http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Kowary alpejskie

     O Kowarach, trzecim po Karpaczu i Szklarskiej Porębie podkarkonoskim kurorcie, przez całe pół wieku nie myślało się  w kategoriach turystycznych. Do lat dziewięćdziesiątych XX wieku było to jedno z najbardziej uprzemysłowionych miast regionu jeleniogórskiego. Miasto leży w cieniu Kowarskiego Grzbietu ze Skalnym Stołem (1281 m n.p.m.) i Czołem (1266 m n.p.m.), po jego północnej ośnieżonej stronie, więc ma bardzo dobre warunki naturalne dla uprawiania sportów narciarskich, a mimo to do lat dziewięćdziesiątych działał tutaj tylko jeden niewielki wyciąg orczykowy na Sulicę. Jednakże zaniechano jego eksploatacji, a urządzenia skradziono. Obecnie nie ma nic.

     Dariusz Rejkowski, burmistrz Kowar, obiecuje, że już w najbliższych latach jego miasto stanie się ważnym ośrodkiem turystycznym w Karkonoszach, może nie konkurencyjnym dla innych, ale za to harmonijnie współpracującym, zwłaszcza z miejscowościami po stronie czeskiej. Z Małą Upą, Czernym Dulem i Pecem pod Śnieżką Kowary podpisały stosowne umowy partnerskie.

     To nie są gołosłowne zapewnienia. Do takich walorów, jak udostępnione do zwiedzania sztolnie pouranowe, startowisko dla paralotniarzy na górze Rudnik, trasa zjazdowa dla sań rogatych z Przełęczy Okraj do Pogórza, turystyka piesza, rowerowa, konna, przybyła ostatnio wytyczona, oznakowana i utrzymywana sieć tras narciarstwa biegowego, połączona z równie atrakcyjną siecią tras w Małej Upie. Kowary szykują się do dwu wielkich inwestycji. Jedną ma być Kowarskie Centrum Rozrywki Wodnej. Jeśli znajdzie się inwestor na kilkunastomilionowe przedsięwzięcie, Kowary będą pierwszym miastem w regionie jeleniogórskim, które wreszcie dorobi się akwaparku.

     Kowary - jak wynika z opracowanych planów - staną się też jedynym w Karkonoszach ośrodkiem narciarstwa zjazdowego typu alpejskiego - jeśli uda się zrealizować plan budowy wyciągów i nartostrad na stokach po obu stronach góry Czoło. Po stronie kowarskiej atrakcyjność narciarska stoków Czoła podnosi sąsiednia Wołowa Góra (1033 m n.p.m.). Osłania ona Czoło od wiejących z zachodu silnych wiatrów fenowych. Po obu stronach szczytowe partie Czoła objęte są granicami Karkonoskiego Parku Narodowego (po polskiej stronie od 1100 m n.p.m.). l jak twierdza przyrodnicy, jest to bardzo cenny przyrodniczo fragment parku zwłaszcza, że są tam ponoć ostoje głuszca. Teren od Kowar Górnych w pobliżu wlotu linii kolejowej do tunelu po granicę parku jest własnością Lasów Państwowych i jest zalesiony. Ze wstępnych rozmów wynika, że leśnicy zgodzą się na wydzierżawienie terenów pod wyciąg i wycinkę lasu pod nartostrady, jak również stosowne do potrzeb narciarzy wyprofilowanie. Na Czoło pod granicę KPN poprowadziłby więc wyciąg kanapowy o długości 2.228 metrów i przepustowości 4 tyś. narciarzy na godzinę. Od górnej stacji tego wyciągu poprowadzi się dwie nartostrady: czerwoną 2650 m długości i czarną - 1750 metrów długości. Przewyższenie obu tras - 520 metrów.

     Plany "nieśmiało" wchodzą na teren parku. Przewiduje się w nich budowę 580-metrowego wyciągu orczykowego od górnej stacji "kanapy" na szczyt Czoła i wytyczenie jednego 515-metrowego zjazdu łączącego szczyt z trasami czerwoną i czarną. Plany czeskich partnerów z Małej Upy są podobne. Wyciąg kanapowy do granicy parku, a od granicy na górę orczyk. Gdyby udało się inwestorom uzyskać zgodę przyrodników na wejście z wyciągami i trasami zjazdowym na teren parku, to powstałby system narciarski typu alpejskiego. Za jeden karnet można by sobie pojeździć wyciągami i nartostradami po obu stronach góry, a po czeskiej stronie wpiąć się w połączony system tamtejszych wyciągów i tras. Jest nadzieja, że stanowisko KPN w tej sprawie nie musi być tak bezwzględnie twarde, jak prezentowane w rozmowach o zainwestowaniu i ochronie stoków Szrenicy, gdyż powstanie atrakcyjnego ośrodka zjazdowego na Kowarskim Grzbiecie znacznie zmniejszyłoby parcie narciarzy na bezcenną dla przyrodników Szrenicę.

Na zagospodarowaniu Czoła kowarskie plany rozwoju narciarstwa alpejskiego się nie kończą. W drugim etapie zamierza się zagospodarować również stoki Średniaka (950 m n.p.m.) Sulicy. Są mniej atrakcyjne od Czoła jako że w przeciwieństwie do tej zacisznej góry na ich stokach bez przeszkód i często szaleją fenowe wiatry. I mniej chętnie na wejście inwestycji na nie i wycięcie szmatu lasu godzą się leśnicy. Jeśliby jednak i te plany doczekały się realizacji, to na Sulicę powiedzie wyciąg kanapowy 1900 m. Uzupełniłyby go dwa orczyki łączące stoki Sulicy ze stokami Średniaka. Powstałby na obu górach system połączonych sześciu tras zjazdowych. Najdłuższa niebieska z Sulicy miałaby 2100 m, krótsza czerwona - 1900.

     Trwają rozmowy z trzema potencjalnymi inwestorami. Nazwy firm objęte są jeszcze tajemnicą. Wiadomo, że budową wyciągów i nartostrad po obu stronach Czoła zainteresowana jest pewna firma z Unii Europejskiej inwestująca dużo w narciarstwo w Czechach. Firma amerykańska wyraziła wstępne zainteresowanie budową wyciągu na Czoło i Kowarskiego Parku Rozrywki Wodnej. Natomiast pewien znany polski inwestor wystosował już do władz Kowar list intencyjny w sprawie budowy wyciągu na Czoło.

     Jeśli w Kowarach pojawi się konkretny inwestor i uda mu się zrealizować bardzo przez miasto popierane i promowane plany, to może wreszcie przełamana zostania zła passa inwestycyjna dla narciarstwa zjazdowego w polskich Karkonoszach. Ta zła passa, z powodu której nic nowego nie powstaje, a różne ciekawe i obiecujące plany kończą się fiaskiem, sprawia, że narciarze duszą się w kolejkach, a polskie kurorty karkonoskie pozostają daleko, daleko w tyle, za tym, co dzieje się po drugiej stronie Głównego Grzbietu.

[Jan Murański - Nowiny Jeleniogórskie
]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2006-01-15, godz. 19:20, Odwiedzin: 7838
Komentarze
bylin 2006-01-16 08:56
Kolejny zamach na Park Narodowy. Narciarze zjazdowi to najgorsza swołocz.
Piotr Fajkosz 2006-01-18 08:48
Na całym świecie narciarze nikomu nie przeszkadzają a wręcz przeciwnie przynoszą konkretne zyski dla rejonów narciarskich i dlatego jak czytam takie komentarze (bylin) to mi ręce opadają! Ignorancja i indolencja naszych włodarzy jak w tej dziedzinie doprowadza do "czarnej rozpaczy". Czy nasi sąsiedzi zza grzbietu Karkonoszy mają inne góry ? Nie!Mają "normalne" władze i ludzi myślących nowocześnie a my dawno zostaliśmy z " ręką w nocniku " i staliśmy się narciarskim zadupiem świata ! A gadanie że narciarze niszczą przyrodę można między bajki włożyć ! Mieszkam w J.Górze od 48 lat,chodzę po górach i jeżdżę na nartach praktycznie od urodzenia ( nad Małym Stawem jest żleb nazwany imieniem mojego ojca) i to co obserwuję przez te lata raczej nie nastraja optymistycznie na przysłość.
Przy okazji pozdrawiam Panów z KPN ( ładnych parę lat temu jeden z nich po poruszeniu drażliwych kwestii narciarskich stwierdził:-ja na nartach nie jeżdżę -
Pozdrawiam wszystkich narciarzy , którym zależy na przyszłości naszego pięknego rejonu.
Z poważaniem
Piotr Fajkosz
buylin 2006-01-18 09:44
Jak wygladają czeskie Karkonosze wyasfaltowane i pociete wyciagami moze nie zauważytłeś? I cieszę sie niezwykle, ze nie jesteś nastrojony co do przyszłosci optymistycznie. I nie bardzo rozumiem - masz pretensje że facet z KPN nie jeżdzi na nartach? I jeżeli dla ciebie piękno naszego regionu to wykoszone pod trasy zjadowe i wyciagi lasy, spodki na Snieżce, głosna muzyka , tłumy- to nie pogadasmy ze sobą . Nie lubie MacDonalda.
A co kogo obchodzi żleb nie nazwany na Twoją cześć?
Piotr Fajkosz 2006-01-18 10:42
Ja nie mam pretensji ,ze facet nie jeździ na nartach tylko mam pretensje ,że w ogóle nie można było z nim na żaden temat związany z narciarstwem w naszym reejonie porozmawiać! Ja też nie znoszę McDonalda i nie bardzo rozumiem co to ma być za argument? Widzę ,że nie jeździsz na nartach i dyskusja z Tobą nie ma żadnego sensu bo jakbyś jeździł to byś widział ,że największe spustoszenie w naszych górach czynią nie narciarze ale pseudoturyści letni (o prawdziwych nie mówię).
A wyzywanie narciarzy od swołoczy pozostawiam bez komentarza...
.
bylin 2006-01-18 11:13
Na nartach jeżdziłam ale dosc miałem chamstwa i bycia w "grupie społecznej" , która wymusza kolejne wyłączenia w parkach narodowych, często wbrew prawu. A skad bierze sie wspomniane przez ciebie spustoszenie w rejonie np. Sniezki? Z funcjonujacego wyciagu narciarskiego na Kope, wwożacego miliony pseudo turystów rówież w lecie. Nie widzisz tego , to nie widzisz też innych rzeczy. Pewnie jesteś też zwollenikiem kolejki gondolowej na Snieżnik?
Piotr Fajkosz 2006-01-18 14:50
Z tego co ja wiem to wyciąg na Kopę nie nazywa się "wyciąg narciarski " tylko" wyciąg krzesełkowy" albo raczej kolej linowa i nie został postawiony dla narciarzy. Obsługa wyciągu sezon letni traktuje jako bardziej znaczącyi dochodowy ( wystarczy popatrzeć na terminy przeglądów konserwacyjnych a zwłaszcza tego wiosennego gdy śniegu jest jeszcze dużo a wyciąg już stoi). Jeśli chodzi o tzw." grupę społeczną "to obracałaś się chyba w nieciekawym towarzystwie; ja mam bardzo dużo pięknych wspomnień z nart ,poznałem w górach wielu wspaniałych ludzi i do dziś mam wśród nich wielu przyjaciół-z chamstwem można spotkać wszędzie choćby w internecie czy na ulicy i nic na to nie poradzimy. Nie bardzo rozumiem co w Twom komentarzu robi Śnieżnik bo dyskusja miała być o czymś innym ale jak wiemy "kobieta zmienną jest " i myśli jej też w różnym kierunku podążyć mogą,( patrz Mc Donald).
Do zobaczenia na stoku...
bylin 2006-01-18 15:29
No to pogadalismy.
mareki 2006-01-18 19:00
Cóż, są ludzie dla których góry pociete wyciagami są piękne, są tacy którzy nic złego nie widzą w olimpiadzie na terenie PN, sa i tacy w koncu którym Big Brother dostarcza niezapomnianych emocji. Ja do nich nie należe.
Luna 2006-03-01 20:33
O czym wy dyskutujecie?
Ci kretyńscy radni kowarscy odrzucili forsę z Unii na wodociągi i ocvzyszczalnie i żadnej turystyki tam nie będzie bo kto zechce zainwestować?
Tacy mądrzy radni z PiS-u zrobią z Kowar grajdoł !!
bylin 2006-03-03 10:24
Przyjeto ten projekt.
P.F. 2006-03-07 12:03
Gdyby dziennikarze nie zrobili grandy na całą Polskę ci kretyńscy radni z Kowar do dziś chodziliby w glorii obrońców ludzkości!
Ręce opadają!Swoją drogą powinny być jakieś kary za próby torpedowania takich projektów!
bylin 2006-03-08 11:53
Ręce opadaja jak sie czyta takie komentarze.
Proponujesz kary za to ze jest demokracja , a jacyś radni maja inne zdanie niz inni? A swoja drogą na tle medialnych manipulacji to weirzysz zę mamy pełną informację o tym zdarzeniu? Podejrzewam ze w tym wypadku tak, ale czy w innych (patrz konlikt Byrcyna z PKL)?
MICI 2006-03-08 14:36
Widzę tu dwa stanowiska - "prorozwojowe" - czyli rozbudowywać infrastrukturę turystyczną i "proekologiczne" - czyli chronić przyrodę ograniczając i demontując infrastrukturę turystyczną.
Dorzucę jeszcze trzecie :) Mam wrażenie, że bez specjalnych inwestycji i ingerencji w przyrodę można zaktywizować wiele dziedzin turystyki w regionie Karkonoszy. Brakuje tras biegowych (byłem w Kowarach w czasie ferii i żadna trasa nie była nawet skażona śladem), szlaki rowerowe są niespójne, brakuje połączeń autobusowych między miejscowościami, dojazd pociągiem z Wrocławia to jakiś koszmar - aby to zmienić nie trzeba specjalnie wycinać lasów, a liczba gości na pewno się zwiększy.

P.S Bylin pisze, że media zmanipulowały sprawę infrastruktury w Kowarach. Nie wiem - może, ale w takim razie dlaczego ta pokrzywdzona medialnie strona konfliktu nawet nie próbuje pokazać drugiej strony medalu? W internecie jakoś nie znalazłem sensownych argumentów przeciw budowie infrastruktury.
bylin 2006-03-08 16:08
Nie napisałem, ze w przypadku Kowar tak sie stało, wręcz odwrotnie. Natomiast generalnie od kilku miesięcy nie mam zaufania do mediów( szczególnie w zakresie ochrony przyrody- jeszcze jeden przykład - Dol. Rospudy), ale to jest inny temat. Natomiast aktywizacje regionu rozumiem podobnie jak MICI. Kowary od razu chcą zgrubej ruryi beda pewnie nici z tego. A praktyka jest taka, ze w ich folderze turystycznym znajduje sie rowerzysta na szlaku grzbietowym w Karkonoszach. Taka mała manipulacja czy nieudolnosć?
MICI 2006-03-09 13:48
Cieszę się więc, że nie jestem osamotniony w moim podejściu do rozwoju tego zakątka kraju.

Ciekawe czy po zrobieniu zdjęcia do folderu zapłacili mandat za jazdę po tym szlaku :P

Co do mediów (nie chodzi o sprawę Kowar), to ja też od jakiegoś czasu nie mam do nich zaufania. Widzę, że grono nieufnych się rozrasta :)
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.1007070541