Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

W Szklarskiej Porębie władze wzięły się za szarą strefę w turystyce

     Turysta przyjeżdża na weekend, wypoczywa w opłaconym jak należy pensjonacie, a tu nagle wpada do niego Straż Graniczna i prosi o dokumenty. Taki scenariusz jest możliwy wkrótce w Szklarskiej Porębie. Jej władze chcą uderzyć w szarą strefę w turystyce. Mniej więcej co trzecie łóżko dla turysty w Szklarskiej Porębie znajduje się w pensjonacie czy na kwaterze prywatnej, która nie jest nigdzie zarejestrowana, a jej właściciel nie płaci podatków w odpowiedniej wysokości i opłaty klimatycznej. Miastu uciekają w ten sposób miliony. Tracą też przedsiębiorcy, którzy działają uczciwie. 

     - Burmistrz narazi się wielu ludziom walką z szarą strefą, ale to działanie jest niezbędne, by wszyscy mieli równe szanse – mówi Dariusz Michalak, prezes Lokalnej Organizacji Turstycznej w Szklarskiej Porębie.

Najpierw raport

     Walkę z szarą strefą zaczęliśmy od przygotowania raportu o stanie bazy noclegowej w mieście - mówi Adam Duk, urzędnik, który zajmuje się m. in. ewidencją działalności gospodarczej. - W raporcie do firm, które działają oficjalnie, dołączyliśmy wszystkie inne, o których mieliśmy jakiekolwiek informacje, że przyjmują ludzi na noclegi.

     Te informacje to zarówno donosy (zazwyczaj bezbłędne), jak i wyszperane na portalach turystycznych reklamy o miejscach, gdzie można się przespać w Szklarskiej Porębie, na przykład o apartamentach, które nie figurują w żadnych rejestrach oficjalnych. Za takie apartamenty uważa się na przykład mieszkania, które ich właściciele wynajmują zimą i latem, bo sami przeprowadzili się do okazałych domów. Takie apartamenty są nawet w blokach przy ul. Małej i 1 Maja.

Zadanie dla strażników

     - Każde miejsce z raportu szczegółowo analizowaliśmy -opowiada Adam Duk. - Sprawdzaliśmy, czy jest zarejestrowana działalność gospodarcza, czy figuruje w rejestrze obiektów hotelarskich, czy odprowadza opłatę klimatyczną... Weryfikowaliśmy także wymiar podatku od nieruchomości, bo przecież za zwykłe mieszkanie płaci wiele razy mniej niż za powierzchnię pod działalność komercyjną. Jeśli ktoś ma obiekt na tysiąc metrów, a podwyższony podatek płaci za 50, to przecież może być coś nie tak.

     Do obiektów, które w raporcie podpadły, wysłana została Straż Miejska, by wyjaśniać sytuacje wątpliwe i pouczać, gdy przedsiębiorca zapomina np. o opłacie klimatycznej. Adam Duk mówi, że gdy chodzi tylko o brak tej opłaty czy tablicy informującej o usługach turystycznych, sprawę daje się załatwić szybko - właściciel zaczyna płacić, bierze tablicę i wszystko gra.
Gorzej z takimi, którzy idą w zaparte. Za nich władze miasta muszą zabrać się inaczej. - Musimy być perfekcyjnie przygotowani - twierdzi Adam Duk. - Pod względem dowodowym sprawa musi być bezsporna.

Poproszą pograniczników o pomoc

     Jak jednak udowodnić, np. właścicielowi domu czy mieszkania, że gości u siebie turystów za pieniądze? Urzędnicy nie mają w ogóle prawa, by wkraczać do prywatnych domów, zaglądać ludziom do toreb i sprawdzać, skąd przyjechali i czy zapłacili za pobyt.

     Prawo do kontrolowania turystów na terenie obiektów noclegowych ma Straż Graniczna. -  Chodzi o sprawdzenie, czy dopełniony został obowiązek meldunkowy. Możemy kontrolować oficjalnie zarejestrowane hotele i pensjonaty. By wejść na prywatne posesje, musimy mieć nakaz prokuratora - mówi rzecznik prasowy  Komendy Łużyckiego Oddziału Straży Granicznej w Lubaniu porucznik Joanna Woźniak.

     Na podstawie informacji od SG będzie można sprawdzić, kim są goście. To już wyjaśni wiele, bo przedsiębiorcy z szarej strefy często tłumaczą się, że ludzie, których goszczą, to ich rodziny.

     - Uderzenie w szarą strefę jest potrzebne, bo ci, którzy w niej działają, stosują ceny dumpingowe - uważa prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej w Szklarskiej Porębie, Dariusz Michalak. - Stąd się biorą oferty noclegów po 15 złotych czy za 25 złotych z dwoma posiłkami. Uczciwy nie może sobie pozwolić na takie ceny.

Ponad osiem tysięcy miejsc

     Według raportu o stanie bazy noclegowej w Szklarskiej Porębie, na terenie miasta jest 339 obiektów noclegowych. 96 z nich nie jest zarejestrowanych. Liczba miejsc do spania dla turystów to 5256 w obiektach zarejestrowanych. Tych, które nie są w żadnych rejestrach, jest według raportu około 1900, ale nawet autorzy tego dokumentu uważają, że szara strefa może sięgać nawet trzech tysięcy łóżek.

[Leszek Kosiorowski - Nowiny Jeleniogórskie]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2007-04-16, godz. 20:54, Odwiedzin: 6431
Komentarze
ojojoj 2007-04-17 11:01
Turyści napastowani przez mundurowców - to na pewno jeszcze bardziej zachęci do nawiedzania podupadłej Szklarskiej Poręby. Po zlikwidowaniu pociągu to kolejny atut tej miejscowości. Proponuję zamknąć szosę, przejście w Jakuszycach a potem zakazać wstępu powyżej 1000 m....
Tomek 2007-04-20 09:34
Napastowanie turystów przez mundurowców już przerabiano w zeszłym roku w schroniskach tatrzańskich. Tylko, że w Tatry i Zakopane ciągle pchają się ludzie... Jednak w przypadku Szklarskiej takie zagrywki mogą skończyć się dla miasta tragicznie. Przecież po drugiej stronie są niezwykle konkurencyjne czeskie Karkonosze.
Silesiophilus 2007-04-20 11:18
Można by nawet reklamować śląskie Karkonosze (i w ogóle Sudety w granicach RP) jako skansen - strefę jakiegoś zazjatczenia, upadku i cywilizacyjnej degrengolady. Podobno w Rosji zwiedza się dawne łagry. Turyści z Czech (i z innych państw też) przynajmniej nie przeżywali by szoku kulturowego, ale byli nastawieni na to, co ich czeka: dziurawe szosy, brak pociągów, autobusy z czasów młodego Hrabala, brak restauracji (zamiast nich bary), a jeśli restauracje to z nieudolną obsługą i menu jak w najgorszej czeskiej jidelnie, fatalnie wyznakowane szlaki, prawie zupełny brak "rozcestników" (=drogowskazów), takoż brak centrów informacji turystycznej w większości miejscowości turystycznych, schroniska turystyczne jak schroniska dla psów... - mam wyliczać dalej. To wszystko są ATRAKCJE TURYSTYCZNE ZADUPIA EUROPY!!!

Po prostu wróciłem niedawno w Czech i potrzebuję sporo czasu, aby przywyknąć do miejscowej "normalności". Ale jakiż to bolesne. I przykre...
mareki 2007-04-23 08:36
Silesiophilus; Ty jak coś napiszesz to napiszesz. Zwiedzaja łagry w Rosji? Cóż w tym dziwnego i odmiennego od kultury zachodu. Tylko jeden przykład: Buchenwald.
W zasadzie z reszta się zgadzam , ale Tobie się dziwie , że se jeszcze w pałe nie strzeliłeś.
Sil... 2007-04-24 10:55
...i przykre!!!
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0982201099