http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Kolej Wałbrzych - Kłodzko

Artykuły

Krwawa wiara

     Film nagrany w konwencji horroru opowiada o koszmarnym śnie jednego z maturzystów, w którym ksiądz i zakonnica mordują uczniów, tuż po napisanym w nietypowy sposób egzaminie dojrzałości. Swoją premierę miał tuż przed balem studniówkowym. Nikt nie przypuszczał wtedy, że o sprawie będzie głośno w całym kraju. A jednak. Już kilka dni po studniówce, kłodzkich prokuratorów o filmie zawiadomił dziadek jednego z uczniów.




     Staruszka zbulwersował fakt, że w głównej roli – mordercy – wystąpił ks. Krzysztof Doś, proboszcz parafii w Wojciechowicach, który uczy religii noworudzkich maturzystów. Okazało się również, że w przygotowanie filmu zaangażowani byli nauczyciele, a nawet dyrektor szkoły.

     – Zostaliśmy poinformowani, że taki film został umieszczony w internecie. Jednak o dokonaniu przestępstwa nie może być mowy – mówi Anna Gałkowska, szefowa kłodzkiej prokuratury. Prokuratorzy po obejrzeniu filmu postanowili skierować sprawę do kuratorium oświaty, aby zbadano procesy wychowawcze w ZSP w Nowej Rudzie.

Coś pozytywnego

     Pismo nie trafiło jeszcze do kuratorium. Jednak sprawa jest już znana Janinie Jakubowskiej, rzeczniczce prasowej Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty. Pedagog broni uczniów. Uważa, że młodzi ludzie wykazali się kreatywnością i dużym zaangażowaniem. – Moim zdaniem intencje uczniów były dobre. Zabrakło im etycznego przewodnika, dlatego stracili kontrolę nad nagraniem. Można zauważyć wiele pozytywnych aspektów w tym nagraniu, przede wszystkim pracę w zespole, współpracę z gronem pedagogicznym oraz zaufanie jakim uczniowie obdarzyli katechetę. Poprzez ten film młodzież być może chciała wyrazić, swój przedegzaminacyjny stres – tłumaczy Jakubowska.

    Rzeczniczka kuratorium w swoich stwierdzeniach idzie jeszcze dalej. Twierdzi, że wokół tej sprawy powstała atmosfera, która może wywołać w maturzystach poczucie winy. Szczególnie, że sprawa – po interwencji mediów – zainteresowała również pracowników kłodzkiego starostwa, którym szkoła podlega.

     – Osoby odpowiedzialne za oświatę w powiecie będą w najbliższym czasie wyjaśniać sprawę. Najpierw niezbędne jest zapoznanie się ze wszystkimi okolicznościami i przeprowadzenie rozmów z dyrekcją i nauczycielami – wyjaśnia Marta Zilbert, rzeczniczka starosty kłodzkiego.

Burza w szklance wody

     W filmie wystąpił Bogdan Kostecki, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Nowej Rudzie. – Dowiedziałem się, że będzie to film o maturze nagrany w konwencji horroru. Podszedłem do sprawy humorystycznie – wyjaśnia dyrektor. Ujawnia, że scenariusz filmu był wymyślany na planie, dlatego nie wiedział do końca w czym uczestniczy. – Nie widziałem żadnych przeciwwskazań, aby wziąć udział w tym filmie. Tym bardziej, że główną rolę odgrywał również ksiądz – twierdzi Kostecki.

     Okazuje się, że Kostecki zobaczył film kilka dni przed studniówką. Wtedy jego uwagę zwróciło przede wszystkim to, że nie niesie żadnego przesłania. – Może powinna pojawić się w nim puenta, np. że na szczęście wszystko to było koszmarnym snem, a na maturze może nie będzie tak strasznie? – zastanawia się Kostecki.

Ksiądz został ukarany

     Kuria Diecezji Świdnickiej decyzją ks. bp. Ignacego Deca ukarała naganą ks. Krzysztofa za naruszenie Kodeksu Prawa Kanonicznego, którym kieruje się kościół. – Zbadaliśmy tę konkretną sprawę. Szczególnie pod względem naruszenia przepisów kościelnych. Stwierdziliśmy, że zostały one naruszone i to nie podlega dyskusji – przyznaje ks. Łukasz Ziemski, rzecznik kurii. Ziemski tłumaczy, że kodeks zabrania dopuszczania w kościele i na cmentarzu tego, co jest obce świętości tych miejsc. – Bez zgody ordynariusza użyto miejsc świętych do celów przeciwnych kultowi, pobożności i religii – dodaje.

     Zdaniem psychologów trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek i zastanowić się czyje uczucia film zranił i czy nagranie naprawdę niesie ze sobą jakieś negatywne przesłanie. Okazuje się, że ks. Krzysztof dla uczniów stał się bohaterem. Większość z nich stanęła w obronie duchownego, twierdząc, że mogą na nim polegać i bardzo dobrze się z nimi współpracuje.

[Karolina Kołodziejczyk – www.klodzko24.eu]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2011-03-15, godz. 06:56, Odwiedzin: 6632
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0879950523