http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Grodziec

Wycieczki » Rowerowe » Wycieczki rowerowe na Przedgórzu Sudeckim

Z hełmami w Chełmach - 20 października 2001

Jawor - Paszowice - Siedmica - Nowa Wieś Wielka - Muchów - Myślinów - Myślibórz 

    Ta trasa jest krótką wycieczką, więc dobrze jest, aby ją we własnym zakresie przedłużyć, na przykład o okrężny szlak rowerowy "Wokół Wąwozu Myśliborskiego", który ma swój początek i koniec w Myśliborzu. 

    Na starcie trasy rowerowej IX Rajdu Jesiennego Studenckiego Koła Przewodników Sudeckich, bo właśnie w jego ramach odbyliśmy tę wycieczkę, stanęło czterech uczestników. To zawsze jest dla mnie zagadką, jak to się dzieje, że tylu ludzi jeździ na rowerach, są one coraz popularniejsze, a jednocześnie, gdy przyjdzie do organizacji jakiegoś rajdu, to z reguły nie ma chętnych na taką formę spędzenia czasu i organizatorzy muszą likwidować takie trasy. My jednak postanowiliśmy, mimo małej frekwencji, utrzymać trasę rowerową.

    Do Jawora dotarliśmy oczywiście pociągiem, mając je cały czas pod swoją opieką, no bo jakże by inaczej - Polskie Koleje Państwowe mają rowerzystów gdzieś i w obu składach nie było wagonów bagażowych. Jawor jest na tyle ciekawym miasteczkiem, posiadającym barwną historię i ciekawe zabytki, że nie sposób nie zatrzymać się tutaj i nie obejrzeć miasta. Na pierwszy ogień poszedł oczywiście uroczy rynek z pięknym ratuszem, potem pojechaliśmy do parku, w którym stoi Kościół Pokoju, aby na ławeczce zjeść, chyba jeszcze nie zasłużone śniadanie. Kościół jest obecnie w remoncie, ale można poprosić pana mieszkającego w domu obok, aby go otworzył i pokazał. Wstęp kosztuje dwa złote, do tego jest historia kościoła puszczana z taśmy magnetofonowej, można też w środku kupić widokówki i inne wydawnictwa poświęcone świątyni i protestantom. Turystycznym grzechem byłoby być w Jaworze i nie zobaczyć Kościoła Pokoju - przepięknie w środku ozdobiona budowla

    No, a potem to już wsiedliśmy na nasze rowery i pomknęliśmy na południe. Pomknęliśmy, to może za dużo powiedziane, bo zaraz na początku jakiś wieśniak w bordowym polonezie zepchnął mnie do krawężnika, a chwilę później znów zajechał mi drogę i to tak perfidnie, że nie zauważyłem głębokiej i wąskiej dziury w jezdni, w którą oczywiście wpakowałem się przednim kołem. Na szczęście dla mnie nic się kołu nie stało i na szczęście dla palanta, że szybko odjechał. Dalej już powinno być bez problemów, ale niestety prawo serii dosięgło i mnie i po kilku kilometrach okazało się, że moja wysłużona rura od siodełka zaczyna odmawiać posłuszeństwa i siodełko najzwyczajniej w świecie zaczyna kierować swój nosek w górę, co dla faceta jest średnio przyjemne :)))

    Potem po wizycie w kościele w Paszowicach oświeciło mnie (łaska z nieba, czy jak?) i postanowiłem spróbować naprawić moje siodełko u gospodarza (na podwórzu nie było bordowego poloneza!). Udało się to dopiero po kilku próbach odkręcenia starej śruby. Niestety kilka kilometrów dalej nosek znów był w górze - postanowiłem być dzielny i się nie poddawać w myśl zasady, że "jakoś to będzie". No i było.

    Teren Parku Krajobrazowego "Chełmy" jest bardzo malowniczy i idealny do rowerowych wycieczek. Teren jest łagodnie pofalowany, a ilość atrakcji przyrodniczych wręcz zadziwiająca. Warto zmodyfikować tę wycieczkę i na przykład zajrzeć do Wąwozów Siedmicy, Młynówki, czy Lipy. My podążaliśmy dalej przez malownicze lasy, pokonując kolejne łagodne dosyć podjazdy i napawając się później pędem powietrza w uszach podczas zjazdów, które troszkę psuły nam wizje kolejnych podjazdów. W ten sposób dojechaliśmy do Nowej Wsi Wielkiej, gdzie wreszcie spoczęliśmy na plastikowych krzesłach przy tutejszym sklepie spożywczym. Trochę zdziwiła mnie ilość piwa, jaką wypili uczestnicy Rajdu, no ale cóż... wystarczy przecież mieć mocną głowę. Miało to o tyle dobry skutek, że siły im trochę opadły i już wreszcie nie zostawałem z tyłu podczas jazdy - na początku w Jaworze tak wyrwali do przodu, że szczerze mówiąc bałem się o swoją pozycję w peletonie, a raczej byłem pewien, że będę daleko za nim.

    Po uraczeniu się złocistym napojem i spałaszowaniu czegoś w rodzaju obiadu, składającego się w zależności od upodobań z kiełbasy, lodów, ciastek, pulpetów w sosie i czego tam jeszcze, ruszyliśmy dalej. Kościół w Nowej Wsi Wielkie, choć pewnie ciekawy, to okazał się zamknięty na cztery spusty i nawet przez okna niewiele dało się zobaczyć. Lawirując między dziurami w jezdni, zjechaliśmy na dół wsi i wkrótce znaleźliśmy się w Muchowie. Po drodze towarzyszyła nam prawdziwa złota polska jesień, taka jak na obrazkach i w opisach poetów.

    W Muchowie kolejny sklep, na szczęście zamknięty, bo by mi się towarzystwo chyba rozpiło:). Tak więc po obejrzeniu po drodze kilku domów o konstrukcji szkieletowej, zaczęliśmy podjeżdżać pod Czartowską Skałę. Sama Czartowska Skała oddalona jest od szosy o jakieś półtora kilometra, ale jest doskonale widoczna i zachęca do jej odwiedzenia, co też oczywiście niezwłocznie postanowiliśmy uczynić. Polna droga jest wygodna, ale pod koniec coraz bardziej zarośnięta i stroma, tak że dość ciężko jest wjechać tuż pod sam szczyt, chociaż jednej osobie (i to na dodatek słabej płci) się udało.

    Powrót do szosy to prawdziwy cross, coś dla miłośników trawy, wertepów, dziur i garbów. Za to następny odcinek, do Myślinowa zdaje się być dość nużącym fragmentem trasy po crossowych doświadczeniach z okolic Czartowskiej Skały. Warto jednak go przejechać, chociażby dla cudownego, kilkukilometrowego zjazdu już do samego Myśliborza, gdzie spotkaliśmy znów otwarty sklep :)). Małe zakupy (był nawet szampan!) i po kilku minutach byliśmy w schronisku. ja niestety musiałem zająć się organizacją noclegów dla tras pieszych, które za chwilę miały się zacząć schodzić, a pozostali "bikerzy" ruszyli jeszcze na krótką przejażdżkę po okolicy.
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-06-14, godz. 17:49, Odwiedzin: 4599
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0697910786