http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Mapa Wokół Wrocławia

Wydawnictwa » Książki

Impresje walimskie na 700-lecie

     Często się zdarza, że autor książki pisząc ją czuje, iż wypływa z głębi duszy, że była ona tam ukryta, by wreszcie znaleźć swoje ujście. Walim jest mi bliski od dawna i od dawna budził moje najżywsze zainteresowanie, podobnie jak miasto "za miedzą" - Głuszyca, w której przyszło mi mieszkać i pracować. Walim jest mi bliski nie tylko dlatego, że wystarczy zaledwie wyskoczyć w górę, wspiąć się przez las na przestrzał, pomijając dukty leśne i turystyczne szlaki, aby w niespełna dwie godziny znaleźć się u stóp Włodarza, a stamtąd już Walim na skinienie palca. Jest mi bliski, ponieważ wiąże obie miejscowości, Głuszycę i Walim, ta sama historia, ta sama droga wyboista i pełna zakoli, która przywiodła je do dzisiejszej, jakże paradoksalnej rzeczywistości. Podobnie jak to było dawniej, w zamierzchłej przeszłości, staje dziś znów przed nimi pytanie: co robić? Jaką wybrać drogę, która zapewni mieszkańcom perspektywę stabilizacji, spokojnego rozwoju i dobrobytu.

     Interesując się z różnych zresztą powodów przeszłością tych ziem, dostrzegałem na każdym kroku punkty styczne dla Walimia, Jedliny Zdroju i Głuszycy, łączące je nieomal we wspólny organizm. Dzisiaj też mimo granic administracyjnych nie da się rozdzielić tych gmin. Obok zbieżnych interesów gospodarczych, społecznych, kulturalnych, łączy je wspólne położenie w pn.-zach. części Gór Sowich, na obrzeżach masywu Włodarza z Jedlińską Kopą, Soboniem, Osówką. Dlatego pisząc o Walimiu nie potrafię czynić tego obojętnie, racjonalnie, bez wzmożonego przypływu adrenaliny, bez emocji. Proszę więc Czytelnika, aby traktował ten tekst nie jako elaborat popularnonaukowy lub okolicznościową laurkę z okazji jubileuszu 700-lecia Walimia napisaną na zamówienie wójta Józefa Piksy, ale jako rzecz, która "siedziała" we mnie i "kiełkowała" od dawna, a teraz znalazła się pora, aby ujrzała światło dzienne. Nadałem tej książce tytuł "Impresje Walimskie", bo dużo w niej osobistych wrażeń, refleksji oraz subiektywnych przemyśleń i doznań.

     Moim adresatem jest w pierwszej kolejności społeczność lokalna, dorośli mieszkańcy Walimia i sąsiednich gmin, którzy znajdą w tym tekście pożywkę dla wspomnień, ale także dzieci i młodzież, dla których może to być emocjonalna lekcja historii. Wszystkich chciałbym podtrzymać na duchu, pokrzepić, podbudować mentalnie i uczuciowo, wskazując na wciąż jeszcze trwałe walory przyrodniczo-krajobrazowe tej ziemi, które mogą wywieść nas z chwilowej depresji, pobudzić do czynu, wskazać szansę przetrwania i uczynić lokalnymi patriotami. Jeśli zaś książeczka trafi do Czytelników z zewnątrz i pobudzi ich zainteresowanie Walimiem, jego niezwykle ciekawą przeszłością, a także dniem dzisiejszym, to będę mógł uznać, że misja tej książki została wypełniona. Zapraszam do wspólnej lektury.

Stanisław Michalik



Stanisław Michalik: "Impresje walimskie na 700-lecie". Urząd Gminy w Walimiu, Walim 2005, wydanie I. Okładka miękka, format 15 x 21 cm, stron 44, czarno-białe zdjęcia.
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-06-26, godz. 16:16, Odwiedzin: 7502
Komentarze
ABRAMOWSKI JAREK 2006-03-07 11:50
WALIM TO DZIURA I TO STRASZNA
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0812370777