http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Szczawno, miasto i zdrój

Wydawnictwa » Książki

50 lat minęło...''

     W ślad za półwieczem, jakie niedawno stuknęło naszemu Towarzystwu, złote jubileusze obchodzą kolejne Oddziały. W tym roku pięćdziesięciolecie świętował Oddział Wrocławski PTTK. Z tej okazji ukazała książka pt. "50 lat minęło...", w której na 269 stronach zamieszczono wspomnienia opisujące wydarzenia z przeszłości Oddziału. Całość podzielona została na cztery części. 

     Część I, obejmuje dwa rozdziały. Najpierw "Historia" bardzo krótko przedstawiająca powstanie Oddziału, a następnie różne dziedziny jego aktywności - formy turystyki, krajoznawstwo, pracę biura programowego i wreszcie działalność gospodarczą. Potem następuje najobszerniejszy rozdział (w sumie 124 strony) pt. "Działania organizacyjne". Podano w nim władze kolejnych kadencji i niekiedy krótkie wzmianki o szczególnych wydarzeniach, wpływających na pracę Zarządu. Potem następuje krótki podrozdział "Działalność statutowo-programowa" (zawarte w nim informacje logiczniej byłoby wbudować w "Historię"), a po nim omówienie działalności 28 komórek organizacyjnych. Dziwne, że zabrakło wśród nich Studenckiego Koła Przewodników Sudeckich, które, choć w Oddziale Wrocławskim działa dopiero od dziesięciu lat, jest jedną z najaktywniejszych komórek.
 

     Zawartość części II jest dość dziwnie dobrana. Po tytule "Działalność na zewnątrz" opisano krótko "Imprezy specjalne", działania na rzecz współpracy regionalnej (brakuje tu wzmianki o mającej siedzibę w Oddziale Dolnośląskiej Federacji Przewodnickiej PTTK), a następnie pojawiają się kolejno: sylwetki członków honorowych Towarzystwa z Oddziału Wrocławskiego, wykaz reprezentantów Oddziału we władzach naczelnych, a po nich nazwiska zmarłych działaczy.
 

     Część trzecia to mniej lub bardziej osobiste wspomnienia spisane przez trzynaście osób. Na uznanie zasługuje wyszukanie i zamieszczenie tekstów pisanych w odległych czasach (gawęda zmarłego w 1977 r. Jana Żarkowskiego o organizacji pierwszego "Rajdu Bialskiego").
 

     Czwarta część "Aneksy" zawiera wykaz osób odznaczonych Złotą Honorową Odznaką Oddziału, etatowych pracowników Oddziału, zestawienia statystyczne i kalendarium zawierające najważniejsze wydarzenia minionego 50-lecia. Na koniec opisano oddziałowe schroniska - "Pod Wieżycą" i na Ślęży (trudno dociec czemu zabrakło schroniska na Biskupiej Kopie).
 

     Jak ocenić tę publikację? Na pewno większość tekstu będzie ciekawą lekturą, pozwalającą przypomnieć sobie (a młodszym czytelnikom dowiedzieć się), jak Towarzystwo działało w dawnych latach. Rewelacyjne są zwłaszcza pełne swady wspomnienia Eugeniusza Rachwalskiego. Z innego względu na uwagę zasługuje tekst Zbigniewa Szkolnickiego, który bezlitośnie obnażył moralne i materialne szkody, jakich Oddział doznał w wyniku wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku.
Trzeba też jednak wspomnieć o mankamentach. Nieco chaotyczny jest układ treści. Informacje "z jednej parafii" rozproszone są po całej grubej książce, np. niefortunne jest rozdzielenie kalendarium (dość ubogiego zresztą) od "Historii" i składów oddziałowych władz. Skutek jest taki, że szukając konkretnych informacji historycznych, trzeba wertować cały tom. Drugie zastrzeżenie, to miejscami trochę przesadne gloryfikowanie przeszłości w konfrontacji z obecnymi czasami. Np. podkreślanie, że kiedyś było tylu chętnych do działalności społecznej, a tylko dziś ludzie patrzą na własny interes, jest cokolwiek tendencyjne, jeśli się nie zaznaczy, że na tę społeczną działalność Towarzystwo otrzymywało pokaźne pieniądze z budżetu Państwa. Dzięki temu imprezy były niewiarygodnie tanie, i to napędzało tłumy uczestników, a nie całkowita abstynencja panująca rzekomo na rajdach. A działacze, choć z reguły nie dostawali pieniędzy w gotówce, to mogli swe turystyczne zamiłowania realizować za grosze lub nawet za darmo.
 

     To wszystko drobne uwagi, nad którymi można przejść do porządku dziennego. Nie można jednak pominąć milczeniem ewidentnego zafałszowania wydarzeń i to całkiem niedawnych. Tekst na stronie 44, opisujący jak to prezes Zarządu występował przeciwko niegodziwościom i został za to odwołany z funkcji, ma się nijak do rzeczywistych wydarzeń, bowiem to on właśnie wywołał szereg konfliktów i podejmował pozastatutowe działania. Fakty te udowodniono później w postępowaniu przed Głównym Sądem Koleżeńskim, który wykluczył owego działacza z PTTK. Chwały te wydarzenia nikomu nie przyniosły, więc można było o nich zamilczeć. Niestety, ktoś postanowił wbrew udokumentowanym faktom "poprawić" historię. Smutne to, bo sądziłem, że czasy gdy stosowano podobne praktyki, mamy już za sobą.

Jacek Potocki
 


"50 lat minęło..."
(redakcja Eugeniusz Rachwalski, Jerzy Załęski), PTTK - Oddział Wrocławski, Wrocław 2002, s. 269.
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-17, godz. 14:36, Odwiedzin: 7633
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0757081509