Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Wydawnictwa » Książki

Miłość i dramaty królewny Marianny

     Początek zainteresowania Marianną Orańską, jak się ją zwie w Polsce, nastąpił po wielu już latach mojej działalności krajoznawczej. Jako początkujący przewodnik i regionalista zetknąłem się w końcu lat sześćdziesiątych z takimi nazwami na Ziemi Kłodzkiej, jak różowa, zielona i biała marianna oraz Droga Marianny, później i też Droga Albrechta koło Międzygórza na Ziemi Kłodzkiej. Intrygująco brzmiały i zresztą brzmią do dziś - Mariańskie Skały na Żmijowcu, grzbiecie ciągnącym się między Śnieżnikiem a Czarną Górą. Ot, myślałem, taka była czyjaś fantazja.

     Zapoznałem się z wersją historii budowy zamku w Kamieńcu Ząbkowickim, jakoby Albrecht von Hohenzollern wybudował go swojej małżonce (Mariannie!), by nie tęskniła za ojczystymi stronami. Nie wnikałem w to, powtarzałem owe zasłuchane informacje, aż przyszedł czas pisania szczegółowych przewodników po tej części Sudetów. Zaczęły mnie intrygować wymienione nazwy, kojarzone coraz ściślej z tą kamieniecką panią, lecz nigdzie nie mogłem znaleźć stosownego ich wyjaśnienia - nawet w szczegółowo penetrowanej literaturze niemieckiej.

     Aż wreszcie w jednym z regionalnych przedwojennych czasopism spotkałem wzmiankę, iż tytułowa Marianna - królewna orańska, zmarła w zamku Reinhartshausen w Erbach. Pojawił się więc wreszcie punkt zaczepienia...

Krzysztof R. Mazurski
[Tekst jest fragmentem wstępu do książki]

Kup książkę w naszym BAZARZE
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-06-30, godz. 07:42, Odwiedzin: 8497
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0944440365