Zobacz posty bez odpowiedzi | Zobacz aktywne tematy Obecny czas: 16 Sty 2021, 23:58



Odpowiedz  [ 4 posty(ów) ] 
 "Świnia i Polak mają wspólnego Boga" 
Autor Wiadomość

Rejestracja: 13 Kwi 2011, 20:50
Posty: 7
Post "Świnia i Polak mają wspólnego Boga"
Szukając czegoś w internecie, trafiłem przypadkiem na czeską stronę poświęconą m.in. wspinaczce. Autor jest chyba szczególnie negatywnie nastawiony do Polaków, bo wydzielił podstronę, na której zamieścił niewybredne przykłady, jak wg. niego zachowują się Polacy. Zastanawiałem się, czy w ogóle to zamieszczać na forum, bo z jakąkolwiek przyzwoitością te teksty nie mają nic wspólnego, ale że w czeskim internecie nie zdarzyło mi się nigdy spotkać z taką wizją Polaka i takim podejściem, to może warto mieć świadomość, że w oczach niektórych Polacy paskudnie się prezentują. A może rzeczywiście autor widział tylko ten rodzaj Polaków o którym pisze, albo sam jest człowiekiem szczególnego rodzaju.

Tak pisze o Górach Rychlebskich:
„Kiedyś tu człowiek nie spotkał żywej duszy. Dzisiaj stopniowo te góry odkrywają turyści i rowerzyści. Ale niestety i Pšonci ( określenie Polaka ), naród kombinatorów i oszustów. Trafnie ich określił dzierżawca wieży widokowej na Zlatym Chlumie: „ Świnia i Polak mają wspólnego Boga” Po wielu doświadczeniach nie można się z tym nie zgodzić”

O Jesenikach:
„Nie ma tu tłumów Niemców czy Węgrów. Niestety, zamiast nich pojawiają się Polacy. A to jest „ zastąpienie czarta diabłem”. „.

Poniżej garść jego obserwacji ( lub stereotypów ).

Czy na wyciągu narciarskim wcisnęły się przed Ciebie dziesiątki osób? Właśnie przyjechała wycieczka z Polski.

Jeśli byłeś świadkiem awantury w hotelu lub pensjonacie, gdy klient wyssanymi z palca przyczynami próbuje wykpić się od zapłacenia za pobyt, ciesz się, że nie znasz języka polskiego.

Jeśli spotkałeś dziwnych ludzi z plastikowymi wiadrami po proszku do prania, zbierających grzyby, aby sprzedać je u siebie z dużym zyskiem, możesz być pewien że znajdujesz się w pobliżu tablic z napisem „Granica Państwa”.

Jeśli ktoś w leśnej ciszy hałasuje tak, ze wystraszy nawet leśniczego, możesz być pewny, że ma ze sobą wiadro po proszku do prania.

Czy spotkałeś cudzoziemca, który zachowuje się w Twoim kraju tak, jakbyś miał mu wyczyścić buty? Zaszokowało Cię to, że nie mówi po niemiecku, lecz w dziwnym słowiańskim dialekcie?

Jeśli na autostradzie ktoś spowalnia przez wiele kilometrów ruch na lewym pasie albo ciężarówka wjechała nagle przed Twój samochód, nawet nie sygnalizując tego manewru, to zanim zaczniesz złorzeczyć na przeklętych czeskich kierowców, przyjrzyj się, czy nie widzisz znaczka z charakterystycznym PL.

Byłeś już świadkiem sytuacji, gdy tłum obcokrajowców próbuje się dostać na wieżę widokową bez zapłacenia 30 koron wstępu, a w swoim kraju płaci za to o wiele więcej? Możesz być pewien, że to miejsce znajduje się w pobliżu granicy z Polską.

„Gdy Polak ma kozę, to jest już szlachcicem” – z mądrości naszych ojców.

Czy byliście świadkami sytuacji, gdy ktoś parkuje w ten sposób, że blokuje kilka innych aut? Wiedzcie, że oprócz Polaka mógł to być też Czech.


Jeśli jeszcze w czasach socjalizmu jechaliście pociągiem, który miał jeden przystanek za granicą, a służby graniczne obcego państwa nie pozwoliły tam wysiadać i w dodatku nakazywały, by zasłonić okna, żeby nie podglądać tamtejszego dobrobytu, wiedzcie, że ten przystanek nie znajdował się w Waldműnchen lecz w Głuchołazach.

Byliście świadkami, gdy na parking przyjechał jeden z najnowszych modeli Audi, a kierowca dowiedziawszy się, że za parkowanie musi zapłacić 50 koron za cały dzień, ostro pokłócił się z parkingowym i zostawił samochód na skarpie tuż przed szlabanem, gdzie już stało kilka innych aut? Wiedzcie, że Polacy też miewają porządne samochody.

Przewodnik w jaskinii powtarza, że nie wolno fotografować, a mimo to, co chwila rozbłyskuje lampa aparatu. Że nie rozumieją tego Japończycy, ostatecznie jest do przyjęcia. Ale gdy polska grupa udaje, że nie słyszy, to się wydaje co najmniej dziwne.

Czy zaczepił Was kiedyś na północy cudzoziemiec namolnie próbujący wymienić niewielką kwotę w obcej walucie na korony, a przy tym oferował kurs niższy, niż w kantorze? Ta obca waluta, to był polski złoty.


Jeśli jesteście szczęśliwymi właścicielami domu typu „Zimmer frei”, na pewno mieliście do czynienia z sytuacją, gdy cudzoziemcy płacąc 200 koron za noc, żądają dostępu do własnej kuchni, sauny i siłowni. Potem pewnie z niecierpliwością czekaliście, aż ci Polacy wyjadą.



Tu adres strony tego „myśliciela”:
http://www.goat.cz/index.php?path=Lezen ... lebskeHory

http://www.goat.cz/index.php?path=Lezen ... y_Jeseniky

http://www.goat.cz/index.php?path=OPolacich_OPolacich


16 Lut 2013, 15:59
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2011, 11:42
Posty: 648
Post Re: "Świnia i Polak mają wspólnego Boga"
cezaryol napisał(a):
Jeśli byłeś świadkiem awantury w hotelu lub pensjonacie, gdy klient wyssanymi z palca przyczynami próbuje wykpić się od zapłacenia za pobyt, ciesz się, że nie znasz języka polskiego.

A i owszem, byłem. I to zupełnie niedawno. I nie zdarzyło mi to się po raz pierwszy. Niestety tylko język polski znam...
Od czasu pojawienia się powyższego wpisu wielokrotnie "przymierzałem się", by się do niego odnieść. Nie będę epatował konkretnymi przykładami*, choć tymi mógłbym długo sypać, postaram się możliwie szeroko odnieść się do sformułowanych tu zarzutów wobec Polaków.
Oczywiście, jak każde uogólnienie, jest ono bardzo krzywdzące dla prawych przedstawicieli danej grupy (w tym wypadku nacji), ale niestety niesie też wiele trafnych spostrzeżeń. Często bywając w górach Republiki Czeskiej i innych krajów, widziałem sporo scenek z Polakami w roli głównej, które bardzo przypominają zdarzenia opisane powyżej. Niestety, wielu butnych Polaczków, w swoim mniejszym lub większym miasteczku subalternów, którzy ledwie dorobili się nastoletniego "audyka w dyzlu, którego żeśmy ze świagrem z Niemczech ściągly", zgrywa u "tych małych śmiesznych Pepików" Bóg wie jakie paniska, bardzo (jak bardzo - wskazuje powyższy wpis) skutecznie psując opinię turystom z Polski, wśród których jest przecież wielu prawych, kulturalnych i miłych ludzi. Problem, że awanturująca się swołocz od razu rzuca się w oczy i psuje opinię wszystkim...
Dlatego wybierając - jak to się dzisiaj mówi - "destynacje" na letnie lub zimowe wakacje, staram się omijać miejsca odwiedzane przez Polaków...

P.S. Zajrzałem na strony Autora (jak określił go P.T. CezaryOl - "myśliciela"), jest tam kilka nowych (lub pominiętych przez Tłumacza) mikroprzyczynków.

*) Przed podaniem jednego przykładu nie mogę się jednak powstrzymać: w lecie 2009 siedzę z rodziną przy stole w restauracji hotelu Nechanický w Špindlu, odprężeni w ciszy zjadamy jakieś pyszności, a tu nagle z hukiem otwierają się drzwi. Staje w nich Polak w średnim wieku i od owych drzwi drze się do kelnerki stojącej za barem w drugim końcu sali:
- Bażant jest?!
Kelnerka nie wie dokładnie, o co chodzi, wychodzi doń zza lady i tłumaczy grzecznie, że dań z bażanta akurat nie ma, ale może polecić specjały z kaczki i gęsi (my akurat zjadamy jakieś kacze dania, więc z czystym sumieniem mogę potwierdzić, że były one godne polecenia); na poparcie swoich słów kelnerka próbuje wręczyć nowemu gościowi kartę. Ten jednak doprecyzowuje swoje żądania:
- Bażant, kurwa, złoty! Piwo, kurwa!
Kelnerka odpowiada, że jest tylko Pilsner i Kozel...
Polak odwraca się na pięcie i z jeszcze większym hukiem zamyka za sobą drzwi, rycząc uprzednio w głąb sali:
- Kurwa Czechy, a kurwa Bażanta nie mają!
Reszta jego bluzgów ginie w trzasku zamykanych drzwi...

_________________
Blaff!
gez. Buldog


Ostatnio edytowany przez Buldog, 21 Wrz 2013, 15:35, edytowano w sumie 1 raz



27 Sie 2013, 12:09
Profil

Rejestracja: 06 Kwi 2011, 10:18
Posty: 670
Post Re: "Świnia i Polak mają wspólnego Boga"
Hm, w takiej sytuacji to chyba trzeba postąpić tak, jak pan Scaramanga w rozmowie z pewnym Hindusem, który budował swoje mauzoleum... (bondolodzy wiedzą, o co chodzi).


20 Wrz 2013, 23:13
Profil
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2011, 11:42
Posty: 648
Post Re: "Świnia i Polak mają wspólnego Boga"
Trudno zrobić cokolwiek, gdy ręce i nogi opadają jak dojrzałe wiśnie...

_________________
Blaff!
gez. Buldog


21 Wrz 2013, 15:36
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Odpowiedz   [ 4 posty(ów) ] 

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware for PTF.
[ Time : 0.038s | 13 Queries | GZIP : Off ]