http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Tisza I 1:100 000 [P1/1]

Artykuły

Góry Bialskie 2010

     W dniach 22-24 października 2010 roku miało miejsce spotkanie ludzi gór w miejscowości Bolesławów koło Lądka-Zdroju. Piszę ludzi gór, choć niektórym może  wydać się to dziwne. Kto jednak naprawdę chodzi po górach i żyje tymi górami będzie wiedział o co mi chodzi. Turystyka górska jest bardzo specyficzna. Nie można jej porównywać  z innymi rodzajami turystyki. Jest to nie tylko zwykła wędrówka. Jest to niejednokrotnie łazęga wydawałoby się bez celu. Ale tak nie jest. Ludzie gór nawet gdy wyruszają bez sprecyzowanego celu, to czynią to świadomie i wiedzą, że ten cel pojawi się prędzej czy później. Jedyne co muszą brać oni pod uwagę to odpowiedzialność za współtowarzyszy. Bo tylko to może zależeć od nich. Wszystko pozostałe zależy wyłącznie od Pana Gór. I tylko to jest pewnikiem. Bo nawet to czy powrócimy z tych gór do końca nie jest pewne. I dlatego czujemy respekt przed górami. A ci co tego nie czują nie są prawdziwymi ludźmi gór.

     Nie będę tutaj rozpisywał się więcej na ten temat. Powiem tylko, że w Bolesławowie spotkali się, w większości, właśnie tacy ludzie. To  tu, podczas 49. Ogólnopolskiego Zlotu Sudeckich  Przodowników Turystyki Górskiej pojawili się starzy wyjadacze, niejednokrotnie bardzo zasłużeni dla turystyki górskiej; jak i żółtodzioby, dopiero próbujący swych sił. Co jednak jest ważne, że ci młodzi nie starają się zgrywać bohaterów, tylko podpatrują starszych kolegów, by brać  z nich przykład. Bo niejeden z przybyłych tu przeżył w górach chwile, gdy wydawało by się że są już jego ostatnimi w tym życiu. Kto tego doświadczył osobiście będzie wiedział o czym mówię. Sam kilkakrotnie miałem takie momenty i wiem to doskonale, i powiem to głośno, wręcz wykrzyczę: Pamiętajcie Góry nie są dla samotników. W góry trzeba chodzić grupami, bo tylko towarzysz wyprawy pomoże ci właśnie w takim momencie.

     Dlatego właśnie tak ważne są spotkania takie jak to. To na nich integruje się środowisko przodowników turystyki górskiej. To tutaj następuje wymiana doświadczeń turystycznych. A akurat na tym Zlocie, zorganizowanym przez Klub Turystyki Górskiej "Łazek" z Wrocławia, postawiono sobie za cel wniesienie w imprezę treści krajoznawczych. W tym wypadku postanowiono przybliżyć sylwetkę królewny Marianny Orańskiej oraz ukazać działalność Solidarności Polsko - Czesko - Słowackiej.

     Kolejna ważna sprawa na takich spotkaniach to podnoszenie kwalifikacji przodownickich, dla już wprawionych , albo podejście do egzaminów na przodowników turystyki górskiej, dla początkujących. Tym razem muszę pochwalić grupę kolegów z Lwówka Śląskiego, którzy tak się zorganizowali, że w komplecie (osiem osób) zdali egzaminy. Brawo! Mając teraz tak liczną kadrę będą organizowali wycieczkę po wycieczce. Aż zazdroszczę turystom z Lwówka.

     Jak zapewne wszyscy zauważyli  w przyszłym roku będziemy mieli jubileuszowy 50. Zlot. Dlatego przygotowania do niego już się zaczęły. Zlot zostanie zorganizowany przez działaczy z Oddziału "Sudety Zachodnie" w Jeleniej Górze, a jego komandorem zostanie kol. Andrzej Grzybowicz. I bądźcie pewni, że Zlot ten głęboko zapadnie w pamięci jego uczestników. Dlatego radzę nie zwlekać  i już zabezpieczać sobie udział w tej jubileuszowej imprezie.
                                                                                                                                            [Krzysztof Tęcza]

Zobacz także:
Pieczątki ze Zlotów Przodowników TG
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2010-11-30, godz. 08:29, Odwiedzin: 3850
Komentarze
nom 2010-11-30 08:38
Ale się autor podniecił.
marko 2010-11-30 08:41
Eee, ma chłop rację, ale... ten apel o chodzenie w grupach w góry... Ja tam wolę samotnie...
Bohemophilus 2010-11-30 22:09
Trąci egzaltowanym doktrynerstwem - to tak bez wykrzykiwania.
Mirek 2010-12-01 07:26
Wkrótce każdy, udający się na południe od drogi A4 w celach innych niż zarobkowe będzie musiał wynająć koncesjonowanego przewodnika. A wcałym pozostałym świecie o tym co i jak robisz będą decydowały warunki umowy z ubezpieczycielem
Buldog 2010-12-01 11:31
Jak to bylo? Dentysty, ginekologa, ortopedy...?
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0979361534