Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Jakuszyce pozostaną niekomercyjne

   - Niektórzy narciarze mówią, że słyszeli od pana, iż ma powstać spółka z o.o., która zajmie się zarządzaniem trasami biegowymi w Jakuszycach.

     - Nigdy czegoś takiego nie powiedziałem. Nigdy! Nawet żartem. Rozważam tylko możliwości dalszego sposobu działania. Nie sugeruję jednak zakładania spółki ani prywatyzacji czy upaństwowienia. Przypomnę, że jesteśmy stowarzyszeniem wyższej użyteczności publicznej, zarejestrowanym w sądzie. I jako to stowarzyszenie jesteśmy notarialnym właścicielem Polany Jakuszyckiej oraz części terenów wokół niej. Łącznie mamy około siedmiu hektarów.

     - Światowy zasięg Biegu Piastów i sukcesy Justyny Kowalczyk sprawią, że do Jakuszyc będzie przyjeżdżać na biegówki jeszcze więcej ludzi niż dotychczas. Jak ośrodek sobie z tym poradzi? Przygotowanie tras kosztuje.

     - Już teraz w soboty i niedziele mamy po ponad dwa tysiące narciarzy. Bardzo mnie cieszą wizyty zupełnie nowych gości, którzy o bieganiu nie mają zbyt dużego pojęcia, ale z wielką przyjemnością chodzą na nartach. Szczególnie cieszy mnie rosnąca grupa rodzin, które przyjeżdżają z dziećmi - od dwóch do pięciu lat.

     - Potencjał Polany Jakuszyckiej, także marketingowy, rośnie. To szansa dla Polany...

     - Żadna szansa. Kłopot! To szansa dla Szklarskiej Poręby, bo ci, co u nas biegają, mieszkają w Szklarskiej Porębie. Tam wydają pieniądze. Druga sprawa - jesteśmy mocnym nośnikiem informacji o Szlarskiej Porębie, nawet jeśli mówi się o nas: „Jakuszyce", a nie: „Szklarska Poręba - Jakuszyce". To tak, jak ci, którzy wybierają się do Zakopanego, mówią, że jadą „na Kasprowy", a nie „do Zakopanego na Kasprowy". Część ludzi jednak bardzo źle odbiera, gdy mówi się o nas Jakuszyce, a nie Szklarska Poręba-Jakuszyce.

     - Problemy finansowe stowarzyszenia znane są od lat. Jak wyglądają po Biegu Piastów?

     - Jeszcze gorzej. Bardzo dużo pieniędzy idzie na utrzymanie tras. Wzięliśmy ten ciężar na siebie. Jeśli chodzi o trasę do Szklarskiej Poręby, to jej przygotowanie letnie oraz prace na trasie tak zwanej Schengen, pochłonęły około 60 tysięcy złotych. Połowę tej kwoty pokryło miasto. Natomiast do utrzymania tras nikt nie dopłaca. To wyłącznie nasze koszty. Pieniądze zdobywamy bowiem tylko na rozbudowę, a nie na eksploatację. To zupełnie inne rzeczy. Traktowanie środków, które dostajemy jako dofinansowania utrzymania tras, jest bezpodstawne.

     - Minister sportu Mirosław Drzewiecki gościł niedawno w Jakuszycach i obiecał ponad 3 miliony złotych. Na co zostaną wydane?

     - Zarząd Stowarzyszenia Bieg Piastów przygotował plan zagospodarowania Polany Jakuszyckiej. Chodzi o budowę stadionu, który będzie mieć trzy funkcje: dla biegów wyczynowych, Biegu Piastów i biathlonu, bo częścią stadionu ma być strzelnica. O fundusze na realizację planu zabiegał Urząd Marszałkowski. Pan minister powiedział, że możemy liczyć na pieniądze. Pierwszą część mamy dostać jeszcze w tym roku. Teraz musimy szybko przygotować dokumenty, które umożliwią rozpoczęcie budowy.

     - Czy część pieniędzy od ministra może zostać wydana na utwardzenie podłoża parkingu, na którym zwykle jest pełno błota?

     - Nie. Na razie nie stać nas na lepszy, ale postaramy się wykonać prace, które umożliwią spływ wody z parkingu. Dzięki temu błota będzie mniej

     - Z jakich innych źródeł stowarzyszenie ma pieniądze?

     - Coraz więcej z wpłat w ramach odpisu jednego procenta. Poza tym z wpłat startowych uczestników Biegu Piastów i opłat za reklamy wykupywane przez sponsorów. By mieli satysfakcję, stosujemy zasadę, że sponsorów głównych jest tylko trzech. Pozostali dofinansowują nas w bardzo niewielkim stopniu. Inne wpływy pochodzą z dzierżaw i opłat parkingowych oraz za organizację imprez. Ci, którzy organizują, np. szkoły, wpłacają tylko 27 procent kosztów, bo nie mają więcej pieniędzy.

     - Opłaty startowe na Bieg Piastów są najniższe na świecie, jeśli chodzi o zawody tej rangi. W pierwszym terminie wynosiły 50 złotych. Za udział w czeskiej Jizerskiej Padesatce - żeby nie szukać daleko przykładu - opłaty zaczynają się od równowartości ponad stu złotych.

     - Wielu narciarzy z Polski, aby wziąć udział w Biegu Piastów, musi zapłacić za dojazd i noclegi, do tego dochodzą smary, oczywiście cały sprzęt narciarski. Dla nich wysokość opłaty startowej jest bardzo ważna. Jeśli będzie za wysoka, może stać się barierą finansową nie do pokonania. Mnie zaś od początku działalności ośrodka w Jakuszycach zależy, by bieganie na nartach upowszechnić, także wśród osób starszych, niezamożnych. Gdyby opłata startowa była taka, jak w innych krajach, narciarzy nadal byłoby bardzo dużo, ale bariera zamożności nie pozwalałby na start wielu ludziom, którzy startują w nim od bardzo dawna. Z wieloma z nich jestem zaprzyjaźniony, są ze mną tutaj od początku.

     - Czyli podwyżki startowego nie będzie?

     - Na 75 złotych w pierwszym terminie. Później będzie wynosić 100 złotych. To nadal dużo taniej niż gdzie indziej.

     - Są jednak i narciarze, którzy piszą skargi, że nie są przygotowywane trasy w okolicach Orla.

     - Ogłosiliśmy, które trasy traktujemy jako główne. One będą systematycznie przygotowywane. To trasy wokół Cichej Równi, czyli w rejonie gwarantowanego śniegu. Trasa torowiskiem do Harrachova, na przykład, nie była przygotowywana. Ale nie z braku pieniędzy czy chęci. Mogliśmy ją udostępnić narciarzom późno, dwa tygodnie przed Biegiem Piastów, bo dopiero wtedy były takie opady śniegu, że ratrak, jadąc po niej, nie bił poprzeczkami w tory.

     - Gdzie poza Cichą Równią jest śnieg gwarantowany?

     - W rejonie Krogulca i przy Garbach Izerskich, czyli dawnej kopalni. Te trzy miejsca znajdują się na wysokości około tysiąca metrów nad poziomem morza. Polana Jakuszycka jest na wysokości około 880, czyli znacznie niżej. Orle jest na 825, ale jest samośnieżne. Tam jest nie tylko śnieg, który spada. Spora ilość jest nawiewana z drugiej strony Izery. W sumie to uroczy teren, taka słoneczna polana. Są jednak problemy ze śniegiem na dojściu do niego. Jest na nim jedno miejsce, na długości około stu metrów, na którym brakuje śniegu.

     - Jakuszyce w sezonie narciarskim to wąskie gardło. Narciarzy pełno, parkingów za mało, na drodze korek. Czy jest szansa na organizację wejść na trasy biegowe w innych miejscach Gór Izerskich?

     - Nasze działania idą w tym kierunku. Cel - przybliżenie tras do Szklarskiej Poręby, a dokładniej - miejsc w pobliżu kopalni Izer Granitu i Chatki Robaczka w Białej Dolinie.  Wspólnie z leśnikami opracowujemy system tras w pobliżu Białej Doliny. Trasy te będą wiodły wyłącznie po istniejących drogach. Nie będzie żadnej ingerencji w las.

     - Ekolodzy nie będą mieć pretensji?

     - Tego to ja nigdy nie wiem. To zależy, czy ktoś kogoś napuści... Zawsze się tego boję.

     - Wróćmy do Białej Doliny.

     - Nowe trasy na Białej Dolinie mają być połączone z kopalnią i trzema punktami gwarantowanego śniegu. Narciarze będą więc mogli mieszkać na Białej Dolinie blisko tras. W tym kierunku będziemy mogli też wydłużyć Bieg Piastów. Tam jest dość wysoko, śniegu nie brakuje.

     - Niedaleko jest Zakręt Śmierci, gdzie wkrótce zmieniony zostanie przebieg drogi, powstanie większy parking.

     - Na razie nie umiemy połączyć Ścierniska z Zakrętem Śmierci, by stamtąd narciarze mogli pobiec na Dzielne Klapki. O połączeniu naszych tras z Zakrętem Śmierci jednak myślimy. Musimy jednak ten plan bardzo ściśle uzgodnić z leśnikami i ekologami. Tam są paśniki. Może w przyszłym roku się uda?

     - Narciarze, wprawdzie nieliczni, ale jednak, przybiegają do Jakuszyc z kolei gondolowej powyżej Świeradowa. Czy są szansę, że trasa ta będzie przygotowywana ratrakami?

     - Nie. Wiem, że tam biegają, ale dostaliśmy zakaz. Ekolodzy się nie zgadzają. Widocznie mają coś do ochrony.

     - W kalendarzu Worldloppet na 2010 rok jest informacja, że w ramach Biegu Piastów rozegrane zostaną dwa biegi na 50 kilometrów. Nie tylko stylem klasycznym, ale i dowolnym.

     - To nie pomyłka. W sobotę będzie bieg stylem klasycznym na długim i krótszym dystansie, a w niedzielę to samo, o takich samych godzinach, ale stylem dowolnym. Trasę zmierzymy trzema metodami - na mapie, rowerze i GPS-em. Chcemy mieć pewność, że będzie mieć równe 50 kilometrów.

     - W tym roku w ramach Biegu Piastów nie było dystansu 10 km. Niektórym go brakowało.

     - Jest spore parcie na powrót dziesiątki. Biorę je pod uwagę. Rozważam rozegranie dziesiątki za rok. Jeśli tak się stanie, bieg na 10 km odbędzie się w czwartek przed weekendem z głównymi biegami.

     - Na ile realna jest organizacja w Jakuszycach zawodów z cyklu Pucharu Świata w biegach i biathlonie?

     - Popieramy wystąpienie Szklarskiej Poręby o organizację zawodów biegowych z cyklu Pucharu Świata. Decyzję o przyznaniu zawodów tej rangi podejmuje Międzynarodowa Federacja Narciarska z kilkuletnim wyprzedzeniem. Weźmiemy na siebie przygotowanie techniczne zaplecza, ale nic więcej. Całą organizacją musi zająć się komitet organizacyjny ze Szklarskiej Poręby. Jest w tym mieście silna grupa Lokalnej Organizacji Turystycznej. Myślę, że stać ją na zorganizowanie Pucharu Świata na wysokim poziomie.


Rozmawiał: Leszek Kosiorowski – Nowiny Jeleniogórskie
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2009-04-15, godz. 18:34, Odwiedzin: 4963
Komentarze
mareki 2009-04-16 11:40
Wsród biegaczy sa również tacy, co cenią
sobie także nieprzygotowane szlaki. Sam jeździłem torem i wcale ratrak nie był potrzebny. Ktoś (czasami ja) założy ślad i już jest dobrze. Różnorodność i mozliwość wyboru ma swoje zalety. A skargi na nieprzygotowany szlak do Chatki uznałbym za smieszne.
I druga rzecz. Nie anektujmy przestrzeni publicznej! nie prywatyzujmy , nie ogradzajmy.
Silesiophilus 2009-04-18 11:36
Puchar Świata (na wysokim poziomie!?) w tej kulturowej dziczy? Skończy się jak z Euro - miało być to i to, będzie kupa wstydu i przemielonych przez różne mafie pieniędzy, za które i tak nic pożytecznego nie powstanie. Proponuję centrum pucharu por ruinami chaty na Rozdrożu Izerskim. To będzie takie "budujące" - po polsku!
Silesiophilus 2009-04-18 11:37
Miało być "pod ruinami...".
Borussia 2009-04-18 14:34
W Niedziele Palmowa bylam na Rozdrozu Izerskim. Plakac sie chcialo... A droga od tzw. zakretu smierci tez tragiczna - nawierzchnia jak ser szwajcarski, tylko czarna i dziury duzo wieksze.
mareki 2009-04-20 08:19
Silesiophilusie - to sobie popłacz i pobiadol z ta swoją antypolska fobią. Strasznie zgorzgniały gość z ciebie.
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0828709602