http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Czocha, zamek

     W okolicach Lubania, od kilkuset lat wznosi się jedna z najcenniejszych warowni na Dolnym Śląsku. Piękne plenery i magia zamku wielokrotnie przyciągały znanych polityków, najważniejszych dowódców wojskowych oraz filmowców. Ci ostatni szukali tu generała, a kilka lat temu nawet... wiedźmina!

LEGENDARNY ZAŁOŻYCIEL

     Historia murowanej rezydencji oparta na lokalnej tradycji podaje, że zamek został wniesiony przez króla Wacława II w latach 1242-1247 lub od początku stanowił własność margrabiów brandenburskich. Inne i także późniejsze przekazy mówiły o zbudowaniu zamku dopiero w  1 poł XIV wieku przez księcia jaworskiego Henryka I, który ufortyfikował granicę, tworząc tzw. okręg Kwisy. Z tego okresu zachował się bowiem pierwszy przekaz o istnieniu zamku Czocha („Caychow”). Murowana warownia składała się wówczas z: kamiennej wieży obronnej, dużego budynku mieszkalnego, kaplicy i małego dziedzińca. Całość otaczał kamienny mur odwodowy.

     Po śmierci księcia w 1346 roku zamek miał znaleźć się w rękach czeskich, pozostając warownią graniczną. Wśród właścicieli w 2 poł XIV wieku należy wymienić ród von Dohna, posiadający go do ok. 1417 roku. Po nim rezydencję dzierżył znany śląski ród rycerski von Redern a następnie radca cesarski Hartung von Klüx, który pozostawił tu swego krewnego. Trudno określić z cała pewnością czy wszyscy panowie na XV-wiecznym zamku trudnili się rozbojem. Pewniejsze jest za to zdobycie warowni przez husytów w 1434 roku oraz odbicie Czochy przez radcę von Klüxa. Kolejnym właścicielem majątku był Kaspar von Nostitz, kondotier walczący wielokrotnie z Polską po stronie Krzyżaków. W rękach tejże rodziny zamek był jeszcze przez długie dziesięciolecia, aż do 1700 roku, kiedy to na własność i ponad 200 lat przejął go ród von Uechtritz.

TAJEMNICE I SKARBY

     Podczas wojen napoleońskich zamek uznany za najokazalsza rezydencję w okolicy, cieszył się sporym zainteresowaniem walczących ze sobą armii. Gorsza tego stroną była dewastacja i rabunek dóbr, co doprowadziło niemal do kompletnego zrujnowania zamku. Na szczęście po opuszczeniu okolicy przez wojska, ówcześni właściciele przystąpili do usuwania szkód.

     Z późniejszego okresu zachowały się legendy o ukryciu tu carskich klejnotów koronnych Romanowów. Jednak obecnie największą uwagę poszukiwaczy tajemnic przykuwa okres II wojny światowej, gdy do ciężkich prac zatrudniano Polaków. Wedle ich przekazów oraz innych świadków istnieje duże prawdopodobieństwo, że w drążonych przez robotników podziemiach, zgromadzono dzieła sztuki z innych śląskich miejscowości i muzeów.

     Po wojnie, zamek zabezpieczony przez polską administrację, został przygotowany do opróżnienia z cenniejszych rzeczy przetrzymywanych głównie w skarbcu. W niewyjaśnionych okolicznościach zostały one przemycone za Zachód przez burmistrza Leśnej i komisarza UB z Lubania, przy pomocy dawnej służby niemieckiej. Jedną z ciężarówek, która przewoziła 136 ikon z XII-XVIII wieku i 60 brązowych popiersi carów, zatrzymano na granicy a przedmioty oddano do muzeum w Jeleniej Górze. Stamtąd za granice wywiózł je pewien mężczyzna, podający się za dyrektora tejże placówki. Pozostały tylko mniej cenne przedmioty, które z czasem rozszabrowano i rozwieziono w głąb Polski. Zapewne część z nich nadal stanowi zbiory rodzimych sprzedawców, podczas rozsianych po kraju targów staroci. Inne zaś od dawna zdobią europejskie domy...

OD POLITYKÓW DO FILMOWCÓW

     Rezydencja swój wygląd w dużej mierze zawdzięcza przebudowie na pocz. XX wieku znanego warsztatu Bodo Ebhardta. Ocalenie efektów zmian architektonicznych do dzisiejszego dnia, wynikało z przydzielania dawnej rezydencji kolejnym instytucjom. Ostatecznie w 1952 roku zamek przejęło Wojsko Polskie, które urządziło tu zamknięty ośrodek wypoczynkowy. Gościli w nim najważniejsi politycy oraz dowódcy Układu Warszawskiego. W 1994 roku odbyło się tu uroczyste spotkanie premiera Polski – Waldemara Pawlaka i Czech – Waclava Klausa. Połowa lat 90’tych to także otworzenie zamku dla zwiedzających.

     Niezapomniane widoki przypadły do gustu również polskim filmowcom. W 1963 roku Tadeusz Chmielewski nakręcił tu zdjęcia do komedii: „Gdzie jest generał?” Później w kadr ujęto głownie filmy przygodowe, jak: „Dolina szczęścia”, „Kontusze i rapiery”, „Dwa światy”, „Plecak pełen przygód”, „Misja”, a ostatnio „Wiedźmin” z Michałem Żebrowskim w roli głównej.
Obecnie zamek znajduje się na obszarze wsi Stankowice, stanowiąc tym samym okoliczne centrum turystyczne. Udostępnianie rezydencji odbywa się tylko z przewodnikiem, który prócz wnętrz (Sala Rycerska, Sala Marmurowa, kaplicę, dwie jadalnie oraz sypialnie) i ich wystroju, prezentuje dzieje historyczne, pełne legend i tajemnic. Czasem można mieć większe szczęście i uda się zobaczyć turniej lub indywidualne pojedynki wykonywane przez tutejsze Bractwo Rycerskie.

     Jednym z dodatkowych atutów Czochy jest położenie rezydencji na malowniczym, skalnym cyplu nad Jeziorem Leśniańskim. Dla zaostrzenia apetytu na wycieczkę dodam, że już w XIX wieku okolice te zaczęły cieszyć się wielkim zainteresowaniem letników. Największy ruch turystyczny powstał jednak dopiero po zbudowaniu w latach 1919-1922 zapory i spiętrzeniu Jeziora Złotnickiego, co walnie przyczyniło się do założenia pierwszych ośrodków wypoczynkowych. Dziś tamę można obejrzeć bez większych przeszkód, spacerując zarówno na koronie, jak i w dole obok elektrowni. Jeśli wspominamy o tutejszych ośrodkach, to można łatwo dostrzec wachlarz jakości i... oczywiście cen!

ŚMIERĆ NA SZUBIENICY

     Po odwiedzeniu zamku zapraszam na udanie się w kierunku Złotnik Lubańskich. W górnej części największego ośrodka wczasowego, położonego na zboczu niewielkiego wzniesienia, znajduje się murowana szubienica z XVI wieku. Kamienne miejsce straceń wzniesiono w cylindrycznym kształcie z czteroma filarami, na których znajdowały się drewniane belki ze stryczkami. Na początku XX wieku hrabia Edgar von Uechtritz z zamku Czocha nakazał przeprowadzić tu badania archeologiczne. W ich wyniku wewnątrz dawnej szubienicy odkopano wiele ludzkich szkieletów!

     Niestety w latach 70’tych dyrektor ośrodka wypoczynkowego, doprowadził do częściowego zniszczenia zabytku. Postanowił, by wykorzystać przypominający basztowy kształt szubienicy, na stworzenie pseudośredniowiecznego zameczku! Rozebrano więc filary i podwyższono „basztę” do wysokości ok. 10 m, dostawiając obok wieżyczkę z klatką schodową a z drugiej strony podkowiaste wejście. Wewnątrz wmurowano kominek, którego obudowę stanowi część portalu z pobliskiego zamku Rajsko! Całość tej dziwnej adaptacji, wieńczą współczesne blanki i kamienny mur obwodowy. W ten sposób gościom uatrakcyjniono pobyt, zaś miłośnikom przeszłości zniszczono jeden z najlepiej zachowanych pomników dawnego prawa w Polsce!

     Co ciekawe, Złotniki Lubańskie posiadają więcej niezwykłych miejsc. Wieś bowiem do złudzenia przypomina niewielkie miasteczko! Jest duży rynek z otaczającymi go z czterech stron kamieniczkami i położonym w środku ratuszem! Powodem tego jest fakt, iż osadę założono na „surowym korzeniu” w 2 poł XVII wieku, jako ostatnie miasto na Dolnym Śląsku. Jego właściciel i pan na zamku Czocha – Christoph von Nostitz miał ponoć proroczy sen, w którym ujrzał drzewo ze złotymi liśćmi, co zmotywowało go do poszukiwań cennego kruszcu w okolicy. Ponieważ złoto szybko się skończyło, mieszczanie zaczęli utrzymywać się z tkactwa i rolnictwa. Ostateczny upadek miasteczka nastąpił tuż po zakończeniu II wojny światowej. Na wiele lat zniknęła turystyka a Złotnikom Lubańskim odebrano prawa miejskie. Dziś coraz większy ruch turystyczny, przyczynia się do ponownego ożywienia tego niezwykłego miejsca...


[Szymon Wrzesiński]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2008-12-17, godz. 19:58, Odwiedzin: 5352
Komentarze
Replikant 2009-03-06 19:37
O szubienicy w Złotnikach Lubańskich (i nie tylko) możecie poczytać tez w książce pt. "Pomniki bólu i śmierci. Zabytki dawnego prawa na ziemiach polskich", Zakrzewo 2009, wydawnictwo Replika
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0793230534