http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Jawor, Bolków

Wydawnictwa » Książki

Wieża Babel. Wspomnienia polskich i niemieckich mieszkańców Doliny Białej Lądeckiej

     W lutym 2003 roku odebraliśmy z drukarni "Czas ocalony" - efekt naszej kilkumiesięcznej pracy - zbiór wspomnień pierwszych osiedleńców w okolicach Lądka Zdroju i Stronia Śląskiego. Zamierzaliśmy uratować od zapomnienia szczególną atmosferę pierwszych powojennych lat. Mieliśmy też satysfakcję, że udało się doprowadzić nasz projekt do końca. 

     Kilka miesięcy później otrzymałem jednak niespodziewany list z Frankfurtu nad Menem. Autor tegoż listu, Dietmar Jan Meisel, syn wspominanego wielokrotnie w naszej książce lekarza uzdrowiskowego doktora Jana Meisela, pisał:

     "Przypadkowo, i niestety za krótko, miałem w rękach (wypożyczoną) świetną książeczkę "Czas ocalony". Ponieważ żyłem z moją rodziną od stycznia 1945 r. do 2 maja 1957 r. w Lądku, owe wydanie było dla mnie nader ciekawą lekturą. [...] Jesienią 45 roku zacząłem pierwszą klasę w szkole podstawowej na ul. Kościelnej i wtedy dopiero rozpoczęła się moja konfrontacja z językiem polskim [...] Bezpośrednio po zakończeniu siódmej klasy podstawowej "wylądowałem" w liceum. Ten czas wykształcenia zakończył się dla mnie maturą w 1956 roku. [...] Muszę podkreślić, że podczas całego okresu jedenastu lat szkolnych, jak i nigdy w życiu codziennym, ja, jak i cała moja rodzina, nie doznała ani razu jakichkolwiek resentymentów ze strony polskich współobywateli. Mogę szczerze powiedzieć, że lata powojenne w Lądku były dla mnie pięknym i szczęśliwym odcinkiem życia".

     Ten list był pomysłem na kontynuację pracy. Może warto opowiedzieć tę samą historię, ale widzianą nie tylko oczami przyjeżdżających na tę ziemię Polaków? Może spróbować opisać wzajemne relacje Polaków i Niemców w tym trudnym czasie? Dotychczas tego tematu raczej unikano. Mimo, że od zakończenia wojny mija 59 lat, powracanie do tamtych lat, w tym właśnie kontekście, mogło ciągle jeszcze budzić duże emocje, wzajemne pretensje i żale. A może nadszedł jednak czas, aby podjąć taką próbę?

     Późniejsza wymiana korespondencji, spotkania, a przede wszystkim deklaracja pomocy ze strony Horsta Seiberta, także lądczanina, przeważyły szalę. Już w trakcie pracy natknąłem się na znamienną wypowiedź Christopha Heina, pisarza i prezesa niemieckiego Pen Clubu i człowieka o dużym autorytecie:

     "Mam nadzieję, że - dla dobra pokoju - nie będzie już w Europie zmian granicznych. Przesunięcie przez Stalina granic w kierunku zachodnim wypędziło i Polaków, i Niemców z ich historycznych terenów, których utrata wciąż będzie boleć. Są to rany, które bardzo długo się zabliźniają i przy każdej zmianie pogody wciąż na nowo się odzywają jednak korekta nie cofnęłaby wyrządzonych krzywd, lecz jedynie spowodowała nowe nieszczęścia.

     Nabrałem wówczas przekonania, że nasza praca będzie miała sens. Że te 59 lat było potrzebne nam wszystkim. Dojrzeliśmy do tego, aby mieć odwagę wspólnie wspominać tamte lata. Jesteśmy bogatsi o życiową mądrość, która pozwala spojrzeć na lata powojenne z dystansem i bez złych emocji. Ta życiowa mądrość jest widoczna we wszystkich relacjach, i u Polaków, i u Niemców.

     Od niedawna nie ma już między nami granic politycznych i gospodarczych. Tą książką przełamujemy granice psychiczne. Dzięki dwujęzycznemu wydaniu i kilkunastu bardzo osobistym historiom, odkrywamy, że wszyscy jesteśmy przede wszystkim ludźmi z ich prawem do wspomnień, tych złych i tych dobrych. Odkrywamy też, że nadszedł już czas, aby z tym bagażem wspomnień żyć zgodnie w jednym, wspólnym, europejskim domu.

     W imieniu całego zespołu redakcyjnego serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wsparli nas przy pracy nad książką.

     Przede wszystkim dziękuję naszym rozmówcom i autorom, którzy nam zaufali dzieląc się swymi przeżyciami i udostępniając dokumenty i zdjęcia.

     Dziękuję pracownikom Muzeum Ziemi Kłodzkiej za udostępnienie map oraz Ludwikowi Pikule za przekazanie zdjęć do publikacji.

     Dziękuję Staszkowi Chomynowi za dostarczenie bardzo ciekawych materiałów archiwalnych, które przechowały się do dnia dzisiejszego tylko dzięki jego zapobiegliwości.

     Dziękuję pedagogom z Liceum Ogólnokształcącego w Lądku Zdroju za pomoc i wyrozumiałość, a uczniom za wielką pracę, jaką włożyli w spisanie i udokumentowanie relacji.

    W naturalny sposób "Węża Babel" stała się kontynuacją "Czasu ocalonego". Oddając tę książkę w ręce Czytelników w rok po poprzedniej premierze, mam głębokie przekonanie, że będzie to wzruszająca podróż sentymentalna dla pokolenia pamiętającego tamte czasy i interesująca lekcja historii dla ludzi młodszych. Chciałbym bardzo, aby dla jednych i drugich była to książka ważna.

Zbigniew Piotrowicz

Tekst jest wstępem do książki

Przeczytaj o książce "Czas ocalony"


"Wieża Babel. Wspomnienia polskich i niemieckich mieszkańców Doliny Białej Lądeckiej". Klub Górski Doliny Białej Lądeckiej, Centrum Kultury i Rekreacji, Lądek Zdrój 2004. Okładka miękka, format 17 x 24 cm, stron 271, kolorowe i czarno-białe ilustracje.
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-17, godz. 21:59, Odwiedzin: 7907
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0700750351