http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Eupatoria 1:15 000 [P1/1]

Wycieczki » Narciarskie

Góry Ołowiane na nartach

     Na trasie kolejowej z Wałbrzycha do Jeleniej Góry na odcinku od Ciechanowie do Janowic Wielkich, po prawej stronie widzimy niewielkie porośnięte lasem wzniesienia - to Góry Ołowiane. Choć pół wieku temu region ten był często odwiedzany przez turystów i kuracjuszy, dziś jest prawie zupełnie zapomniany. Ze względu na łatwy dojazd, atrakcje krajoznawcze i piękne panoramy są one szczególnie godne polecenia miłośnikom wędrówek na nartach śladowych.

 

     Od drogowskazu przed stacją kolejową w Janowicach Wielkich, zielonym szlakiem turystycznym idziemy w kierunku wschodnim, przechodzimy przez tory kolejowe, a następnie most na Bobrze. Po kilkuset metrach szlak skręca w prawo w kierunku budynku prewentorium, obok którego usytuowany jest niewielki wyciąg narciarski. Tu będziemy mogli przypiąć narty. Przed nami 200-metrowe podejście na grzbiet Gór Ołowianych. Szlak wiedzie przez las. Na skraju dużej polany ze słupami niskiego napięcia opuszczamy zielony szlak turystyczny. Trudy podejścia mamy już za sobą, na dalszej trasie czeka nas tylko kilka niewielkich podbiegów. Skręcając w prawo, odnajdujemy szeroką drogę leśną prowadzącą w kierunku wschodnim - to Droga Wojenna, zwana też Drogą Kolumnową. Po odszukaniu drogi możemy cofnąć się, aby z grzbietu podziwiać panoramę Gór Kaczawskich ze Skopcem i Barańcem oraz wyszczerbioną kulminacją Połomu. Być może, za kilka lat na skutek eksploatacji złóż wapieni przez Zakłady Cementowo-Wapiennicze w Wojcieszowie szczyt ten zniknie z krajobrazu Sudetów.

 

     Na wschód idziemy dalej Drogą Wojenną. Znacznym ułatwieniem podczas wędrówki będą liczące ponad pół wieku kamienne drogowskazy, sygnowane znakiem RGV (Karkonoskiego Towarzystwa Górskiego), stojące na skrzyżowaniach i rozwidleniach dróg leśnych. Niestety, od kilku lat są one celowo niszczone. Na jednym z nich pojawiły się cyfry kwartałów leśnych, inne napisy są zamalowywane czerwoną farbą. To rezultat walki z „niemieckością". Szkoda. Na niektórych, a naliczyłem ich w G. Ołowianych kilkanaście, zachowały się niemieckie nazwy: Schoneansicht (punkt widokowy).

 

     Zachęcające do zjazdu, początkowo łagodnie odchodzące w prawo drogi, stromo opadają do doliny Bobru. Po 15 min. marszu dochodzimy do miejsca widokowego, z którego roztacza się piękna panorama Rudaw Janowickich z charakterystycznymi kopkami Krzyżnej Góry i Sokolika oraz Wielką Kopą, a na drugim planie widać grzbiet Karkonoszy ze Śnieżką. Na trasie będziemy mieli jeszcze jedno widokowe miejsce. Pod koniec Droga Wojenna zacznie łagodnie opadać. Gdy znajdziemy się na łąkach w dolinie, po prawej stronie ukażą się nam zabudowania Ciechanowic. Kierując się na wieżę kościoła, dojdziemy do mostu na Bobrze i stacji kolejowej.

 

     Jeżeli odczuwać będziemy niedosyt, możemy powrócić do Janowic Wielkich mało znanym malowniczym przełomem Bobru. W tym celu, mając po prawej stronie zalesione G. Ołowiane, po lewej w dole zabudowania Ciechanowic, wędrujemy na zachód. Pod koniec skręcamy na południe w kierunku rzeki, dochodząc do samotnego gospodarstwa. Zatrzymajmy się na chwilę. Mam propozycję dla wyruszających na narciarską wędrówkę z Ciechanowic. To bardzo łatwa technicznie, a równocześnie jedna z najpiękniejszych tras, prowadząca przełomem Bobru. Ze stacji kolejowej w Ciechanowicach schodzimy w dół i przez most na Bobrze przechodzimy na prawy brzeg rzeki. Zaraz za mostem skręcamy w lewo i kontynuujemy marsz, aż do usytuowanego na wysokim brzegu samotnego gospodarstwa. Tu połączenie z trasą narciarzy wędrujących przez G. Ołowiane. Idziemy dalej w kierunku południowo-wschodnim wysokim brzegiem Bobru. Latem jest tu droga polna, zimą może być ona niewidoczna pod śniegiem. Nie można tu jednak zabłądzić, gdyż po prawej ręce będziemy mieli góry, po lewej zaś rzekę.

 

     Mijamy ruiny wapiennika, w zakolu rzeki nieco powyżej drogi widzimy wylot sztolni górniczej, po przejściu pod dużym mostem kolejowym ładny widok na przełom Bobru. Za chwilę przechodzimy most nad torami, za którym skręcamy w lewo. Dochodzimy do szosy, która w tym miejscu skręca na most. Po tym moście przechodzimy na lewy brzeg rzeki, a następnie skręcamy w prawo pomiędzy zabudowaniami, aby po kilkuset metrach przejść przez tory kolejowe. Wyraźną drogą dochodzimy do asfaltowej szosy z Miedzianki do Janowie Wielkich. Warto zwrócić uwagę na kamienny drogowskaz. Tu najprawdopodobniej będziemy musieli odpiąć narty, ale do stacji kolejowej pozostało nam zaledwie kilkaset metrów.

 

     Wracając w kierunku Wałbrzycha, możemy z okien pociągu jeszcze raz prześledzić trasę naszej wędrówki. Trasa ma 16 pkt. GON: 14 km, 200 m podejść, łatwa technicznie.

 

[Konrad Ostańkowicz – Na szlaku]

1(79)/1996

drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2008-11-14, godz. 19:39, Odwiedzin: 7734
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.1002321243