Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Świeradów znika

     Świeradów Zdrój reklamuje się w Internecie jako ośrodek narciarski konkurencyjny dla Szklarskiej Poręby, a nawet nieodległego Harrachova. Po prostu raj, zwłaszcza dla narciarzy średnio zawansowanych.

     Na niektórych stronach informacja turystyczna bywa bardziej powściągliwa: - Świeradów Zdrój dopiero w najbliższych latach ma szansę dołączyć do ośrodków narciarskich w Polsce. Nie oznacza to jednak, że w mieście tym nie ma warunków do uprawiania narciarstwa alpejskiego. Szansą dla narciarstwa alpejskiego byłyby nieziszczone do dziś plany budowy kosztem kilkudziesięciu milionów złotych wyciągu gondolowego na Izerski Stóg, który zimą miał wwozić na górę narciarzy, a latem turystów pieszych i rowerowych.

     Średnio zawansowanych narciarzy, którzy uwierzą w to, co wyczytali na stronach internetowych i zjadą do stolicy Gór Izerskich, czeka srogi zawód, choć śniegu jest w bród, bo kurort pod Izerskim Stogiem to dziś znikający punkt na mapie narciarskiej kraju. Czynne są tylko trzy wyrwirączki na oślich łączkach, małych łagodnych stokach przydatnych do stawiania pierwszych kroków na dwu deskach zjazdowych. Chodzą: Bambino - długość 100 m, różnica wzniesień 14 m, średni kąt nachylenia 14 proc.; Magdalenka - długość stoku 100 m, różnica wzniesień 15 m, średni kąt nachylenia 15 proc.; Barbara -długość 150 m, różnica wzniesień 15 m, średni kąt nachylenia 15 proc.

     - Wyciągi pozostają w rękach prywatnych i ja nie mam żadnego wpływu na to, czy ich właściciel zechce je uruchomić -ubolewa Zbigniew Szereniuk, burmistrz Świeradowa. - Jedyne, co możemy zrobić, to naciski podatkowe. Rada Miejska Świeradowa uchwaliła, poważne pięćdziesięcioprocentowe ulgi podatkowe dla właścicieli wyciągów. Burmistrz może ich nie dać tym, którzy na nie, jako właściciele martwych stoków, nie zasługują. Zdaniem burmistrza Świeradów nie znika z mapy narciarskiej. Dzięki bazie noclegowej może bowiem pełnić rolę punktu wypadowego na narty do Szklarskiej Poręby albo na czeską stronę.

     Dla właścicieli hoteli i pensjonatów to jednak słaba pociecha. Góra Świeradowiec stoi obecnie martwa. Kiedyś była dośnieżana i doskonale nadawała się do jazdy zarówno dla początkujących, jak i tych, którzy już całkiem nieźle "trzymają się" na dwóch albo jednej desce. Długość 1250 m, różnica wzniesień 309 m, średni kąt nachytenia 25 proc. Obecnie góra ta pokryta jest kupą złomu z nie nadającej się już do uruchomienia zniszczonej instalacji. Kiedyś na Świeradowcu gospodarowali górnicy z KGHM. Potem przeszedł w prywatne, ale niedobre ręce. A na koniec strzelali się o niego gangsterzy, po tym jak wierzyciel właściciela zdemontował i "zarekwirował" napęd wyciągu na konto swoich wierzytelności i ukrył go.

     Uśmiercony w gangsterskich porachunkach Świeradowiec przeżyły o kilka sezonów dwa pozostałe duże orczyki Kamieniec oraz Izery. Wyciąg Kamieniec - stok posiada sztuczne oświetlenie, przy wyciągu punkt gastronomiczny, sztuczne dośnieżanie, długość 460 m, różnica wzniesień 90 m, średni kąt nachylenia 19 proc., a więc nadaje się dla średniozaawansowanych. Wyciąg Izery ma stok o długości 530 m, różnica wzniesień 96 m, średni kąt nachylenia 13 proc.

     Kamieniec stok i wyciąg kupił od miasta Świeradów najpierw Wielkopolski Fundusz Leasingowy i w 2001 roku sprzedał go poznańskiej "Lama Gold Poland", firmie specjalizującej się w produkcji pościeli zdrowotnej. W ten sam sposób sprywatyzowano wyciąg "Izery". Za pośrednictwem Wielkopolskiego Funduszu Leasingowego właścicielem stała się "Lama Gold Poland" z tą tylko różnicą, że nie udało się jej przejąć całości gruntu. Z właścicielem części gruntu ani inwestor, ani urząd miasta nie może nawiązać kontaktu. Dziś i
Kamieniec, i Izery stoją, a ponieważ są to dość stare instalacje i rdzewiejąc sobie bez przeszkód, zmienią się w złom.

    - Sami prowadziliśmy wyciągi przez kilka sezonów, ale mamy bardzo przykre doświadczenia - wyjaśnia Elżbieta Nawrocka z Lama Gold Poland. - Nadzorowanie obsługi z odległego Poznania okazało się przedsięwzięciem nieopłacalnym. Prócz problemów z rozliczaniem biletów na koszty przekraczające znacznie wpływy złożyła się wysoka cena wody. Wodę do naśnieżarki na Kamieńcu czerpie się z sieci miejskiej, a to bardzo drogo kosztuje. Do tego ceny energii, podatki...

     Właściciel zdecydował się wydzierżawić oba wyciągi. Prowadzono rozmowy z chętnymi, ale warunki im nie opowiadały, więc potencjalni dzierżawcy wycofali się. Sezon zimowy biegnie, wyciągi stoją i jest bardzo prawdopodobne ze postoją tak do wiosny. W Świeradowie narciarze nie zaszaleją.

[Jan Murański - Nowiny Jeleniogórskie]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2006-01-12, godz. 08:08, Odwiedzin: 7148
Komentarze
AT 2006-01-16 11:06
"Dziadostwo" Świeradowa poplega również na zamkniętej hali zdrojowej. Byłem tam w sobotę 14.01.06 około południa i po 17. W środku trwały jakieś przygotowania do wieczornej biesiady ale żadnej informacji - kartki nie było. Wielu takich naiwniaków pukało, stukało aby zażyć Zdroju ...
Silesiophilus 2006-01-29 13:00
Z tego wynika, że uzdrowisko, które tak traktuje gości należy ignorować, aż splajtuje. Wtedy za niską cenę to i owo kupi np. jakiś porządny Niemiec i będzie porządnie. Może trochę drogo, ale porządnie! I kulturalnie.
bylin 2006-01-30 20:05
Niesmaczne uwielbienie dla Niemca Waszmość prezentujesz.
Silesiophilus 2006-02-01 11:37
Niesmeczne, a cóż jest niezmacznego w afirmacji porządku i sprawności organizacyjnej czy pracowitości? Jeśli zaś Szanowny bylinie jesteś germanofobem, to racze4j to jest niesmaczne, albowiem niechęć czy nienawiść rasowa, narodowa etc. jest powszechnie (i słusznie) uważana za coś nagannego. Tak, chcę przez to napisać, że typowopolska gemanofobia jest niestrawna i abslotnie nie służy Polakom w leczeniu swoich kompleksów, raczej je pogłębia.
bylin 2006-02-01 14:20
Dzieki za troche humoru. Zawsze mnie śmieszyło jak na komary polowało sie armatami. Zapomniałes tylko dodać, ze jestem jeszcze antysemitą i antylobbystą i homofobem. A tak na powaznie. Juz któryś post na tej stronie proponujący oddanie czegoś Czechom lub Niemcom , co ma zdaniem chętnie oddajacych sie, być lekarstwem na wszystko. Operujecie drodzy oddawacze schematami, często juz nieaktualnymi. Widze w takich własnie postawach kompleksy.
Silesiophilus 2006-02-02 11:45
...kompleksy, a może znudzenie mitomanią i wołanie o pragmatyczne myślenie, z coraz bardziej przytłaczającym - z upływem zbyt już wielu lat - poczuciem życia w "zmarnowanym świecie" gnuśności. Ja już pewnie wiele na zmianach nie skorzystam (szybko nie nastąpią...), ale niech choć inni się nacieszą! Ty także Szanowny bylinie (to nie brak szacunku, sam podpisujesz się małę literą...).
Więcej odwagi w myśleniu o przyszłości, a mniej demagogi - moja diagnoza wydaje mi się zasadna "Niesmaczne uwielbienie dla Niemca..." - jak napisałeś, to czysta germanofobia. A dla Francuza lub Czecha byłoby to uwielbienie smaczne? Zastanów się, co piszesz, a potem - uprzejmie proszę - napisz. I nie pisz mi proszę, jakimi epitetami zapomniałem Cię "opatrzeć", ba naprawdę na kilka z niewybrednych zasłużysz, tak, jak zasłużyłeś swoją wypowiedzią na epitet "germanofob".
bylin 2006-02-02 13:17
Ja tam nie zyje w świecie gnusności i moze dlatego nie widzę potrzeby oddawania wszytkiego Niemcom , Czechom czy Marsjanom tylko dlatego ze są Niemcami Czechami czy Marsjanami. Wsłpópracuje z Niemcami (nie tylko) i nie bardzo dostrzegam ich jakąś szczególną , szeroko pojeta "porządność". Stad mnie smieszą takie schematy: " oddajmy to Niemcom, to będzie porządek" I tylko to chciałem Ci zakomunikować ! Jeżeli tego nie zrozumiałeś po moim wczesniejszym wyjaśnieniu i dalej podtrzymujesz epitet germanofobia to trudno, ale nie robi to na mnie specjalnego wrazenia. Zwróc tylko uwagę ,ze nie zsastoswałem żadnego epitetu w stosunku do Ciebie, a Ty juz raczysz mi grozić następnymi, prócz wspomnianego germanofoba. Czekam wiec po armatach na rakiety, bawiać sie dalej dobrze czyli nie czujac żadnej urazy.
Silesiophilus 2006-02-03 09:34
"...nie zyję w świecie gnuśniści". Wydawało mi się, że jej przejawy opisano w artykule o Świeradowie, ale może mi się wydawało. Może trochę zazdroszczę ludziom, którzy mniej dostrzegają tego, co złe, ..., ... . Z pewnością łatwiej im zyć. Zatem Ty nadal uwielbiaj to co jest, a ja "niesmacznie" starał się będę szukac wyjścia z gnuśności w dokonaniach tych, którzy potrafili jej rozmiary zmarginalizować. I chyba częściej będą to Czesi i Niemcy, niż Polacy... Może coś kiedyś na to choć w części poradzę, a za wiele na pewno nie i to tez mnie smuci.
bylin 2006-02-03 10:33
Głowa do góry! Nie załąmywać sie! Np. projekt budowli na Śnieżce przedstawiony przez Czechów, swym buractwem, przewyzszył nawet nasze spodki! Im też nie wychodzi wszystko. A landy wschodnie Niemcom to wyszły? - chyba bokiem.
Silesiophilus 2006-02-05 09:56
Jest to chyba tak, że jedni widzą to, co jest, inni - to, co chcą widzieć.
bylin 2006-02-05 10:07
Swiete słowa.
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0881559849