Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Lhotse. Czwarta góra ziemi

Artykuły

T.G. Masaryk na Ziemi Náchodzkiej i Kłodzkiej

I KOWALE, I PROFESOROWIE, MIELI GO ZA SWEGO 

     Rok 1882 byt ważną datą w życiu Masaryka oraz w historii Czech. Ich przywódcy polityczni uzyskali wtedy ustępstwa od monarchii Austro-Węgierskiej, co stworzyło dogodniejsze warunki dla rozwoju czeskiego życia politycznego i naukowego. Uniwersytet Karola, do tego momentu wyłącznie niemiecki, został podzielony na część niemiecką i czeską. Tomaš Garrigue Masaryk przyjeżdża wtedy z Wiednia i zostaje profesorem uniwersyteckim. Jego zainteresowanie życiem publicznym doprowadziło do rozpoczęcia działalności politycznej. Brał udział w walce o emancypację narodu czeskiego przeciw starszemu pokoleniu polityków w imię prawdy, odrzucenia fałszywego sentymentalizmu oraz nieprawdziwej świadomości historycznej. Zaprzeczył prawdziwości Rękopisów Kralowodworskiego i Zielonogórskiego, za co został skrytykowany przez większość społeczeństwa czeskiego, polityków, dziennikarzy i artystów (MikoLáš Aleš). Krytykę wywołał również jego uzasadniony protest przeciw szykanom Żydów, które wybuchły na przełomie wieków w narodzie czeskim, po domniemanym zamordowaniu dziewczyny wyznania chrześcijańskiego przez jednego z nich. Mord ten nie został nigdy udowodniony.

     Właśnie w tym czasie, w roku 1901, pierwszy raz odwiedza Náchod, Ziemię Náchodzką i miejsca, gdzie właśnie się znajdujemy [w Pstrążnej - red.]. Náchod przechodził wówczas burzliwy rozwój, gdy z miejscowości o charakterze wiejskim stawał się nowoczesnym miastem przemysłowym. Za niecałe 30 lat liczba jego mieszkańców miała się zwiększyć trzykrotnie. W tym środowisku wytworzyła się także nowa inteligencja, której poglądy były bliskie poglądom Masaryka. Chodziło przede wszystkim o przywódców wspólnoty Komenský. Był wśród nich Václav Černý, ojciec znanego profesora uniwersyteckiego międzynarodowej sławy, który później został redaktorem czasopisma Kladský sborník z 1946 r. Członkowie wspólnoty popierali poglądy Masaryka również w tym trudnym dla niego okresie, kiedy w innych miastach nie mógł swoich przekonań nawet głosić. Od maja 1901 r. rozpoczęli oni w Náchodzie cykl wykładów uniwersyteckich, w ramach których 16 czerwca i 2 września także Masaryk miał wykłady na temat: Kierunki rozwoju społeczeństw Europy w XIX wieku. W hotelu Beranek na náchodzkim rynku zgromadziło się aż 310 słuchaczy, wypełniając salę gościnną. Tę wizytę wspomina Bohumil Kulíř w artykule pod tytułem T. G. Masaryk na Ziemi Náchodzkiej zamieszczonym w czasopiśmie: Z kłodzkiego pogranicza z 1925:

     "Bryczką przejechali przez Zd'árki do pruskiej Pstrążnej, zatrzymali się przed wsią w gospodzie Jansové i odwiedzili cmentarz kościoła ewangelickiego, gdzie właśnie wylegli ludzie wychodzący z nabożeństwa. Wdawał się z wiernymi w dyskusje, aby sprawdzić, czy jeszcze kiełkuje tutaj czeskie ziarno, czy zachowały się tradycje jednoty braterskiej i jak się wiedzie Czechom pod pruskim panowaniem. Oceniał warunki emerytalne i inwalidzkie, pomoc socjalną dla bezrobotnych i biedaków. Kiedy zobaczył, że los prostego człowieka jest w Prusach lepszy, lepiej rozumiał wymijającą odpowiedź kłodzkiego Czecha: "Tak, tak, jesteśmy Czechami, ale tutaj jesteśmy w Prusach, tutaj jest życie niemieckie". Pojechał także do Kudowy, gdzie trwał sezon kuracyjny."

     Masaryk był pod mocnym wrażeniem stosunków religijnych w regionie kłodzkim, gdzie ksiądz dawał kazania w języku czeskim i niemieckim. Przytaczał je jako argument przeciwko fanatycznemu i narodowemu podejściu do religii. Te jego poglądy ukazały się drukiem (Nasza sytuacja polityczna). Swój trzeci pobyt w Náchodzie w 1901 r. poświęcił zwiedzeniu Dobrošova, gdzie do dziś znajdują się żelbetonowe umocnienia, oraz doliny "piekielnej", którą płynie rzeka Metuja. Podczas tej trzeciej wizyty jego wykładów słuchała najliczniejsza grupa mieszkańców, przyjmująca go owacyjnie, co tak bardzo różniło się od jego sytuacji w większości innych miast w Czechach.
 

     Piękne wspomnienia, które zachował z tych okolic, spowodowały, że postanowił dwa lata później spędzić tutaj całe wakacje. Mieszkanie nauczyciela Zemana, gdzie zatrzymał się w Náchodzie w roku 1901, było niewystarczające dla licznej rodziny Masaryka. Dlatego wybrał dom Bohumila Švorčíka w pobliskiej miejscowości Velky Dřevíč. Pomimo to spotykał się zarówno z Josefem Zemanem i innymi przyjaciółmi z Náchodu. Przyjeżdżał do nich do miasta, a oni także odwiedzali go w jego wakacyjnym domu. Do Masaryka przyjeżdżali również redaktorzy różnych gazet, przede wszystkim czasopisma Čas. Tutaj przyjął delegację z Danii i dwie Amerykanki. Razem z nimi wybrał się na wycieczkę do pruskiej części Ziemi Kłodzkiej. Miesiąc później znowu, wraz ze swoimi domownikami, odwiedza to miejsce. 
 

     W biednej pruskiej wiosce Jakubowicach - parę kroków od Kudowy - dzieci właśnie wychodziły ze szkoły. Kiedy chłopcy zauważyli nieznanych gości, zaczęli ich pozdrawiać: "Gelobet sei Jesus Christus!" i gdy tylko tamci przeszli, starszy chłopiec rzekł młodszemu: Franto, czemu nie zagadnąłeś o BIM-a (BIM oznaczał pruską monetę dziesięciofenigową). Czarnobrody mężczyzna zatrzymał się: Chłopcze, widzisz, jak ładnie mówisz po czesku. Trzymaj! - I profesor podał chłopcu wspomniany pieniądz z pruskim orłem. Ale dzieci nie chciały go wziąć za żadne skarby i tylko prosiły, żeby pan nie doniósł nauczycielowi, że odezwali się po czesku... Masaryk zrozumiał! W Jakubowicach, w kłodzkim zakątku Czech, dziś także rosną brzozy i leszczyny, bardzo sprawne w rękach niemieckiego nauczyciela, znającego Zwangsgestz Bismarka, językowe prawo z 1880! Masaryk, który nigdy nie karał cieleśnie swoich dzieci, uspokoił przestraszonych Prusaczków. Dzisiaj, jeżeli ci mali grzesznicy nie leżą gdzieś na francuskiej ziemi, na pewno nie mówią po czesku. Wojna i pruski kapral dokładnie przeszkolili ich w niemieckim, ale prostaczkowie dziś jeszcze w pruskich Jakubowicach mówią po naszemu. W tym zakątku Czech także dziś nad kołyską rozbrzmiewa czeska piosenka i wydaje się tym malcom bardziej przyjemna.
 

     W 1903 Masaryk ze swoimi bliskimi odwiedził okolice Kłodzka po raz trzeci. Jego celem była Kudowa, ale wcześniej zatrzymał się w gospodzie u Ducháčów na Bukowinie, małej gminie pruskiej na granicy Hejszowiny. Stary pan Ducháč nie mówił w żadnej okoliczności inaczej niż po czesku. Swojego stanowiska nie zmienił nawet wtedy, gdy ich gościniec odwiedził właściciel zamku w Nachodzie Schaumburg-Lippe, który zwracał się do niego w języku niemieckim. Ducháč zwrócił uwagę, że "książę pan" jest w Czechach na tyle długo, że powinien poznać już czeski. Ta narodowa logika starego Ducháča bardzo rozbawiła Masaryka. Kiedy został już prezydentem, Bohumil Švorčík przypomniał sobie, że pan profesor wpisał się do księgi pamiątkowej w górskiej gospodzie u Ducháčów. Swoje uwagi z odwiedzin na Ziemi Kłodzkiej opisał w artykule W czeskich zakątkach Prus (Čas, nr 209 z 2.08. 1903).
 

     Ta wizyta nie kończy wypraw Masaryka do Nachodu w okresie przed I wojną światową. W tutejszym gimnazjum wykładał w wakacje roku 1904. Mieszkał wtedy w Dobrušce, w rodzinie znanego drukarza Jana Laichtra. Do naszego miasta dojeżdżał pociągiem lub bryczką i ciekawym jest, że część drogi odbywał pieszo. Masaryk na tyle polubił Ziemię Náchodzką, że chciał w 1907 roku być kandydatem z tego okręgu do rady Rzeszy. Te starania popierali profesorowie náchodzkiego gimnazjum Otakar Chlup i Quido Hodura, późniejsi znani specjaliści, nauczyciele uniwersyteccy w dziedzinie pedagogiki i językoznawstwa. W końcu kandydował jednak w okręgu Valašské Meziříčí, ponieważ tam mieszkała większość członków Partii Realistycznej, na której czele stał.
 

     Po raz ostatni Masaryk odwiedził Náchod i Ziemię Náchodską w lipcu 1926. Jego sympatycy zgotowali swojemu prezydentowi gorące owacje, co można zauważyć na zachowanych licznych fotografiach i pierwszych filmach niemych.
 

     Pozytywny stosunek do pana prezydenta jest wyczuwalny w treści artykułów ówczesnych gazet. 11.07 podczas wjazdu do Českiej Skalicy kowale witali go, waląc młotami w kowadła Uważali go za jednego ze swoich, ponieważ kiedyś nauczył się tego rzemiosła. Gdy chwilę później zatrzymał się na rynku, z miejskiego muzeum został przyniesiony stół i pióra Bożeny Niemcowej. Dla mieszkańców Českiej Skalicy było zaszczytem, że siedząc za tym stołem, Masaryk podpisywał księgę pamiątkową piórem, którego używała nasza narodowa pisarka. Dzień później odwiedził Červený Kostelec. Miał wtedy już 76 lat. Pomimo tego, gdy jednemu z fotografów spadła na ziemię czapka, Masaryk był pierwszym, który podniósł zgubę i oddał właścicielowi. Zwiedził tutaj nowo wybudowaną szkołę oraz muzeum Kejzlara. Jeszcze tego samego dnia w Hronowie spotkał się ze słynnym czeskim pisarzem i hronowskim krajanem Aloisem Jiráskem, który dużą część swej twórczości poświecił temu regionowi oraz Kłodzku. Aloisego Jiraska można porównać do polskiego pisarza Henryka Sienkiewicza. Pan prezydent odwiedził Jiráska w jego domu letniskowym. Przywitał się z nim słowami: Pan byliście pierwszym, który mnie witał w Pradze, kiedy wracałem po wojnie! Swoją wizytą chciałbym zrewanżować się za tamto pozdrowienie
 

     Fotografie z tamtego spotkania zdobią w naszym regionie nie tylko miejsca urzędowe, ale również dużo domów prywatnych. Tego dnia opuścił Hronov i udał się do Náchodu. Ówczesne gazety doniosły, że tutaj powitanie było najbardziej okazałe i serdeczne. Z licznych grup rozczulili prezydenta członkowie towarzystwa Sokół, którzy przed kościołem ustawili wielopoziomową żywą piramidę. Tutejszy ratusz przygotował dla Masaryka specjalne pióro i kałamarz oraz pieczęć do księgi pamiątkowej. Przedmioty te (z odciskiem jego podpisu na pieczęci) są dziś cennymi eksponatami w naszej muzealnej ekspozycji. Noc z 12 na 13 lipca spędził T. G. Masaryk na zamku w Nowym Mieście u Josefa Bartonia Dobenína. W spotkaniu uczestniczył także ówczesny minister spraw zagranicznych Edvard Beneš, który 13 lipca był w Náchodzie. Nie wiemy, co wtedy robił, ale była to jedyna wizyta naszego późniejszego prezydenta w Náchodzie.
 

     Wiele z poglądów Masaryka jest aktualnych także dziś, w czasie wejścia Republiki Czeskiej i Polski do Unii Europejskiej. Masaryk zawsze twierdził, że nasza polityka musi stać się światowa i być na świat zorientowana. Według niego takie podejście wypływa z naszych dziejów i tradycji. Przypominał, że już František Palacký zwracał uwagę na światowa centralizację. Do tego Masaryk dodał: Prawda, że ten aksjomat można udowadniać także geograficznie tym, że jesteśmy małym narodem wepchniętym w sam środek kontynentu, na pograniczu terenów przyrodniczych, ras, kultur i kościołów; u nas znajduje się skrzyżowanie Europy. Ma to znaczenie również dla narodów i krajów usytuowanych inaczej. Tam, gdzie znajdują się granice, są również sąsiedzi, tam zaczyna się odmienny świat. Czy tego chcemy czy nie, politycznie żyjemy w świecie i z całym światem. Z każdego punktu widzenia tylko polityka światowa może być właściwa i trwała.


PhDr. Václav Sádlo
Regionálnl muzeum Náchod
 

     Powyższy tekst jest odczytem wygłoszony przez Autora na polsko-czeskim spotkaniu 26 października w Kalwince w Pstrążnej. Tłumaczenie: Jacek Kowalczyk
Artykuł pochodzi z "Gazety Gmin", nr 1/2004
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-15, godz. 18:35, Odwiedzin: 4677
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0726079941