http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Zamek Książ

Artykuły

Album, jakich mało

     W najbliższych tygodniach do księgarni trafi wydany właśnie album, po który chętnie sięgną miłośnicy okolic Jeleniej Góry, pasjonaci historii naszego regionu i wszyscy ciekawi losów najbardziej okazałych, architektonicznych pomników dziedzictwa kulturowego tych ziem.

     Efektowne wydawnictwo „Zabytki Jeleniej Góry i powiatu" to książka, jakiej dotąd nie było. Jest dziełem dwójki znanych Jeleniogórzan. Autorem tekstu jest Wojciech Kapałczyński - historyk sztuki, konserwator zabytków i popularyzator wiedzy o zabytkach ziemi jeleniogórskiej. O bogactwo fotograficznych ilustracji zadbał natomiast Jan Kotlarski - lekarz chirurg i pasjonat fotografii związany ze stolicą Karkonoszy od 1947 roku.

     "Zabytki Jeleniej Góry i powiatu" to ważne i wartościowe wydawnictwo. Przede wszystkim dlatego, że do tej pory ukazała się tylko jedna fachowa publikacja poświęcona jeleniogórskim zabytkom. Od czasów książki autorstwa prof. Jerzego Rozpędowskiego z 1975 roku (jednej z pozycji serii "Śląsk w zabytkach sztuki" wydanej przez Ossolineum) żaden historyk sztuki nie zdobył się na podobne opracowanie. Ostatnie lata obfitowały wprawdzie w szereg najróżniejszych, cukierkowych wydawnictw poświęconych Jeleniej Górze. Były to jednak wyłącznie promocyjne foldery o skąpej zawartości merytorycznej, zazwyczaj przepełnione reklamami, ogólnie zachwalające najróżniejsze walory miasta i prześlizgujące się po zabytkowej materii.

     - Taki stan rzeczy był bezpośrednią inspiracją do przygotowania albumu - przekonuje Wojciech Kapałczyński. - Nasze wydawnictwo pełni również funkcje promocyjne, tyle że koncentruje się na wspaniałych walorach miasta i powiatu dotąd słabo eksponowanych. Jelenia Góra od dawna zasługiwała na takie wydawnictwo. Choćby dlatego, że jest drugim spośród dolnośląskich miast (zaraz po Wrocławiu) pod względem ilości skatalogowanych zabytków. Jest tutaj ponad 200 obiektów wpisanych do oficjalnego rejestru zabytków! Ogromna i piękna substancja zabytkowa okolicy warta jest poważnego potraktowania, chwalenia i reklamowania na równi z fantastycznymi, przyrodniczymi walorami krajobrazu regionu.

     - W wielu opisach zabytków wykorzystałem informacje wcześniej nieznane i niepublikowane, rzucające nowe światło na historię naszego miasta - zapewnia W. Kapaiczyński.

     Album w pełni zasługuje na miano publikacji popularno-naukowej, adresowanej zarówno do laików, jak i fachowców, którzy znajdą w niej rzetelną wiedzę na temat opisywanych obiektów. Tekst, choć nasycony specjalistyczną wiedzą, napisany został przystępnym językiem. Z myślą o tych mniej zorientowanych w fachowym słownictwie w drugiej części książki, obok przejrzystego indeksu nazwisk, miejscowości i bogatego zestawu fachowej literatury umieszczono słownik ważniejszych terminów architektonicznych i z dziedziny sztuk pięknych.

     Zawartość albumu to poprzedzone interesującym wstępem, poświęconym problematyce ochrony zabytków, szczegółowe opisy konkretnych obiektów wzbogacone przypisami podającymi źródła informacji i przede wszystkim ozdobione dobrze zrobionymi i naturalnymi, efektownymi fotografiami. Solidna warstwa ilustracyjna wysoko winduje wartość wydawnictwa. Album wyposażony jest też w dodatkowy bonus w postaci klasycznej, wydanej w 2000 roku mapy „Zabytki Jeleniej Góry i powiatu" z zaznaczonymi nań konkretnymi obiektami.

     Włożona do świeżutkiej książki mapa sprzed trzech lat wydawać może się kartograficznym "starociem", na szczęście wciąż pozostaje jednak aktualna. Tu warto zaznaczyć, że przygotowania do wydania albumu trwały pięć lat. Wyciągnięty w czasie proces wydawniczy spowodowany był prozaicznymi trudnościami finansowymi. Album kosztował ponad 80 tyś. zł. Jego wydawcą jest Jeleniogórskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, samo w sobie nie będące finansowym krezusem. Dodatkowo założono, że sam album w detalicznej sprzedaży ma być tani. Jedynym sposobem na zrealizowanie projektu było więc pozyskanie hojnych sponsorów. Największymi darczyńcami okazały m.in. się Fundacja Ochrony Zabytków i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie, Plus GSM, przedsiębiorstwa z Głogowa, Kutna czy Bolesławca. Wśród sponsorów znalazło się też kilka firm i instytucji jeleniogórskich. Ciekawostką jest, że realizacji projektu nie wsparły namacalnie ani władze miasta, ani powiatu jeleniogórskiego.

Daniel Antosik
Nowiny Jeleniogórskie
11-17 marca 2002

drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-15, godz. 18:21, Odwiedzin: 6130
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0648810863