Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Genewa 1:11 000 [P1/1]

Artykuły

Ocalała świątynia Hitlera

     Mieszkańcy drugiego pod względem wielkości miasta na Dolnym Śląsku nigdy nie mieli aspiracji przypodobania się władzom III Rzeszy. Chętnie to czynili wałbrzyscy włodarze, a efekty ich zabiegów można podziwiać do dziś.

     Region wałbrzyski, ze względu na uprzemysłowienie, był silnym ośrodkiem proletariatu. Dlatego NSDAP miało olbrzymie trudności z utworzeniem na terenie miasta swoich struktur. Pierwsza komórka partii Adolfa Hitlera została założona w Wałbrzychu dopiero w 1925 roku i liczyła zaledwie kilku członków.

Sięgają po pomoc wodza

     Efekty agitacji na terenie miasta szeregowych członków „brunatnych koszul” okazały się mizerne. Postanowiono zatem sięgnąć po pomoc samego Adolfa Hitlera. Fuehrer przyjechał do Wałbrzycha 22 lipca 1932 roku. Głównym punktem jego wizyty było wystąpienie na miejskim stadionie w dzielnicy Nowe Miasto. Przybyło na nie zaledwie kilkuset mieszkańców. Znacznie więcej było na stadionie umundurowanych członków nazistowskiej partii, którzy towarzyszyli fuehrerowi. Płomienne przemówienie Hitlera skierowane do wałbrzyszan wywołało wrażenie jedynie na miejscowych notablach. Przyszły wódz III Rzeszy otrzymał honorowe obywatelstwo miasta, a jedną z ulic w mieście nazwano jego imieniem. Nie był to jednak koniec wazeliniarstwa włodarzy.

Prawie jak w Babilonie

     Postanowiono wybudować w Wałbrzychu nazistowskie Mauzoleum Dumy, Chwały i Siły. Miejsce wzniesienia budowli wyznaczono niedaleko stadionu, na którym przemawiał Hitler. Zaprojektowanie nazistowskiej świątyni powierzono Robertowi Tischlerowi. Architekt doskonale zdawał sobie sprawę z upodobań nazistów, zafascynowanych budowlami starożytnych mocarstw. Tischler stworzył surową zwartą bryłę o wymiarach: 24 metry szerokości, 27 metrów długości i prawie 6,5 metra wysokości. Całość ważyła około 50 ton. Pod budowlą wydrążono również kilkadziesiąt metrów korytarzy. Mauzoleum wykonano z kolorowych skał. Sklepienia ozdobiły marmurowo-złote mozaiki, pośrodku dziedzińca ustawiono spiżowy znicz wsparty na czterech lwach, natomiast przed wejściem na pylonach umieszczono orły siedzące na kulach ze swastykami.

Bohaterowie z importu

     W 1938 roku uroczystego otwarcia budowli dokonał gauleiter Wagner. Mauzoleum zostało poświęcone pamięci 23 zabitych pionierów ruchu narodowosocjalistycznego na Śląsku (żaden nie pochodził z Wałbrzycha) oraz 177 tysięcy Ślązaków poległych w I wojnie światowej. Do mauzoleum doprowadzony był również gazociąg – dzięki temu na dziedzińcu, aż do maja 1945 roku, stale płonął germański znicz Walhalli.

Pozostała ogromna ruina

     Historia obeszła się z nazistowskim pomnikiem wyjątkowo łagodnie. Nie podzielił on losu podobnych monumentów i nie został wysadzony w powietrze. Od ponad pół wieku ulega jednak stopniowej dewastacji. Nie ma już najmniejszego śladu po potężnych orłach, wielkim zniczu i pamiątkowej tablicy. Na przełomie lat 70. i 80. leżąca na odludziu budowla, była ulubionym miejscem spotkań narkomanów. Później upodobała ją sobie młodzież, uważająca się za satanistów. Teraz do pozostałości nazistowskiego mauzoleum przychodzą tylko nieliczni turyści. Do mauzoleum można dojść niebieskim szlakiem z dzielnicy Stary-Zdrój w kierunku szczytu Niedźwiadki.

[Artur Szałkowski - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska]

drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2007-02-20, godz. 20:47, Odwiedzin: 6815
Komentarze
Silesiophilus 2007-08-05 12:58
A może by tak wreszcie objąć obiekt ochrona konserwatorską (= prawną) poprzez wpis do rejestru zabytków. Takich pomników jest już w Europie bardzo niewiele. Smutny to rzecz jasna pomnik i przykre jego przesłanie, ale taka była nasza historia - tego wszak nikt już nie zmieni.
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.1081509590