http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Pomysły na Kopę

Rozmowa z Ryszardem Wareckim prezesem spółki Miejskie Koleje Linowe w Karpaczu

     - Rada miejska w Karpaczu deklaruje chęć rozwoju infrastruktury narciarskiej w kompleksie Kopy. Ostatnio radni w tej sprawie spotkali się z dyrekcją Karkonoskiego Parku Narodowego. Przedstawicieli MKL jednak nie zaproszono na to spotkanie. Padały tam propozycje między innymi sztucznego dośnieżania górnego odcinka Kopy, ponieważ w tym roku ze względu na brak śniegu ta część kompleksu stoi niewykorzystana. Jak Pan ocenia takie pomysły?
 

     - Nawet, jeśli byłaby zgoda KPN na budowę tam instalacji do sztucznego naśnieżania, to wątpię, czy byśmy się jej podjęli. Pompowanie wody o następne kilkaset metrów w górę to bardzo droga inwestycja. Poza tym trzeba by mocno ingerować w strukturę gruntu. Uważam, że górną część Kopy trzeba w miarę możliwości chronić. Naśnieżać można inne części kompleksu.

     - Czyli gdzie?

     - Rozważamy koncepcje dośnieżania stoku przy wyciągu Jan, który jeszcze w tym roku zostanie wyremontowany, po 3 latach postoju. System dośnieżania zostanie zbudowany bez ingerencji w tereny parku. Wodę doprowadzimy miękkimi wężami, korzystając z istniejącej już infrastruktury wodociągowej.

     - To jedyne pomysły na rozwój kompleksu?

     - Plany są dosyć szerokie. Nie mamy wprawdzie jeszcze praktycznie żadnych zgód, ale widzimy dużo dobrej woli ze strony KPN. Chcemy doprowadzić wyciąg łącznikowy z nieistniejących jeszcze parkingów na teren kompleksu Kopa. Tak, aby nie trzeba było iść ponad kilometr do wyciągów. Dziś jest to podstawowy czynnik, który odstrasza klienta. Robimy już badania oddziaływania na środowisko. Według mnie, zgoda na tę budowę zostanie klepnięta.

     - Wspomniał Pan o parkingach, których w Karpaczu bardzo brakuje. Kto miałby je zbudować. MKL?

     - Nas, czyli spółki MKL nie stać na budowę parkingów. Jest to zadanie samorządu. Tak jest na całym świecie. My nie zrobimy nic, dopóki nie powstaną te miejsca postojowe. Gdyby były, to jeszcze w tym roku przystąpilibyśmy do wymiany jednoosobowego wyciągu na Kopę na urządzenie trzy- lub czteroosobowe. Byłby to wyciąg znacznie szybszy i wygodniejszy.

     - Co z wyciągami na Złotówce w tym sezonie nieczynnymi. Czy istnieje możliwość włączenia ich do systemu wyciągów MKL?

     - Ta sprawa ma już długą historię. Wyciągi na Złotówce są własnością spółki Summit (właściciel 51 procent udziałów MKL, prezesem Summitu jest Ryszard Warecki - przyp. RŚ). Gdy kilka lat temu wystąpiliśmy o połączenie tych dwóch kompleksów, gmina zapatrzona we własną kalkulację finansową, złożyła protest i nie wyraziła na to zgody. Według ówczesnych władz po połączeniu, udziały gminy straciłyby na wartości. Co jest totalnym błędem, gdyż lepiej mieć mniejszy kawałek dużego tortu, niż wielki kawał torcika. Możemy wrócić do koncepcji połączenia, gdyż jest ona jedyną słuszną. Wyciągi na Złotówce bez MKL, to owca skazana na pożarcie.

     - A jak dziś układa się współpraca z gminą Karpacz?

     - ...No cóż współpraca? Tej współpracy specjalnie nie widać.

     - Jeszcze w ubiegłym roku Summit był zainteresowany zakupem udziałów gminy w MKL. Czy to aktualne?

     - Powiedzmy sobie szczerze, już nie. Byliśmy rzeczywiście zainteresowani i oferowaliśmy nawet przyzwoite pieniądze, nie podobało się to gminie. Teraz nam się nie podoba.

Rafał Święcki 
Słowo Polskie, 20 lutego 2003 r.
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-15, godz. 18:18, Odwiedzin: 5093
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0686900616