http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
PROMOCJA 1/1

Artykuły

Korona Gór Polski(ch)

    Na początek małe wyjaśnienie. Dlaczego Korona Gór Polskich? Ano dlatego, że nie chciałbym, aby redaktor Sapa z miesięcznika "Poznaj swój kraj" ciągał mnie po sądach. Zdaje się, że terminu "Korona Gór Polskich" sobie nie zastrzegł i mogę go używać do woli, ale po kolei...

   Kilka lat temu usłyszałem o szczytnej, jak mi się wówczas wydawało, idei zdobywania najwyższych szczytów każdego pasma górskiego w Polsce. Idei niezbyt świeżej już wówczas, bo część moich znajomych takie szczyty już skończyła kolekcjonować, inni właśnie to robili, a i ja sam kompletowałem najwyższe punkty poszczególnych województw (wówczas było ich jeszcze 49), a także wymyśloną przeze mnie Koronę Europy. Nic to, "Psk" jako pierwsze ujęło to w jakieś organizacyjne ramy i chwała im za to. Chciałbym tylko podkreślić, że sformalizowanie KGP nie jest przejawem geniuszu, ale działaniem marketingowym tylko.

   Przy "Psk" powstał z czasem Klub Zdobywców Korony Gór Polski", zrzeszający ludzi, których łączyć miała miłość do wędrowania po górach. Odbyły się wspólne wyjazdy, wspólne wejścia na szczyty, zawiązały się pierwsze przyjaźnie. Wszystko pięknie, słodko i różowo. Ale sukces, w tym wypadku niewątpliwy, czasami uderza do głowy i odbiera dar zdrowego myślenia.

   Oto w listopadowym (2001) numerze znaleźć możemy artykuł, który przyprawił mnie najpierw o chichot, a po chwili zastanowienia o zdziwienie. Nie śledziłem do tej pory losów Klubu Zdobywców KGP, bo mnie to ani nie interesowało, ani nie odrzucało - los Klubu był mi obojętny. To jednak, co wyprawia redakcja "Psk" wymaga komentarza.

   Pozwolę sobie tutaj utożsamiać redakcję z osobą p. Sapy, który często pisze na łamach pisma o KGP i pewnie jest ściśle związany z jej powstaniem i działalnością Klubu. Również w listopadowym numerze to on podpisał artykuł, który mnie tak zbulwersował.

   Artykuł utrzymany jest w megalomańskim mniemaniu, że jest się geniuszem. Dobry produkt, jakim ma być pomysł Korony Gór Polski, zasługuje zdaniem autora, na ochronę, aby inni nie mogli korzystać z niego, mimo że pierwotną ideą powstania KGP była popularyzacja turystyki górskiej, także w rejonach, gdzie turyści nie bywają zbyt często, bo nie ma tam tak spektakularnych krajobrazów jak w Tatrach na przykład. Wszystko pięknie i ładnie, ale do czasu, gdy "Psk" zastrzegło sobie prawo do używania nazwy "Korona Gór Polski". Od tej chwili redaktor Sapa z podziwu godną determinacją tępi wszystkie przejawy łamania prawa w postaci używania zastrzeżonej nazwy.

   Stąd przyczepił się do poznańskiego miesięcznika "n.p.m.", za to że ma dział "Korona Gór Polski", w którym prezentuje poszczególne pasma i ich najwyższe szczyty, kilka biur podróży otrzymało "prośbę" (zwaną przez niektórych dyskutantów na pl.rec.gory - groźbami wręcz) o zaniechanie używania tej nazwy w swoich ofertach, dostało się nawet Oddziałowi Wrocławskiemu PTTK, że śmiał utworzyć odznakę "Korona Sudetów", która z pewnością jest plagiatem KGP, a jakże by inaczej? Co więcej - o śmiech przyprawiło mnie żądanie p. Sapy usunięcia stron internetowych, które traktują o Koronie Gór Polskich. Paranoja!

   Zdumiewa mnie czasami jak ludzie nie potrafią myśleć ekonomicznie. Z jednej strony "Psk" wyrzuca z Klubu osoby, które nie opłaciły prenumeraty tego miesięcznika - tak więc chcesz być członkiem Klubu Zdobywców KGP - płać nam haracz w formie prenumeraty, i to nie półrocznej - tylko rocznej! Z drugiej natomiast nie potrafi wykorzystać tak wspaniałej marketingowej szansy, jaką mogłoby być współpracowanie z "n.p.m.", czy Oddziałem Wrocławskim PTTK przy popularyzacji idei Korony Gór Polski. Przecież to takie proste, prawda? A słyszeliście kiedyś o psie ogrodnika? No właśnie...

   Pan Sapa chełpi się tym, że redakcja nic nie zarabia na organizowanych imprezach, że członkowie nie płacą żadnych składek, że nie ma już w turystycznym świecie osób, które by nie znały Korony Gór Polski, że jest pięknie i wspaniale. Gratuluję optymizmu, bo w moim środowisku, gdy zapytałem przewodników i turystów górskich o KGP, cokolwiek wiedziało o niej 6 na 10 osób. Podobnie nie do końca jest tak, że członkowie Klubu nie płacą składek - a przymusowa prenumerata? A co z osobami, których nie interesuje "Poznaj swój kraj", a po prostu chciałyby być członkami Klubu, stworzonego dla popularyzacji "idei zdobywania szczytów i ułatwianie jej realizacji przez osoby decydujące się na taki wysiłek", a nie dla pozyskiwania nowych czytelników gazety?

   Pachnie mi to wszystko hipokryzją. Z pewnością nie będę zachęcał swoich znajomych do zbliżania się w okolice "Psk" i jego Korony Gór Polski. Niech redaktorzy nadal kąpią się w samouwielbieniu, a turystów zostawią w spokoju - zawsze to pieniądze wydane na członkostwo w Klubie (o, przepraszam - przecież ono jest bezpłatne!) zwane prenumeratą wydadzą na wyjazd w góry...


Waldek Brygier


P.S. Byłbym zapomniał! Znam zarówno Ankę Czerwińską, jak i Leszka Cichego, którzy śmieli zdobyć KORONĘ Ziemi. Kto wie, czy wkrótce nie otrzymają prośby (jak pamiętacie niektórzy mówią: groźby) zaniechania używania nazwy "Korona", bo "Psk" sobie ją dla siebie zastrzegł. Po przyjacielsku chyba zadzwonię do nich i ostrzegę przed niebezpieczeństwem. Messner też nie powinien już spać spokojnie...
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2005-05-15, godz. 12:59, Odwiedzin: 14168
Komentarze
Zbigniew Miśkiewicz 2005-08-05 13:19
Na pewno się z tobą zgodzę, że zastrzeżenie nazwy jakiejś zabawy turystycznej (korona, got, kot czy mot) to dziwactwo. Problem zapewne w tym że niektórzy ludzie za wszelką cenę muszą być przywódcą jakiegoś "stada" choćby najmniejszego, choćby najbardziej dziwnego i śmiesznego i nie pozwolą sobie tego wydrzeć za nic. Taki problem starych "samców" (przywódców) ma z biegiem czasu każda grupa która odpowiednio wcześnie nie "odmłodzi krwi". Tym ludziom wydaje się że świat kręci się wokół ich idei i zupełnie nie widzą że 99,99....% ludzi ma to w ......... (gdzieś).
Gracjan Żarski 2005-11-27 16:33
Czytam i oczom nie wierzę. Po lekturze ''artykułu'' p. Sapy, nasunęło mi się kilka refleksji. Po pierwsze - szczytem hipokryzji jest opatentowanie nazwy KORONA GÓR POLSKI. Nie jest to (jak twierdzi autor) znana marka jakiegoś produktu marketingowego, a jedynie nazwa pewnego (niegdyś szczytnego) celu propagującego wędrówki po wszystkich pasmach górskich naszego kraju. Po drugie: moje przerażenie budzi sama idea klubu, który zrzesza ludzi muszących OBOWIĄZKOWO!!! wykupować prenumeratę jakiegokolwiek czasopisma. Po trzecie: informuję, że w lipcu (lub sierpniu), zamierzam podjąć próbę wejścia na wszystkie szczyty KORONY w czasie 14 dni. Mam w tylnej części ciała jakiekolwiek komentarze w stosunku do mojego przedsięwzięcia. Informuję także, że o swoim zamiarze powiadomię media (bez psk). Mam nadzieję, że będziecie trzymać za mnie kciuki. Góry są dla wszystkich, a nie tylko dla niedopieszczonych pismaków. Pozdrawiam
Maciek Makarczu 2006-02-07 17:55
"Messner też nie powinien już spać spokojnie..."
BRAWO WALDEK, TRAFIŁEŚ W SEDNO
POZDROWIONNKA
Jacek serkowski 2006-04-24 21:30
Masz rację Waldek w stu procentach.Prawdziwa paranoja. Rwiście wsz
Jacek Serkowski 2006-04-25 20:57
Na początek, chce przeprosić za przerwę w komentarzu. waldek, przyznaję Tobie rację i moim przedmówcom, ze to są kpiny, zeby jakiś pan redaktor rościł sobie prawo do używania nazwy Korona. To jakies bzdury. Pan Sapa uważa , ze jest nie wiadomo kim i nieddlugo wszystkich tych, któzy jakiekolwiek Korony, chyba to są zarty, Cyba nie tyłu korona Himalajow Krzysiowi Wieleckiemu oraz wszyskim innym ktore takie posiadaja a może poda ich to do sądu. .Nawet tych posiadaja Koroe ziemi. Zabroni nosić blachy ponad 150 osobom ktorzy zdobyli Koronę Sudetów, ja też taką posiadam. A tymbardziej Pan Sepa zmusza do wykupienia jednorocznej prenumeraty PSk. To już bzdury zamieszam zdobyć tez Koronę Gor. Pols iski i zaden pan nie zmusi do wnoszenia jakich dodatkowych opłat. Brawo Waldek, ze poruszyłęs ten temat A co na to inni prawdziwi turyści. Z turystycznym poz drowiewiem i poważeniem Jacek Serkowski Wroclawia
proSapa 2006-04-29 22:02
gracjan żarski
nie chwal sie zamierzeniami.
już jakieś 3 lata temu student z kielc zdobył kgp w niecałe 12 dni
ANTY SAPA 2006-05-01 19:58
STUDENT NIE Z KIELC, a z CIESZYNA i nie w 12 a w 15 dni... TRZYMAM KCIUKI ZA Gracjana!!! Pozdro dla turystów...
Jacek Serkowki 2006-05-09 22:11
Przeoraszam Gracjan do kogo pijes,z do mnie, a może jestes kolega redaktora Sapy, nie wiem co reprezetujez bo sie nie przestawiasz, nie wiem czy jestes przewodnikiem gorkim czy przodownikiem Got. Ty zdobyłes to w 15 dni a zaL roku roku bo większo scmierzam ją zdobc w sciąu poł l roku To nie są wyściggi chyaba ciebie obraziłełem. A co ty reprentujesz. Jacek Serkowki przewodnik sudecki z Wroclawia
Zbyszek Florecki 2008-11-19 13:40
A ja zrobiłem KGP sam w 133 godziny i 45 minut. Jest to moja sprawa nie jest istotne czy się to komuś podoba, czy nie. Teraz przygotowuję się do takiego wyczynu w zimie. To jest ciekawazabawa bez sponsorów i agitatorów. Teraz co do KGP jako znak firmowy. Można sobie zastrzegać, ale używać w innym kontekście nikt nie zabroni. Jeszcze jedno, jestem członkiem klubu KGP, nie płacę składek, nie prenumeruję pisma i nikt mnie nie wyrzuca. Mam odznakę zdobywcy i to też nic nie znaczy. Generalnie dużo szumu o nic, ale też trochę należy sprawdzać informacje. Pozdrawiam wszystkich "za i przeciw".
Jacek Bąkowski (KGP481) 2008-12-01 16:18
Zaznaczam na początku, że nie jestem kolegą red. Sapy. Jednak "wyczyny" w postaci bicia rekordów są dla mnie niezrozumiałe. Ludzie, gdzie tu czas na poznawanie tych wszystkich pasm oprócz Tatr? Czy widzieliście piękne trawiaste dywany na Dzielcu (zagadka - gdzie to jest?), kto z Was wszedł na Turbacz przez Północne Czoło od Kudłonia, co zobaczyliście przy okazji wycieczki na Wlk. Sowę (tunele w Głuszycy, sztolnie na szlaku na Przeł. Sokolą, Walim)?
Nie jestem ani przewodnikiem, ani przodownikiem, ani "biegaczem". Ale staram się razem z moim synem (KGP482) podczas wyprawy zobaczyć jak najwięcej, co nie zawsze wychodzi, ponieważ musimy ograniczać wyjazdy do weekendów. Jak można wejść na Śnieżkę nie idąc przez Szrenicę do przeł. Okraj, albo wejść na Wysoką nie przechodząc grzbietu do schroniska na Orlicy?. Co wyście widzieli? Gówno żeście widzieli.
Zbszek Florecki 2008-12-02 09:13
Bardzo się mylisz, bo zapewne masz mało wiedzy na temat np. mojego zdobywania KGP. Na wszystkich szczytach z KGP byłem przynajmniej raz w życiu, na wielu kilka razy. Wtedy pomyślałem o zdobyciu KGP na czas. To zaowocowało kolejnym przejściem wszystkich szczytów w odpowiedniej kolejności i z miejsc gdzie bym robił wyścig. Po takim przygotowaniu dopiero szedłem na czas. Z tego wszystkiego wynika, że miałem czas na wszystko i nie krytykuję tych co wolno i tych co szybko. Większy jest zapewne wyczyn kogoś kto robi to wolno, bo dla mnie czas to tylko kwestia logistyki. Terza przygotowuję się do Zimowej KGP i mimo, że te szlaki już trochę znam to i tak od początku zbieram informacje i dużo czytam itd. Sądzę, że każde doświadczenie jest warte póżniejszej dyskusii, nie odrzucajmy czegoś co sami zrobić nie potrafimy lub nie mamy na to ochoty. Jacek, może Twój syn kiedyś wpadnie na pomys korony na czas, daj i jemu szansę, aby zrobił to z przyjemnością i bezpiecznie, a nie zaliczaj go z zasady do grona dziwaków. Pozdrawiam wszystkich za i przeciw.
Katarzyna Niedźwiedź 2009-01-15 14:51
Witam,
odnośnie znaku KORONA GÓR POLSKI - """"NIE JEST ON ZASTRZEŻONY"""" W POLSKIM URZĘDZIE PATENTOWYM!!! każdy może to sprawdzić! wniosek Pana Sapy został odrzucony przez Urząd dnia 29.08.2005 roku. Nigdy ani korona gór polski ani klub zdobywców korony gór polski nie były objęte ochroną prawną, a orzeczenie, które Pana Sapa umieścił na swojej stronie jest bezprawne!W czasie bicia letniego rekordu przeze mnie i moich kolegów, Pan Sapa zastraszał nas mówiąc, że pozwie nas do sądu jeżeli nie usuniemy strony internetowej i nie wycofamy się z bicia rekordu. Groził, że pozwie naszych patronów medialnych do sądu, za objęcie patronatu. Sprawa została wyjaśniona przez rzeczników patentowych Urzędu. Każdy może sprawdzić prawdziwość moich słów zaglądając do bazy towarów objętych ochroną Urzędu Patentowego RP. Można również udać się do samego Urzędu i dowiedzieć się u samego źródła osobiście, tak jak uczyniłam to ja. Napisałam nawet mail do Pana Sapy odnośnie fałszywego oświadczenia jakie jest na stronie kgp.amos, ale pozostał bez odpowiedzi. Chyba nikt nie uwierzy, że można zastrzec nazwę geograficzną do własnego użytku. To tak jakbym próbowała opatentować nazwę Tatry czy Himalaje. Wystarczy znajomość prawa, aby nie być takim ignorantem, jak niektórzy z pewnej redakcji czasopisma... pozdrawiam wszystkich fanów Korony Gór Polski. Gratuluję Panu Zbyszkowi Floreckiemu i życzę zdobycia Korony zimą. Czekam na relację z próby zimowej!
Zbyszek Florecki 2009-01-17 16:42
Dla mnie to oczywiste, KGP jest dla każdego. 30.01.2009 ruszam na Zimową Koronę Gór Polski i taki baner zawieszę na samochodzie, bez względu na to, czy się to komuś podoba, czy nie. Myślę, o założeniu "Klubu Zdobywców Korony Gór Polski na czas" i jeżeli ktoś ma coś przeciw temu, to jego problem. Pozdrawiam wszystkich zdrowo myślących.
Katarzyna Niedźwiedź 2009-01-17 23:56
W ostatnich dniach wymieniłam korespondencję z Panem Sapą. Znów próbuje zarejestrować nazwę, ale tylko Korona Gór Polski - wniosek o rejestrację klubu nie został złożony. Do tej pory (a wniosek złożono ponownie prawie rok temu ) Urząd nie nadał ochrony prawnej nazwie. Pan Sapa postraszył mnie, że wygrał jakiś tam proces. Po weekendzie zasięgnę szczegółowych informacji w Urzędzie i zgłoszę sprzeciw dla rejestracji nazwy. Wystarczy udowodnić, że Pan Sapa - a tym bardziej żona Pana Sapy, która składa wniosek do urzędu, nie są pomysłodawcami nazwy. Uwzięłam się strasznie na tą rejestrację w urzędzie i dopnę swego - to nazwa geograficzna ogólnie przyjęta, tak jak Korona Himalajów czy Świata!Życzcie mi powodzenia, mam nadzieję, że dobitnie utrę nosa co niektórym ;) może jakiś artykuł o tym się ukaże?np w NG albo innym czasopiśmie...kto wie kto wie...POWODZENIA W ZIMÓWCE!!!
Kaja Markiewicz 2009-01-28 01:11
Witajcie, Panu Floreckiemu życzę powodzenia w zimowym zdobyciu KGP, a Pani Katarzynie sukcesów w walce w UP.

Pojawiły się głosy, że zwiedzanie na czas sensu dużego zbytnio nie ma. Ja myślę, że jak ktoś zdobywa KGP to nie tylko dla papierka i nie jest to jednorazowy wybryk górski. Lecz taki człowiek darzył sympatią góry już wcześniej,pozwiedzał okolicę, połaził i powspinał się już trochę po nich, że teraz ma czas zmierzyć się z nimi na czas.
Tomasz Skulimowski 2009-02-02 09:04
Legnica, dnia 27 października 2008r.

Teresa Dobrucka-Skulimowska
Tomasz Skulimowski

Adres znany Redakcji PSK


Redakcja
„Poznaj swój kraj”
Ul. Broniewskiego 8a
01-785 Warszawa




Dwudziesta koronna wyprawa na najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego – Mogielicę, nie była dla nas zwykłą wycieczką krajoznawczą. W naszym dorobku turystycznym, podobnych wypraw było wiele i każda z nich wnosiła w nasze życie osobiste pewne wartości, elementy równowagi psychicznej, spokoju i wyciszenia wewnętrznego, uczyła zachowania dystansu do wielu wydarzeń i spraw dnia codziennego.
Uczestniczenie po raz pierwszy w wyprawie zorganizowanej w ramach Klubu Zdobywców Korony Gór Polski było dla nas czymś więcej niż wycieczką krajoznawczą – to ogromna satysfakcja ze zdobycia Korony Gór Polski, to duchowe przeżycie, połączone z refleksją nad wypowiedzianymi przez Pana słowami – słowami, które nie tracą w czasie na sile swojej wymowy i znaczeniu, a które często krępujemy się wypowiadać publicznie, to: ojczyzna, patriotyzm, pamięć i odpowiedzialność pokoleń, umiłowanie gór, szacunek dla tej ziemi...
O tych sprawach przestajemy ze sobą rozmawiać. Przy najświętszym domowym meblu –stole rodzinnym, coraz rzadziej rodzina się zbiera a jeżeli już, to bardzo często zaprasza do niego „gościa” - telewizor, który zagłusza w nas naturalną potrzebę rozmowy z bliskimi i w sposób naukowo opracowany zbyt często odrywa nas – za naszym przyzwoleniem, od spraw dla nas ważnych i kieruje naszą uwagę nie tam gdzie powinniśmy ją skupiać.
„Poznaj swój kraj”, Klub Korony Gór Polski i Pana osoba, to nie tylko prasa, organizacja, czy organizator, to w naszym przekonaniu pewna filozofia traktowania o ojczyźnie, to kierunki i zasady, które winne być bliskie każdemu Polakowi a które zostały nam i uczestnikom wyprawy za Pana sprawą przypomniane. Dziękujemy!
Zbyszek Florecki 2009-02-16 10:16
Kaja, uchwyciłaś dokładnie sens mojego zdobywania KGP na czas, dzięki za to.

Tomek, byłem na tej wyprawie i dużo wniosła ona w moje widzenie gór. Zapamientam selektywnie tylko miłe wspomnienia. Było ich dużo.
Jerzy Lekki 2009-03-20 17:23
Ciekaw jestem czy Zbyszkowi udało się zdobyć Zimową KGP. Może jakaś mała relacja?
Pozdrawiam
Jurek
Calleb Yary 2009-03-31 20:15
Prawie się mu udało. Ze wzgledu na duze zagrożenie lawinowe nie udało mu się wejść na Rysy. Ale i tak wielki szacunek dla wyczynu.
maciej chrapczak 2009-06-03 19:07
Rozmowa na temat praw do terminu KGP jest dla mnie jedną z tych akademickich. Zdobywanie Korony na czas jest dyscypliną wymyśloną przez turystów a nie przez Pana Sapę i tym samym tytuł takiego zdobywcy jest nieoficjalny...wielkie gratulacje dla Pana Floreckiego za wspaniały czas i propagowanie ideii...robiłem KGP na czas w 2008 roku samotnie (również jako jedyny kierowca) i zajęło mi to 6 dób 7 godzin i 15 minut...7 czerwca 2009 roku wyruszam na kolejną samotną próbę bicia rekordu KGP w czasie mniejszym niz 100 godzin...zobaczymy jak będzie.pozdrawiam wszystkich górali
Zbigniew Florecki 2009-08-13 19:59
Mam tylko jedną uwagę do tekstu Waldka, jestem członkiem Klubu Zdobywców KGP, nie płacę składek i nie prenumeruję PSK. Od czasu do czasu w miarę ochoty spotykam się w tym klubie z innymi i nikt mnie o te sprawy nie pyta. Byłem na jednej wyprawie klubowej i też nikt nie pytał. Ten wątek jest niezbyt bliski prawdy. Inne sprawy, tzn. własność nazwy KGP jest dla mnie oczywista i popieram zdanie, że każdy może dowolnie używać termin KGP.
Dariusz Szyra 2009-08-25 18:26
Witam serdecznie,
Panie Zbigniewie uprzejmie proszę o informację, gdzie mógłbym się dowiedzieć kiedy (w jakich terminach) odbędą się kolejne posiedzenia Loży Zdobywców. Niestety na stronie KGP odsyłają do miesięcznika Psk. Więc czy bez prenumeraty Psk mogę się dowiedzieć kiedy i gdzie mógłbym spotkać się z Lożą?
Nie chcąc się narażać na krytyczne uwagi typu "chłopie nie stać cię na 60 zł", wyjaśniam, że absolutnie nic nie mam do Psk, pamiętam to pismo 30 lat temu; często je w kiosku kupowałem. Ale płacę składki na PTTK, PTT, OTOP i inne towarzystwa ochroniarskie, poza tym mapy, wyjazdy, itp. itd., to wszystko sprawia, że na razie nie zamierzam kupować Psk.
Z góry dziękuję za informacje i pozdrawiam.
Zbyszek Florecki 2009-09-22 10:06
Cześć Darek, sprawa jest taka, że tylko w PSK można uzyskać tem termin. Oczywiście dziś nie jest to problem bo w centrach handlowych można zobaczyć bez kupowanie co jest w piśmie. Można kupić bez prenumeraty. I tak już dużo składek płacisz, podziwiam. Ja jestem przeciw wszystkim P... itd. jakieś zboczenie trzeba mieć. Swoją drogą trochę szkoda, że strona PSK jest trochę słada. Spotkanie w Warszawie było sierpniu. Kiedy kolejne jeszcze nie wiem. Teraz myślę o zimowej koronie, może się uda i kolejna próba zakończy się powodzeniem. Pozdrawiam.
Zbyszek Florecki 2009-10-30 12:00
Trochę smutno, nic nie piszecie. Trochę dowiedziałem się o KGP jako nazwie zastrzeżonej i wynika z tego, że zorganizowanie imprezy turystycznej pod tytułem KGP, narusza zastrzeżenie w urzędzie patentowym. Jeżeli ktoś sobie ją zdobywa nie jako impreza turystyczna, to jest ok.
To w wielkim skrucie. Za dwa miesiące ponownie wyroszam na Zimową KGP. Mam nadzieję, że tym razem uda się zdobyć wszystkie szczyty.
Artur Partyka 2009-12-31 14:17
Witam
Panie Zbigniewie również zamierzam wyruszyć na zimową KGP. Może moglibyśmy połączyć nasze wysiłki. Życzę powodzenia
Przemek Pilipczuk 2010-01-01 19:27
Witam.
Podobnie jak osoby tutaj wypowiadające się, mam jakiś związek z KGP. w 2008 razem z drużyną harcerska zdobyłem te szczyty. jednak jako ze to mi nie wystarczyło, postanowiłem sobie ze w 2010 zdobędę KGP po raz drugi. może myślicie sobie ze to nic wielkiego, wiele osób tak zrobiło i zrobi. jednak jestem troszkę inny;) zamierzam zrobić to za jednym zamachem i NA PIECHOTE (czytaj: bez transportu od początku do końca, nawet np. roweru) nie patrzyłem dokładnie ale to około 1200km. dużo? troszkę tak:P jednak mimo 19lat które mam, zrobiłem już coś dużego a chociaż tak mi sie wydaje;)
w wakacje 2009 odbyłem "spacerek" tylko z pieskiem z Palenicy (niestety z powodu remontu trasy na Morskie Oko, później godziny, oraz pieska nie udało się wejść na Rysy) do pomnika "Gwiazdy Północy" znajdującego sie... nad Polskim wybrzeżem:) trasa około 900 km, 20dni wędrowania (+kilka dni postojów) www.samotnalajza.czeneka.pl
zabierając się do organizacji KGP'2010 zgłosiłem się do redakcji (jako że Oni założyli Klub wiec tam skierowałem pierwsze kroki) w sprawie nabycia jakiś informacji które mogłyby mi dopomóc w zaplanowaniu i przejściu tej trasy.
po przeczytaniu tego artykułu poczułem lekka niepewność co myśleć. Psk wymyśliło fajną rzecz aby uporządkować to trochę. jednak nie wiedziałem jaki jest ich stosunek co do "marketingowej" strony tego projektu.
niestety,mimo niepewnej sytuacji,chyba jestem przymuszony "trzymać się" ich gdyż nie pochodzę z bogatej rodziny, nawet wręcz odwrotnie, każdy wyjazd to swego rodzaju wyzwanie organizacyjne, wiec muszę zdobyć fundusze (czyt. sponsorów). a prawdopodobnie łatwiej przyjdzie mi to wiążąc się z klubem.
Chęć spełnienie marzenia, oraz sprawdzenia siebie jest naprawdę wielka, wiec trzeba sobie jakoś radzić.

Jakby ktoś z Was mógłby mi jakoś pomóc to zaplanować, udzielić jakiś wskazówek to chętnie wysłucham rad, gdyż zawsze można nauczyć się czegoś nowego od osób bardziej doświadczonych;)
moje:
gg 9977493
e-mail piciapl@o2.pl

*chciałbym jeszcze spytać, jaka jest w końcu sytuacja z tytułem "Korona Gór Polski"?? jest zarejestrowana w UP??

pozdrawiam
zbyszek florecki 2010-02-04 13:04
Artur, daj jakiś kontakt do Ciebie.
Czekam na odpowiednią pogodę do wyruszenia na szlak.
Artur Partyka 2010-02-10 17:19
Witam Ciebie Zbyszku
Wyruszyłem na zimową KGP w systemie weekendowym. Na dzień dzisiejszy zaliczyłem Waligórę i Chełmiec oraz Łysicę, Tarnicę i Lackową. Chętnie potowarzyszę przynajmniej w części KGP.
Jestem z Wrocławia. Mój e-mail: artur.partyka@arpi.wroc.pl
Pozdrawiam
Krzysztof Nowak (b. KGP 489) 2010-02-17 19:32
Przypadkowo ktoś mi przypomniał sprawę Korony Gór Polski, zajrzałem tutaj...
Uzupełnię to co powyżej napisał Waldek i komentujący powyżej kilkoma słowami opowieści o naszej przygodzie z Koroną, odznaką, klubem KGP. I o doświadczeniach z p. Sapą.

Otóż jeszcze w ub. wieku (fajnie to brzmi ;), gdy powstał pomysł utworzenia odznaki KGP i klubu – temat był bardzo zajmujący i przyciągający, n o w y! Skupił wielu turystów górołazów, chętnych do nowej zabawy (w porównaniu do zaśniedziałych z lekka odznak PTTK-u był to skok jakościowy o kilka klas w górę). A także chętnych do s p o ł e c z n e j pracy dla rozpropagowania tej zabawy. W moim (naszym) przypadku była to strona internetowa podczepiona pod stronę mojego macierzystego klubu turystycznego (KGP nie miała przez wiele lat swojej strony, była tylko nasza i Tomka z Łodzi, także wolontariusza – ślad po niej został tutaj: http://lew.wsinf.edu.pl/~ftomek/korona/i ndex.html). Aby być w porządku wobec wszystkich (a zwłaszcza wobec redakcji „PSK” która wszak przyjęła KGP pod swoje skrzydła) – zanim stronę uruchomiliśmy - nawiązałem kontakt z red. Sapą, prosząc go o zgodę na utworzenie takiej strony. Otrzymałem od niego p i s e m n ą zgodę na utworzenie takiej strony oraz wykorzystanie na niej materiałów informujących o KGP i klubie z pisma „PSK”, zgodę tą potwierdził mi potem osobiście przy okazji spotkania, które redakcja zorganizowała w twierdzy Modlin (2.X.1999.). Było fajnie, chodziliśmy sobie po górach robiąc przy okazji KGP, a co miesiąc z kolegą aktualizowaliśmy stronę (co polegało na ręcznym przeklepywaniu wieści z gazety, trochę czasu to zawsze zajmowało). Udało nam się zarazić Koroną wiele osób z naszego środowiska turystycznego, a myślę że i nasza strona i Tomka też spełniły swoje zadanie.

Jakież zatem było moje zaskoczenie (a potem wkurzenie), gdy po przeszło dwóch latach roboty otrzymałem od red. Sapy obcesowe pismo oskarżające nas o naruszanie praw autorskich, plagiatowanie, itd., z żądaniem natychmiastowego zlikwidowania strony. Oczywiście opatrzone paragrafami i pogróżkami. Takie same żądania otrzymał także Tomek, żeby było śmieszniej – jeden z pomysłodawców Korony, w czasie gdy p. Sapa o Koronie nie miał bladego pojęcia. Zaś we wspomnianym wyżej artykule p. Sapa raczył był napisać:
„W ostatnim czasie podjęliśmy działania służące poskromieniu zawłaszczania Korony Gór Polski. [...] Niektórzy jeszcze przed wezwaniem sądowym - sami zgłosili się ze słowem „przepraszamy”. Innych, funkcjonujących także w internecie i bezprawnie wykorzystujących nie tylko Koronę Gór Polski, ale nawet nasz tytuł „Poznaj swój kraj” dla przyciągnięcia klientów, będziemy zaskarżać do sądu. Nie może bowiem tak być, że po kilku latach żmudnej pracy redakcji, która wylansowała i utrwaliła na rynku dobry - mówiąc językiem biznesu - produkt, inni bezkarnie kradli go dla pomnożenia własnych korzyści.”

No cóż, wykasowanie strony to była chwila. Chęć do współpracy z klubem i redakcją przeszła jak ręką odjął. P. Sapa otrzymał tylko od nas pożegnalne pismo z dołączoną kopią podpisanej przez niego zgody na współpracę - o której nie chciał pamiętać wysyłając nam pogróżki. Nadal chodzimy o górach, Koronę dawno mamy zdobytą, ale odznaką, klubem i redakcją „PSK” się nie interesujemy. Niesmak i żal pozostał - zamiast podziękowań za społeczną pracę dostać pogróżki przedsądowe i być oskarżanym na łamach prasy o złodziejstwo - to kiepska przyjemność.
Przykro, że taka fajna idea została zawłaszczona przez pazerny biznes...

I moja rada na zakończenie – Koleżanki i Koledzy, idźcie w góry, zdobywajcie najwyższe szczyty Korony i nie przejmujcie się zbytnio redakcją „PSK”, szkoda zachodu.
Powodzenia i do zobaczenia na szlaku!
zbyszek florecki 2010-02-19 14:35
Artur, nie dochodzi mail do Ciebie, napisz: florecki@warman.com.pl
Piotrek 2010-06-26 13:55
Ja tu czegoś nie rozumię. Jeżeli nie chcę gdzieś należeć to nie należę. Przecież każdy może wchodzić na te 28 szczytów, ale żeby dostać odznakę zdobywcy już trzeba należeć do klubu, trudno takie są zasady.
Przecież nikt nikogo nie zmusza do zbierania punktów GOT, ale jeżeli chcesz posiadać odznakę GOT musisz zbierać jakieś śmieszne pieczątki, potwierdzenia, potem jeszcze przjść jakąś weryfikację i otrzmasz odznkę GOT. Czy my chodzimy po górach dla jakieś "blaszki" czy innego potwierdzenia, czy dla samych siebie? Czy jeżeli ja przeszedłem wszystkie pasma górskie w Polsce to muszę mieć jakieś na to potwierdzenie, nie to moje wędrowanie i nie musze nigdzie należeć i nie muszę niczego zbierać. Mogę zawsze powiedzieć każdemu, że zdobyłem wszystkie najwyższe szczyty w Polsce. I nikt mi tego nie zabroni.
Jeżeli ktoś uważa, że ma pomysł na inną nazwę zabawy zdobywania górek to przecież może to zrobić, nazwij to "Najwyższe Szczyty" i określ warunki jakie trzeba spełnić i nikt nie może zabronić takiej zabawy.
A tu się rozpisujemy czy Pan Sapa miał prawo czy nie. To jest tylko zazdrość, że to On, a ja nie wpadłem na taki pomysł.
Wędrowcy i górołaziki, każdy z nas łazi po górach z innych powodów, jeden dla "blaszki", inny po lubi, a jeszcze inny bo nie ma co robić. Najważniejsze jest to, że aktywnie wypoczywamy i zwiedzamy nasze góry, które są przepiękne. A czy dostanę za to jakąś odznakę to już mało ważne.
Pozdrawiam
Piotrek
sylwuch 2010-09-17 10:01
kilka dni temu wysłałam swoje zgłoszenie do klubu KGP a tu trafiam właśnie na tyle negatywnych opinii...

zdobywam od jakiegoś czasu GOT mimo, że po górach chodzę dłużej. zbieram te "śmieszne pieczątki" bo lubię, bo jest to dla mnie jakiś rodzaj pamiątki. i robię to całkowicie dla siebie, a nie dla odznaki która de facto NIC mi nie daje, poza właśnie satysfakcją. i tak samo podchodzę do KGP. niestety w wielu organizacjach "biznes" wypiera ideę, ale jeśli ktoś chce to działa zgodnie z nią i nie przejmuje się całą resztą. Jako, że przeprowadzam się niebawem bliżej gór zamierzam być 'zdobywcą'. Mam nadzieję, że czas i fundusze pozwolą mi na realizację tego co sobie zamierzyłam :)

Jeśli ktoś z Was zaczyna swoją KGP i szuka towarzystwa, to ja bardzo chętnie się przyłączę.


gg; 4963484
mail: sylwiarozanska@tlen.pl
Arkadiusz Ochmański (KNSG UWR) 2010-11-11 00:36
Witam serdecznie razem z kolegami z Koła Naukowego napisaliśmy Przewodnik po Koronie Gór Polski i mamy nadzieję,że w przyszłym roku ujrzy on światło dzienne:)
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0850138664