Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Dolny Śląsk. Przewodnik

Artykuły

Wielkie Gotowanie w Karpaczu

17 sierpnia 2002


     Turyści schodzący z gór w sobotnie popołudnie do Karpacza witani byli odbijanym wielokrotnie echem polki Dziadek, charakterystycznego sygnału Lata z Radiem, tak dobrze wszystkim znanego. Plakaty o Wielkim Gotowaniu, które tego dnia miało się odbyć na stadionie miejskim wisiały już w mieście i okolicznych miejscowościach od kilku dni, zachęcając do dobrej zabawy ze znanymi dziennikarzami, muzyką i 5 tysiącami litrów pysznej zupy.

     Knajpy i bary miały tego dnia znacznie niższą frekwencję niż zazwyczaj, bo na stadionie zgromadziło się kilka tysięcy osób, chcących dobrej zabawy i posiłku, tak zachwalanego przez media i plakaty w mieście. Z pewnością kto pojawił się na stadionie, nie żałował tego, bowiem kucharze naprawdę postarali się, a prezenterzy pobudzali publiczność do wspólnej zabawy, co im się znakomicie udawało. Częstowanie produktami Winiar i kawą Nescafe dopełniało obrazu i powodowało uśmiechy zadowolenia.

Proszę Państwa: Robert Sowa!     Impreza rozpoczęła się punktualnie o godzinie 16.00, ale tym razem publiczności nie powitał zapowiadany duet Roman Czejarek – Zygmunt Chajzer, ale zamiast tego ostatniego wystąpiła Katarzyna Dowbor, przywitana równie gorącymi brawami. No i zaczęło się. Od tej pory przez cały czas, aż do godziny 23.00 trwał wielki koncert, najpierw Żuków, potem Renaty Dąbkowskiej i na końcu Krzysztofa Krawczyka, który zaprezentował swoje stare i nowsze przeboje, również te nagrane z Goranem Bregovičem.

     Pomiędzy poszczególnymi fragmentami koncertów były konkursy z cennymi nagrodami, wśród których dominowały rowery górskie i sprzęt AGD – naprawdę było o co walczyć, tym bardziej, że dodatkiem do nagród był „talon na balon”, upoważniający do krótkiego lotu balonem. A konkursy były różne – od podrzucania gumowym naleśnikiem, przez rzuty kostkami rosołowymi Winiar i karmienie własnych mężów z zawiązanymi oczami, do sprawdzianów znajomości telewizyjnych reklam piwa Królewskie. Ta ostatnia konkurencja najbardziej podobała się zarówno uczestnikom konkursu, jak i publiczności. Jeśli macie ochotę zmierzyć się z pytaniami, spróbujcie. Odpowiedzi na końcu.

  1. Jakie jest hasło reklamowe dla piwa Królewskie?
  2. W jakim celu bohaterowie reklamy robią zrzutkę (dają pieniądze jednemu z bohaterów) pod swoim zakładem pracy?
  3. Co mówi jeden z bohaterów żonie, gdy umorusany w błocie z piłką w dłoni przychodzi do domu?
  4. Co mówi bohater, gdy słyszy wyjący alarm samochodowy?
  5. W jaki sposób bohaterowie unikają oglądania wraz z żonami brazylijskich telenowel?
  6. Co trzyma w ręku jeden z bohaterów (Mały Grubcio) skradając się pod oknem własnego mieszkania?
  7. W jaką grę grają w pubie nasi 4 bohaterowie?
  8. Co robią bohaterowie reklamy, aby żony myślały, że grali w piłkę?
  9. Co robią bohaterowie reklamy na dachu bloku?
  10. Jakiego urządzenia używają bohaterowie reklamy, aby naśladować dźwięk alarmu samochodowego?
  11. Co mówi jeden z bohaterów, gdy spotyka kolegów przy trzepaku?

Dziewczyny obierają 6 000 kostek rosołowych     Oczywiście największą atrakcją wieczoru był wielki, bo mieszczący 5000 litrów wody gar, w którym piątka kucharzy pod wodzą Roberta Sowy przygotowała ogromną ilość żurku staropolskiego z ziemniakami i białą kiełbasą. Jak wielkim wyzwaniem jest ugotowanie takiej ilości zupy w jednym garnku, przekonać się mogły osoby przygotowujące poszczególne produkty, a zwłaszcza grupka dziewcząt w firmowych strojach Winiar, obierających 6000 kostek rosołowych ze sreberek, co wzbudziło od razu żarty o świstaku, który zawijał sreberka. Na usta cisnęło się też pytanie, dlaczego producent,  sponsor strategiczny Wielkiego Gotowania, nie mógł przygotować kostek bez opakowań, kucharze jednak szybko odpowiedzieli, że łatwe rozwiązania ich nie interesują.

     Według słów kucharzy, przepis na żurek jest bardzo prosty, cała sztuka polega na umiejętności dostosowania swych kulinarnych umiejętności do ilości składników, a te są naprawdę porażające najzdolniejszego nawet kucharza. Należy zatem wziąć 60 kg kostek rosołowych, 450 kg włoszczyzny, pół tony ziemniaków, 200 kg żeberek i boczku wędzonego, 400 kg białej kiełbasy, 100 litrów śmietany kremówki, 50 kg chrzanu, 20 kg przypraw, 60 kg cebuli, a do tego 200 litrów zakwasu i 15 litrów przyprawy do zup. Wszystko należy oczywiście wrzucać do kotła w odpowiedniej kolejności, ale w jakiej, to już szef kuchni nie chciał zdradzić.

     Gotowanie takiej ilości zupy wymaga nie lada umiejętności, ale też i kondycji fizycznej i odporności na ciepło, bowiem kilka tysięcy litrów gotującej się wody wytwarza temperaturę wokół garnka jak w saunie, a do tego dochodzi jeszcze dym z paleniska. Gdy był on szczególnie duży kucharze podchodzili do gara z łyżkami-wiosłami w... maskach przeciwgazowych! Gdy już rozpoczęto wydawanie, bardziej zapobiegliwi mieszkańcy Karpacza ustawiali się po zupę z garnkami i wielkimi słoikami. „Będzie jutro na obiad dla całej rodziny” – słyszałem wielokrotnie. Zupy i tak starczyło dla każdego, kto tylko miał na nią ochotę. Ostatnia z 17 000 porcji opuściła garnek dopiero późnym wieczorem. Nie było tego dnia w Karpaczu osoby, która odeszłaby głodna z imprezy Lata z radiem.

     Podczas trwania imprezy dochodziły z niedalekiej Szklarskiej Poręby niepokojące wieści o ulewie, jaka tam wystąpiła. Na szczęście nad Karpaczem niebo było czyste, choć wprawne oko baloniarzy mówiło o zbliżającym się pogorszeniu pogody. Natura w myśl zasady „każdemu po równo” nie kazała długo czekać na spełnienie meteorologicznych zapowiedzi pilotów i tuż przed koncertem Krzysztofa Krawczyka spadła na miasto potężna ulewa, która wygoniła dużą część uczestników imprezy, ale już pół godziny później wracali oni uzbrojeni w parasole, peleryny i kurtki przeciwdeszczowe. A było warto, bowiem koncert gwiazdy wieczoru rozgrzał publiczność i jego największe przeboje śpiewali wszyscy.

     Impreza była udana ze wszech miar. Nic jednak dziwnego, skoro dla ekipy Lata z Radiem była to ósma edycja Wielkiego Gotowania. Przed nimi jeszcze Kołobrzeg i wielki finał, niestety nie w górach, a w nadmorskiej Gdyni, gdzie oprócz gwiazd występujących w Karpaczu, na scenie pojawią się też kabarety, Eleni, Brathanki, Zbigniew Wodecki, Maanam i wielu, wielu innych. Serdecznie zapraszamy!

A oto odpowiedzi na pytania z konkursu „Królewskie”:

  1. „Królewskie rządzi”
  2. Aby żona jednego z nich mogła pójść do fryzjera, dzięki czemu mieszkanie jest wolne i można oglądać mecz popijając piwko.
  3. „Trzy strzeliłem”
  4. „To nasz”
  5. Koledzy na dachu potrząsają anteną. Gdy w telewizorze pojawiają się zakłócenia, bohater wychodzi naprawić antenę
  6. Kota wyciętego z tektury na drewnianym kiju
  7. W „piłkarzyki”
  8. Tarzają się w błocie
  9. Urządzają grillowanie (oczywiście z piwem Królewskie)
  10. Pistolet-zabawka
  11. „Trzepiemy po jednym”


Waldemar Brygier

drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-15, godz. 17:42, Odwiedzin: 4459
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0775151253