http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
PROMOCJA 1/1

Artykuły

Polowanie na krosowców

     Do naszej redakcji trafił list, pod którym podpisał się mieszkaniec Jeleniej Góry, fan motokrosu. Oto fragment listu: "Chciałem ostrzec kolegów, że jakiś wariat (wariaci) zawiesza w poprzek leśnych dróg przeszkody sz wędkarskiej żyłki. Sam na coś takiego się nadziałem w okolicy między Płoszczycą a Czernicą i omal nie przypłaciłem życiem. Rozumiem, że może się nasza zabawa komuś nie podobać, ale forma protestu jest chyba trochę przesadzona".

     -I bardzo dobrze! - odpowiada emocjonalnie sołtys Czernicy, Adolf Rozum. - Przez tych motocyklistów nie można wyjść przed dom! Jeżdżą jak szaleni. Czy któryś z nich zastanowił się kiedyś choć przez chwilę, co by się stało, gdyby na jego drodze stanęło dziecko?!

     Adolf Rozum jest myśliwym. Opowiada, że często po przejeździe przez las motocyklistów znajduje później zwierzęta nadziane na siatki ochronne.

     - Wiszą na nich szkielety - mówi. -Rzucają się w ucieczce na taką siatkę i już na niej zostają: dzikie psy, lisy, sarny... Żal na to patrzeć.

     - Kiedyś o mało nie zginęłam - wspomina mieszkanka wsi. - Szłam z wnuczkiem koło kościoła, gdy ten szatan wypadł zza zakrętu wprost na mnie. Odepchnęłam wózek z dzieckiem, a sama upadłam na asfalt. Nawet się nie obejrzał za mną, nie mówiąc już o zatrzymaniu. Dobrze, że dziecku nic się nie stało, a wózek nie upadł tak jak ja... Miałam zwichnięte żebra i otartą skórę policzków.

     Podobne problemy z motocyklistami wariatami mają mieszkańcy sąsiedniej Płoszczyny. Sołtys Filipina Pominkiewicz opowiada, że jeżdżą jak wariaci nie tylko główną drogą, ale także łąkami i leśnymi ścieżkami niedaleko jej domu.

     - Ludzie skarżą się między sobą na nich - słyszymy. - Mówią, że strach wejść do lasu, bo nie wiadomo, czy nie trafi się na motocykle. Jeżdżą zazwyczaj w soboty i niedziele. Co jednak mogę zrobić? Wiedzą o tym i policja, i koła łowieckie, i nadleśnictwo...

     O spustoszeniu spowodowanym przez motocyklistów opowiada Eugeniusz Szczurowski z Dziwiszowa. Mówi, że sieją je nie tylko młodzi Polacy, ale głównie mieszkańcy Niemiec i Holandii.

     - To oni mają u nas raj - twierdzi mężczyzna. - Są praktycznie bezkarni, bo nie sposób ich złapać. W Niemczech zaraz byliby zatrzymani i ukarani. I to nie tylko motokrosowcy, ale również ci, co jeżdżą pojazdami czterokołowymi. Ostatnio na pobliskiej łące naliczyłem ich szesnastu!

    Eugeniusz Szczurowski jest myśliwym. Opowiada, że pędzące z zawrotną prędkością po Kaczawach motocykle sprawiły, że dzika zwierzyna pouciekała gdzie indziej. W górach, które są nadzwyczaj przyjazne do spacerów, mało jest także turystów.

     - Mieszkańcy Zabobrza chętnie by sobie tu pochodzili, ale boją się, że zostaną rozjechani - ocenia. - Myśliwi kładli kiedyś na ścieżki pnie, lecz nic to nie dawało. Nadleśnictwo z Lwówka Śląskiego przy wjazdach do lasu pozakładało zapory. I co? Krosowcy je zdemontowali i poukładali z boku drogi. Jeden ze znajomych radził mi, bym powbijał do pnia gwoździe i rzucił go na drogę. Nie uczyniłem oczywiście tego, bo mogłoby się to skończyć tragedią. Widząc jednak zdenerwowanie znajomych, wierzę, że koś zdecydował się na rozwieszenie żyłek. To Okropne, ale możliwe.

     Znany jeleniogórski adwokat, Andrzej Graunitz, posiada jednoznaczny osąd tego czynu: -Gdyby ktoś zginął, to sprawca odpowiadałby za morderstwo - mówi. - W mojej karierze spotkałem się niegdyś z takim właśnie przypadkiem - broniłem osoby, która spowodowała śmierć motocyklisty. Zginął, zaczepiwszy się o rozwieszoną pomiędzy drzewami linę. Został skazany jak za morderstwo.

     Edyta Bagrowska, rzeczniczka jeleniogórskiej policji, która sama mieszka na wsi, doskonale zna problem motocyklistów - wariatów. Mówi, że w Barcinku doskwierają mieszkańcom nagminnie: jeżdżą jak szaleni, nie zważają na ludzi, straszą zwierzynę i niszczą drogi.

     - Mamy bardzo wiete skarg na nich -mówi Edyta Bagrowska. - Napływają one od osób zamieszkałych niemal w całej Kotlinie Jeleniogórskiej. Trudność w walce z motocyklistami polega na tym, że trzeba ich złapać na gorącym uczynku.

     Zatrzymać motokrosowca jest naprawdę bardzo trudno. Po pierwsze, policja nie ma prawa wchodzić na teren prywatny, musi więc działać jedynie na drogach. Po drugie, krosowcy poruszają się motocyklami bez tablic rejestracyjnych, a na głowach mają kaski, które praktycznie uniemożliwiają ich rozpoznanie. Po trzecie, nigdy nie wiadomo, kiedy i gdzie będą jeździć.

     - Niemniej jednak osobie zatrzymanej konfiskujemy prawo jazdy i motocykl - mówi Edyta Bagrowska. - Kara jest więc dotkliwa. Jeśli zaś chodzi o rozwieszanie żyłki wędkarskiej pomiędzy drzewami, to nie mieliśmy o takim procederze żadnego, zgłoszenia. Mężczyzna, który ucierpiał przez to, powinien zgłosić ten fakt policji.

     Czy zgłosi? Wątpliwe. Musiałby się bowiem przyznać do tego, że jeździł motocyklem po lesie, za co zostałby ukarany...


[Zbigniew Rzońca - Nowiny Jeleniogórskie]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2007-02-04, godz. 09:29, Odwiedzin: 7017
Komentarze
Silesiophilus 2007-02-07 14:07
Ciekawe, ciekawe... Było, a nie ma... Taka wolność słowa, tylko nie za wolna...! Był telefon czy mejl?
pion 2007-02-07 16:37
Nie ma "ciekawe..." nie ciekawe.
Burza mózgów.
Co robić by powstrzymać tych motos...synów!
loko 2007-02-08 21:34
no taaaak tak wyglada wlascie typowa wies ....babska nie maja co robic no to robia afere z czegokolwiek:) moze zamiast uwieszania sie i "ganiania z miotlami grabiami" z ludzmi ktorzy maja swoja pasje w takim miejscu w ktorym oprucz zbierania grzybuw i chodzenia do kosciola nie ma zabardzo co robic zamiast robienia pulapek zrobic jakis teren dla tych ludzi w ktorym mogli by jezdzic!!! bo takim mysleniem panstwo nigdy daleo nie zajda zwlaszcza ze po tych komentarzach jak widac nie maja panstwo jakiego kolwiek pojecia o crosie a ni o jakim kolwiek podobnym sprzecie i o jego mozliwosciach ...no chyba ze o traktorach!!..pozd
miłośnik ciszy 2007-02-10 08:41
loko, wybierz się do lasu bez motoru, usiądź sobie w ciszy na jakiej polance i postudiuj słownik ortograficzny.
A to, co wyprawiają ci "pasjonaci", to zwykłe chamstwo.
rozsadek 2007-02-10 17:40
Bardzo dobrze ze taki "loko" zamiast pic wodke i szukac kogos by dac mu w morde ma pasje, bierze motor i szuka ekstremalnych przezyc na lesnych drogach. Zgadzam sie, ze nie na kazdej drodze mozna szalec (na pewno nie kolo kosciola gdzie chodza babcie z wnuczkami). Dlatego wladze powinny pomyslec, aby wyznaczyc tym mlodym ludziom teren do jazdy zamiast biadolic na rosnaca przestepczosc. Jeszcze na tym mozna zarobic. Trzeba tylko ruszyc dupe ze stolka. A policja niech zajmie sie debilem od zylki.
Janosik 2007-02-10 20:22
dlaczego tylko w Polsce jest z tym problem?
w moim prywatnym lesie mam oprawo bronić się. I będą. śp. Wiesław Wazl zginął na początku jesieni na szlaku turystycznym pod Kudlaczmi schronisko PTTK koło Myślenic. Był filmowcem, podróznikiem, inżynierem, działaczem Solidarności,a zabójca nie miał nawet prawa jazdy, Wcześniej zgineła na łące dziewczyna (Trzebunia) sprawcy uciekli.
Silesiophilus 2007-02-11 09:35
Bo tylko w Polsce jest taka quasipolicja, która dba o pozory i statystyki, a nie o sedno sprawy - to odpowiedź na pytanie Janosika.
Ciekawe, czy po tym tekscie znowu zniknie cała dyskusja (pewnie będzie telefon lub mejl - vide wyżej).
loko 2007-02-11 22:11
rozsadek nie taki tylko taka:) a wracajac do sprawy to chcialam zauwazyc ze kolko sie zamyka:] co porozstawiacie policje po calej wsi,lasach polach w celu wylapania motocyklistow?! ....a we wsi i okolicach oglosicie zakaz jazdy motocklami i to nie tylko croos-ami?!...hahaha chciala bym to zobaczyc!!no ale to nie mozliwe:D a pozatym nie ma tam zadnych wypadkow samochodowych?? moze tego tez zabronicie??
loko 2007-02-12 17:52
moze tzeba wam przyjechac i pokazac jak sie jezdzi nie po lasach a po ulicach :] .... palenie gumy ,stunt.....?
mareki 2007-02-13 08:24
Raz z Silesiophilus zgodziliśmy sie w jakiejś sprawie i nas wycieli.
A do Loko: "nie tzeba nam psyjechać i pokazać Pal gumy loko!'
Waldek Brygier 2007-02-13 08:28
Loko zaczęła przeklinać, a to dyskwalifikuje wypowiedź, więc została usunięta. Wasze wypowiedzi odnosiły się bezpośrednio do tej usuniętej, a nie wnosiły nic nowego (noo, poza jednością Waszych myśli rzecz jasna), więc również wycięte zostały...
mareki 2007-02-13 09:17
Wiem o tym i nie mam nic przeciwko. Tylko taka to byłą piekna chwila zgody.
loko 2007-02-13 10:01
ej wiecie co wspulczuja wam ..i tyl bo tak jak juz mowilam nic z tym nie zrobicie (i bardzo dobrze) ale to juz nie moj klopot :) u mnie w miescie nie ma i nie bedzie takich problemow a nawet jesli sie cos stanie to rozwiaza to w logiczny i pomyslny sposob dla obu stron!
mareki 2007-02-13 11:38
Loko , mam prośbę - mogłabyś troche jaśniej się wysławiac?
loko 2007-02-13 22:36
hehe rozsadek lubie cie;)
loko 2007-02-13 22:43
a ty mareki oprócz paru moich błędów w pisowni to czegos jeszcze a raczej nadal nie rozumiesz?????
mareki 2007-02-14 09:02
O ortografię to ja akurat specjalnie się nie czepiam. Tylko chcaiłbym byś ten bełkot przełozyła na cos bardziej zrouzumiałego (jasność wypowiedzi szwankuje). Jako żywo przypominasz mi śmiesznego młodzieńca, który kiedyś , tu nawet przysłał swe dzielne zdjęcie na motocyklu, wzbudzajać niekzakłamany zachwyt bywajacyh tu turystów i krajoznawców.
A tak łopatologicznie ; trzeba być bęcwałem by szukać na tym forum jakiegoś szczególnego poparcia motocrsowców. Jedyną metodą jest odpisywanie samemu sobie co jest raczej nierozsądne.
loko 2007-02-14 19:30
idiota i prostak by zrozumial................
mareki 2007-02-14 23:05
Widocznie nie jestem idiotą i prostakiem.
loko 2007-02-15 08:38
a jednak...
loko 2007-02-16 19:18
a co to temat ucichł??
.. i jeszcze moze nr. pesel ?? 2007-10-28 00:49
jak mnie nerw bierze, jak ide sie odstresowac na spacer, a jakis debil mnie oglusza swoim wydechem i wyrywa z zadumy. jeszcze gorzej mnie wqwia jak ide sie powspinac (np. na krzywe baszty), a jakis trialowiec sobie kamienie okraza. Na prawde nie mam nic przeciwko motoryzacji, na torze nawet lubie sie poscigac, ale czy Ci "zmotoryzowani" (zmusilem sie do nieuzywania dosadnych okreslen) na prawde mysla, ze sprawiaja nam przyjemnosc brzeczac nam nad uchem i smrodzac pod nosem, ze o dzikich szarzach nie wspomne ??
sa w kraju tory motocrossowe i organizuje sie zawody w terenie, tam jest miejsce na szalenstwo.
jesli ktos ma inne zdanie, sugeruje przyblizyc sobie imperatyw kategoryczny Kanta.
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.1081900597