http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
SGTS 3: Karkonosze (antykwariat)

Sudeckie ABC » Kuchnia sudecka

Knedliki z wędzonego boczku (Špekové knedlíky)

     Knedliki z wędzonego boczku (Špekové knedlíky) są potrawą niezwykle sycącą, ale wymagającą włożenia w ich przygotowanie nieco wysiłku. Efekt jest wart tej pracy i podawane ze szpinakiem knedliki mogą stanowić doskonałe, samodzielne danie obiadowe. Świetnie smakują ze zsiadłym mlekiem lub maślanką, ale równie dobrze pasuje do nich ciemne piwo.

Składniki na knedliki:
350 g bułki wrocławskiej (weki)
500 g boczku wędzonego parzonego
15 dag mąki krupczatki
100 ml mleka
3 jajka
3 łyżki posiekanej pietruszki
sól, pieprz

Składniki na szpinak:

500 g mrożonego szpinaku
1 cebula
100 ml wywaru z mięsa
40 g masła
20 g mąki
1 jajko
4 ząbki czosnku
100 ml mleka
sól, pieprz

     Bułkę wrocławską kroimy na drobną kostkę, wykładamy na blachę i podsuszamy w piekarniku. Boczek gotujemy w wodzie do miękkości i również kroimy na drobną kostkę (polecam gotowanie boczku wraz z warzywami, co pozwoli na otrzymanie wywaru, z którego można potem przygotować zupę, np. żurek).

     Rozgrzewamy na patelni kilka łyżek oleju i obsmażamy na nim boczek wraz z kawałkami bułki, doprawiając je solą i pieprzem. Do dużej miski wlewamy mleko, dodajemy mąkę krupczatkę, jajka i pietruszkę, a następnie dokładnie mieszamy. Doprawiamy pieprzem, solą i dodajemy ostudzoną bułkę i boczek. Całość zagniatamy, wyrabiając ciasto. Odstawiamy ciasto na pół godziny.

     W międzyczasie przygotowujemy szpinak. Posiekaną cebulę wrzucamy na rozgrzany olej i smażymy do szklistego koloru. W oddzielnym garnku z masła i mąki przygotowujemy jasną zasmażkę i dodajemy ją do cebuli. Dolewamy kilka łyżek ciepłego wywaru z gotowania boczku i chwilę podgrzewamy. Następnie dodajemy szpinak, zmiażdżone ząbki czosnku, mleko, jajko oraz sól do smaku i często mieszając gotujemy do miękkości.

     Mokrymi rękoma formujemy z ciasta dość duże kule, ugniatamy je i wkładamy do gotującej się, osolonej wody. Wyciągamy je po ok. 10-12 minutach, gdy wypłyną na wierzch. Podajemy razem ze szpinakiem.

Opracowanie i przygotowanie:
[Waldemar Brygier – naszesudety.pl]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2010-02-25, godz. 23:13, Odwiedzin: 9332
Komentarze
Dolek 2010-02-26 10:27
O! Drugie! Dziękuję bardzo. To trochę taki mały sudecki imperializm, bo owe knedle pochodzą z Tyrolu. Pewnie wraz z Tyrolczykami zawędrowały do Mysłakowic, a do Czech via Bawaria.
Ważne: zamiast zwykłego boczku najepiej dodać prawdziwego specku - wędzonego na surowo. Może być ewentualnie szwarcwaldzki (nie sznka). Zamiast boczku można dodać wątróbki. A same kluchy doskonale zdają egzamin pływając w rosole jako zupa. Generalnie: stukrotne dzięki za tę rubrykę!
Waldek Brygier 2010-02-26 11:09
Tak też pomyślałem, że lepszy (wyrazistszy w smaku) byłby boczek wędzony, surowy, ale... nie było w sklepie, więc zrobiłem z parzonym. Co do wykorzystania kluch w zupie - dzięki za pomysł, zostało mi z 6 sztuk i na razie je zamroziłem, nie mając pomysłu na coś nowego :-)
Dolek 2010-02-26 13:34
Po 2 na twarz - jak znalazł! A'propos: dla wegetarian: zamiast specku dodać zblanszowane liście szpinaku, podawać z roztopionym masełkiem i tartym parmezanem - nawet mięsożercom zasmakuje. W południowych Niemczech i Austrii (także w Poł. Tyrolu) dostępne są gotowe mieszanki ciasta (w worku są bułki, przyprawy i "lepiszcze"), co bardzo ułatwia przygotowanie, a nie smakuje "daniem z torebki".
Dolek 2010-02-26 13:39
I jeszcze jedno: moja ś.p. babcia (wychowana w tradycji kulinarnej proweniencji wiedeńsko-lwowskiej) robiła to jeszcze prościej: kostki bułki i ewentualne inne dodatki (boczek, cebulkę) mieszała z przygotowanym uprzednio zwykłym ciastem naleśnikowym.
Dolek 2010-02-27 14:53
To jeszcze raz ja: nie wiem, jak to napisać, by nie było kryptoreklamy. W jednym z wrocławskich centrów handlowych, nazywa się jak waluta jednego sąsiada RP, hipermarkecie o bardzo niewirtualnej nazwie jest do kupienia prawdziwy tyrolski SPECK!
Waldek Brygier 2010-02-27 15:08
Ale daleko ta waluta ode mnie, więc się nie wybiorę. A dzisiaj z inspiracji Zuzi powstało danie: Oberlausitzer Ganze Abern, Quark, Butter und Leinoel. Po poznańsku: pyry z gzikiem :-)
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0677688122