http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Prowizja od kotleta

     - Zaproponowali, że będą do mnie przyprowadzać grupy, jeśli zapłacę im dziesięć procent utargu - mówi oburzony szef jednej z restauracji przy placu Ratuszowym. Inny przewodnik postawił warunek: przyprowadzę sześciu Niemców, jeśli dostanę za darmo szarlotkę i kawę.

     Na tę szarlotkę i kawę nasz rozmówca się zgodził. Po kilkunastu minutach zobaczył sześciu Niemców przy szarlotkach i kawach oraz przewodnika, przed którym były nie tylko szarlotka i kawa, ale także parę innych potraw, za które nie zapłacił.

     - Innym razem przyszło do mnie kilku przewodników, bez turystów - opowiada restaurator. - Wydelegowali jednego, który powiedział, że za 10 procent utargu będą do mnie przyprowadzać duże grupy turystów. Poza tym mieli oczywiście dostawać darmowe obiady, na które się zgadzałem.

     W Jeleniej Górze kursy przewodnickie organizowane są przez oddział PTTK Sudety Zachodnie. Jego wiceprezes Andrzej Mateusiak mówi, że przewodników, którzy nadużywają swoich możliwości, nie da się zdyscyplinować. Wielu ma swoje firmy i nikomu nie podlega.

Tak jest gdzie indziej

     - Przyjmujemy, po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym, grupy zorganizowane - mówi Grażyna Gorząd z Gospody Karpackiej w Karpaczu. - Gratisowy posiłek otrzymują od nas przewodnik i kierowca. Taki jest zwyczaj. Nie dajemy żadnych gratyfikacji finansowych.

     O fundowanych obiadach dla przewodników i kierowców mówią także inni restauratorzy. Przewodnicy tłumaczą, że gdyby nie otrzymywali posiłków za darmo, nie byłoby ich stać na wiele lokali. Dochodziłoby do tego, że turyści idą na obiad do dobrej i drogiej restauracji, a przewodnik na zapiekankę na stojąco na ulicy.

     Choć są i tacy, którzy na placu Ratuszowym dają gościom wolną rękę. Każdy idzie jeść, gdzie chce.

To forma żebractwa

     Co zrobić, gdy restaurator nie funduje obiadu? - Domaganie się gratisowego posiłku świadczy o złym wychowaniu. To forma żebractwa - uważa jeleniogórski przewodnik Emil Mendyk. - Ja, wybierając lokal, kieruję się gustem moich gości.

     Jak mówi Andrzej Mateusiak, fundowanie czegoś przewodnikowi jest ze strony szefa lokalu, hotelu czy sklepu gestem dobrej woli. - Dopominanie się tego jest moralnym nadużyciem - uważa.

Sami dają pieniądze

     Zdarza się, że restaurator sam próbuje wręczyć pieniądze przewodnikowi. Ma to być rewanż za przyprowadzenie gości. - Takie sytuacje mnie krępują - opowiada Emil Mendyk. - O jakie kwoty chodzi? Nie wiem. Staram się ich nie przyjmować.

     Andrzej Mateusiak przyznaje, że niektórzy szefowie restauracji mogą „zepsuć” przewodników (niektórych). Gdy ci drudzy przyzwyczają się do prowizji od przyprowadzonych turystów, mogą uznać to za normę i domagać się pieniędzy od restauratorów, którzy nie wiedzą jeszcze, jakie obowiązują reguły gry bądź ich nie akceptują. W ocenie naszych rozmówców w tym momencie taki przewodnik przekracza dopuszczalną granicę.

     - Pieniądze próbują wręczać ci, którzy starają się ukryć wady swoich lokali - uważa Emil Mendyk. - Takich miejsc unikam. Goście od razu by wyczuli, dlaczego zaprowadziłem ich akurat tam.

Owczy pęd

     Przewodnicy biorą swoją działkę także od szefów sklepów z pamiątkami. - Znam to zjawisko ze strony uczestników wycieczek do Czech - opowiada Edyta Kuzaj z Referatu Promocji Urzędu Miasta w Szklarskiej Porębie. - Autobus podjeżdża pod konkretny sklep, a przewodnik mówi, że tu można zrobić najlepsze i najtańsze zakupy. Ludzie lecą tam owczym pędem, a po zakupach przewodnik, nawet się nie kryjąc, bierze gotówkę od kogoś ze sklepu. Nie ma problemu, gdy ten sklep rzeczywiście jest najlepszy w okolicy. Gorzej, gdy inne są lepsze.

     Emil Mendyk uważa, że w interesie samych przewodników jest obsługa turystów w taki sposób, by nie czuli się w żaden sposób naciągani. Można w ten sposób zepsuć opinię całemu miastu czy regionowi. Gdy zaś turystów będzie mniej, stracą na tym także przewodnicy.

[Leszek Kosiorowski - Nowiny Jeleniogórskie]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2006-09-07, godz. 17:03, Odwiedzin: 7511
Komentarze
eeeeeeeeeeeeeeeech 2007-02-11 14:30
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeech... - kolejne ocenzurowane strony.......... Jakie to smutne.
Waldek Brygier 2007-02-11 14:55
To nie cenzura, a jak się domyślam, masz na myśli zniknięcie komentarzy? Jest to wynikiem awarii serwera, a trochę i mojej winy w próbach przywrócenia stanu sprzed awarii... Jeśli masz, lub ktoś ma te komentarze jakoś zachomikowane, chętnie je dodam...
Katarzyna 2007-03-02 11:58
Uważam, że niektrzy przewodnicy są poprostu bezczelni i nie kryja sie z tym, są to zwykli naciągacze korzystający z darmochy prawie ZAWSZE....a to herbatka, ciasteczko, piweczko itd.Jestem w stanie to zrozumieć ale bez przesady... Pozdrawaim przewodników i zwracam sie z prośba o troszke kultury
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.1019139290