http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Wydawnictwa » Książki

Lider. Górskim szlakiem Andrzeja Zawady

     Dlaczego piszę o Andrzeju Zawadzie? Nie byliśmy zaprzyjaźnieni, nie był nawet moim dobrym znajomym. Zaledwie parę razy udało mi się z nim porozmawiać, ale każda z tych rozmów - poczynając od pierwszej, z czerwca roku 1980, aż po ostatnią, z maja 2000 - poszerzała mą wiedzę o alpinizmie, o ludziach i górach. Mało kto potrafił dzielić się swymi doznaniami z innymi tak szczodrze i ujmująco jak Andrzej Zawada. 

     A miał się czym dzielić - pięćdziesiąt lat wyczynowego uprawiania alpinizmu, od Tatr po Himalaje, udział w badaniach naukowych w Wietnamie i na Spitsbergenie, połączony oczywiście ze wspinaczką, kierowanie wieloma wyprawami w góry wysokie, wyprawami najczęściej kończącymi się sukcesem - to jeszcze nie wszystko. (...)

     Pisząc o Andrzeju Zawadzie, często myślałam o Wandzie Rutkiewicz. Oboje byli najbardziej znanymi na świecie alpinistami polskimi, jednak z zupełnie odmiennych powodów. Wanda zaginęła, próbując zdobyć swój dziewiąty ośmiotysięcznik w Koronie Himalajów, Andrzej Zawada odszedł po pięćdziesięciu latach działalności górskiej, której efektem było jedenaście wypraw wysokogórskich i trzy naukowe. Sam nie zdobywał ośmiotysięczników, ale stwarzał szansę innym. Nie podważając opinii, że alpinizm jest sportem indywidualistów, udowodnił, że może też być grą zespołową. Wanda wielokrotnie powtarzała, że dla niej w górach liczy się przede wszystkim wspólnota działań, ale jak było w rzeczywistości, mogą najlepiej ocenić ci, którzy brali udział w wyprawach przez nią kierowanych. Zdarzało się, że własne ambicje kazały jej zapominać o innych. Przyznawała się do tego, argumentując takie postępowanie przekonująco, przynajmniej dla mnie - jeśli zamierzony cel nie może zostać osiągnięty przy dotychczasowych metodach działania, trzeba zmienić metody. I zmieniała je, wywołując tym oburzenie kolegów, a zwłaszcza koleżanek. Nie wdając się w oceny, można uznać, iż rozgrywała swój mecz indywidualnie. Andrzej Zawada był indywidualnością niezwykłego formatu, jednak nawet jeśli zwyczajnie, po ludzku poniosła go ambicja, potrafił nad tym zapanować. (...)

     Patriotyzm to niemodne dziś pojęcie, niewygodne i zbyt zobowiązujące. Powiedzieć o sobie, że jest się patriotą, to narazić się na pobłażliwe lub kpiące uśmieszki. Zawada nie obawiał się śmieszności, otwarcie i głośno mówiąc, że jest patriotą. Robić dla kraju coś, co potrafi się najlepiej - taki sens nadawał swojej działalności górskiej. Józef Nyka, przez wiele lat redaktor naczelny najstarszego polskiego pisma górskiego, "Taternika", bardzo z Zawadą zaprzyjaźniony, tak to określił:

     "Zatykać biało-czerwoną na niezdobytych szczytach i rozsławiać nasz kraj w świecie - to było główną dewizą sportowej działalności Andrzeja".

     Jest jeszcze jeden powód, dla którego napisałam, przy pomocy jego Przyjaciół, książkę o LIDERZE. Poprosiła mnie o to Anna Milewska, jego żona. Wielce znacząca to dla mnie prośba. I zobowiązująca.

Ewa Matuszewska


Ewa Matuszewska: "Lider. Górskim szlakiem Andrzeja Zawady". Wydawnictwo ISKRY, Warszawa 2003. Okładka twarda, obwoluta, stron 364, format 150 x 240 mm, czarno-białe zdjęcia

drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-17, godz. 21:50, Odwiedzin: 8200
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0941028595