Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Trzynastowieczne fortyfikacje i rurociąg z piętnastego wieku znaleźli archeolodzy

     Czysta, bieżąca woda płynęła w piętnastowiecznym Wrocławiu siecią ceramicznych rur. Ich pozostałości znaleźli archeolodzy podczas badań terenu pod budowę biurowca przy ul. Białoskórniczej. Jednak znacznie cenniejszym odkryciem są fragmenty miejskich murów obronnych z XIII wieku. Biegły one wzdłuż ulicy Kazimierza Wielkiego. W tym miejscu jeszcze niedawno stały budynki. Być może to znalezisko będzie zachowane i eksponowane wewnątrz nowego gmachu.

    Archeolodzy wiedzieli, że w tym miejscu mogą napotkać pozostałości średniowiecznych fortyfikacji, czyli resztkę jednego z najstarszych obwodów obronnych Wrocławia. Tam, gdzie wyrosnąć ma za kilka miesięcy przeszklony biurowiec, dziś zobaczyć można sieć korytarzy osiemnastowiecznych i dziewiętnastowiecznych ceglanych piwnic. Jedna ściana tej konstrukcji jest znacznie starsza - to mur sprzed ośmiu wieków. Przylega do niego coś, co dla laika jest tylko stertą wielkich otoczaków.


Obronna łupina
 

    - To tak zwana łupina, skonstruowany z ogromnych głazów występ muru, stawiany co 30-40 metrów - mówi Roland Mruczek, w firmie Akme specjalista ds. architektury. - Fortyfikacje zbudowane były z cegły z zewnątrz, oszczędnościowo wypełnionej gruzem i drobnymi kamykami wewnątrz.
 

    Do muru, jak opowiada architekt, w renesansie "przytulił" się budynek o filarowej zabudowie. Nie była to budowla mieszkalna. Dopiero w XVII, a następnie w XIX wieku pojawiły się nowe obiekty. Jesienią zeszłego roku zniknęły z krajobrazu miasta.
 

    Aby ten los nie spotkał sędziwych, bardzo cennych z historycznego punktu widzenia murów obronnych miasta, archeolodzy wystąpili do konserwatora zabytków o zachowanie obiektu.


Trzeba pokazać
 

    - Debatujemy dopiero z miejskim konserwatorem, inwestorem i autorem projektu, jak to zrobić - mówi Halina Śledzik-Kamińska, wojewódzki konserwator zabytków. - Jeśli zaprezentuje się ten relikt wewnątrz biurowca i pokaże na planszy, jaki był system fortyfikacyjny miasta, to zobaczy to pewnie więcej osób niż w muzeum.
 

    Archeolodzy skrupulatnie wydobywają teraz z ziemi kawałki ceramicznych rur. - To może nic szczególnie ciekawego, ale będziemy to myć, kleić, rekonstruować i opisywać - mówi Bogdan Kitliński, kierownik prac archeologicznych, prezentując torbę pełną "skorup".
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-15, godz. 13:06, Odwiedzin: 5029
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0880539417