http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Odpowiedź na artykuł M. Chromicza ''Izerska pętla''

Szanowni Państwo,

    Po przeczytaniu artykułu p. Marka Chromicza pt. "Izerska pętla"
, zamieszczonego w "Nowinach Jeleniogórskich" z dnia 5.11.2001, muszę stwierdzić, że niektóre z zawartych w nim informacji stanowczo mijają się z prawdą. Chodzi przede wszystkim o zarzut, że "...zmiany na lepsze [...] zachodzą na Orlu praktycznie dopiero w ciągu ostatniego roku, zapewne w części jako skutek groźby wypowiedzenia i samego wypowiedzenia". Autor artykułu pisze również, że "zmiany polegają w istocie na zrobieniu dopiero teraz części tego minimum, które powinno tam mieć miejsce już w pierwszych miesiącach dzierżawy". Zarzut ten jest absolutnie kłamliwy.

    Należę do grona osób, związanych z wrocławskim środowiskiem przewodników sudeckich, które regularnie bywały gośćmi Orla praktycznie od początku trwania dzierżawy p. Stanisława Kornafela. Doskonale pamiętam stan obiektu w roku 1992 i prace, które od początku podejmował p. Kornafel, często przy naszej pomocy. Leśniczówka była w opłakanym stanie, mury zawilgocone i zagrzybione, część pomieszczeń w ogóle nie nadawała się do użytku. W ciągu pierwszego roku użytkowania dzierżawca dokonał m.in. całkowitej wymiany stropu w południowej części budynku, co umożliwiło zagospodarowanie znajdujących się tam pomieszczeń. Remont prowadzony był stopniowo od początku dzierżawy, zatem nieprawdą jest jakoby prace podjęto dopiero pod groźbą wypowiedzenia umowy. Od paru lat w budynku z powodzeniem funkcjonuje świetlica i bufet, a w sąsiednim budynku dawnej strażnicy WOP zapewniane są noclegi o przyzwoitym standardzie turystycznym. Zagospodarowanie całego obiektu nie było możliwe ze względu na wyłączenie części pomieszczeń z dzierżawy. Również nieprawdziwa jest podana przez p. Chromicza informacja jakoby pobliskie budynki byłych strażnic WOP w momencie ich przejęcia były w dobrym stanie. Pomieszczenia były zdewastowane i zagospodarowanie ich jako funkcjonujących dziś pokoi noclegowych można uznać jedynie za sukces. Poza tym, w pierwszym roku dzierżawy, p. Kornafel prowadził też remont pomieszczeń w budynku stojącym nad potokiem, w pobliżu dawnej huty. Obiekt został następnie wyłączony z dzierżawy i jakoś nie widać, aby ten fakt korzystnie wpłynął na jego obecny stan.

    Rzeczywiście, początki przekształcania Orla w schronisko były bardzo trudne, ale od kilku lat coraz wyraźniej można zaobserwować efekty tej pracy. Dlatego zastanawia fakt, że nadleśnictwo nie wypowiedziało dzierżawy wtedy, gdy obiekt wymagał poważnych remontów i postępy były nieznaczne, a czyni to w momencie, kiedy najtrudniejsze prace zostały już wykonane.

    Pan Chromicz powołuje się na plany rozwinięcia przez nadleśnictwo "dużego turystycznego biznesu" w oparciu o istniejące w Górach Izerskich obiekty. Wspomina przy tym również o budynku znajdującym się na Rozdrożu Izerskim. Być może nie wszyscy czytelnicy wiedzą, że obiekt ten od kilku lat niszczeje nie użytkowany i nadleśnictwo jakoś nie zdołało znaleźć dla niego dzierżawcy. A lokalizacja jest o wiele bardziej dogodna dla utworzenia tam obiektu hotelowego: przy szosie ze Szklarskiej Poręby do Świeradowa i węźle kilku szlaków turystycznych. Tymczasem do Orla prowadzi jedynie leśna droga, wyłączona z ruchu kołowego, w zimie nie utrzymywana. Czy obiekt, do którego trzeba iść 5 kilometrów pieszo lub na nartach przyciągnie bogatych, a więc z reguły wygodnych turystów? A może nadleśnictwo zamierza wyłączyć drogę na Orle z zakazu ruchu? Dotychczas jedną z głównych zalet tego miejsca, przyciągającą turystów, była cisza i oddalenie od zgiełku. Czyżby nadleśnictwo wyżej stawiało pieniądze niż ochronę przyrody? A może Orle ma stać się pensjonatem dla uprzywilejowanych lub prywatnym ranchem jakiegoś biznesmena? Nic dziwnego, że miłośnikom Gór Izerskich cisną się na myśl takie i inne przypuszczenia.

    Poza tym, czy Górom Izerskim naprawdę potrzebne są obiekty o wysokim standardzie? Wiele podobnych, w Szklarskiej Porębie i Świeradowie świeci pustkami, nawet w szczycie sezonu. Może lepiej byłoby, aby Orle pozostało tym, czym jest: azylem dla poszukujących w okolicznych lasach ciszy i odpoczynku od hałasu wielkich biznesów?


Katarzyna Potocka-Brygier,
przewodnik sudecki,
Wrocław

drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-15, godz. 13:21, Odwiedzin: 5414
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0907850266