http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Szkice legnickie XXXIII

Wydawnictwa » Książki

Szlacheckie i arystokratyczne rezydencje w Sudetach czeskich

 
     Druga część monografii „Szlacheckie i arystokratyczne rezydencje w Sudetach czeskich" poświęcona jest zamkom, dworom i pałacom w Sudetach Wschodnich, na historycznych ziemiach Moraw i Śląska Czeskiego, dziś w granicach Republiki Czeskiej.

     Układem treści i szatą graficzną jest ona kontynuacją części pierwszej, opublikowanej dwa lata temu, a prezentującej obiekty występujące na terenie Sudetów Zachodnich i Sudetów Środkowych w Czechach. Autorem monografii jest Romuald M. Łuczyński, historyk i znakomity krajoznawca, profesor Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu i zarazem dyrektor tamtejszego Instytutu Turystyki i Rekreacji, znany z wielu publikacji historycznych takich jak „Chronologia dziejów Dolnego Śląska", „Losy rezydencji dolnośląskich w latach 1945-1991", „Zamki, dwory i pałace w Sudetach" i wielu innych. Jest także redaktorem poczytnego miesięcznika krajoznawczego „Sudety" poświęconego przyrodzie, kulturze i turystyce tych gór na całym pograniczu Polski, Czech i Niemiec. Daje to gwarancję kompetencji i rzetelności opracowania.

     Opisywane tu rezydencje (opisano ich 48) to zamki, dwory i pałace, które w odróżnieniu od podobnych obiektów na Śląsku, w większości uniknęły zniszczeń wojennych, grabieży i późniejszej dewastacji. Po wysiedleniu Niemców Sudeckich i sprzyjających rządowi Protektoratu Czech i Moraw dawnych właścicieli — obiekty te przejęto państwo czechosłowackie. Część z nich wraz z zachowanym wyposażeniem przekształcono w muzea, część zamieniono na szkoły, ośrodki zdrowia, urzędy i in., a nawet na mieszkania. Część z nich pełni rolę obiektów kultury, od wiosny do późnej jesieni ożywianych koncertami muzycznymi, spektaklami teatralnymi, imprezami folklorystycznymi, kiermaszami, wystawami i in., gromadzącymi rzesze słuchaczy i widzów.

     Lekturę książki warto zacząć od przedstawionych w niej wiadomości ogólnych, zwłaszcza od historyczno-geograficznego opisu Moraw i Śląska Czeskiego, krain Polakom mało znanych. Pozwoli to na lepsze zrozumienie zagmatwanej historii tych ziem w ogólności, a opisywanych zamków, dworów i pałaców i dziejów związanych z nimi szlacheckich i arystokratycznych rodów w szczególności.

     Autor koncentruje się głównie, choć nie wyłącznie, na historii opisywanych obiektów i dziejach władających nimi osób, z reguły skoligaconych z podobnymi rodami francuskimi, włoskimi, hiszpańskimi, niderlandzkimi, a nawet polskimi. Wątków polskich w opracowaniu znaleźć można znacznie więcej, zwłaszcza w odniesieniu do ziem należących w przeszłości do biskupstwa nyskiego. To jeden z walorów publikacji.

     Sporo uwagi poświęca autor architekturze opisywanych budowli, często będących dziełem wybitnych architektów i budowniczych włoskich, austriackich czy niemieckich, działających także na ziemiach śląskich. Dotyczy to w równej mierze malarzy, rzeźbiarzy i innych artystów, których dzieła podziwiać można nie tylko w muzeach, ale także w obiektach świeckich i sakralnych, w ostatnich latach z pietyzmem restaurowanych.

     Ocenę atrakcyjności obiektów ułatwiają starannie dobrane i wykonane ilustracje, prezentujące ich dawny i aktualny stan.

     Dzięki zamieszczonym przez Autora informacjom o sposobie i warunkach zwiedzania opisanych rezydencji, książka Romualda M. Łuczyńskiego staje się znakomitym przewodnikiem dla coraz liczniejszego grona polskich turystów odwiedzających ten region Sudetów.

[Janusz Czerwiński - Wstęp do książki]



Zobacz także:
Książka w Sudeckiej Księgarni Wysyłkowej
I tom "Szlacheckich i arystokratycznych rezydencji w Sudetach czeskich"
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2014-12-02, godz. 17:03, Odwiedzin: 2835
Komentarze
Sudetophilus 2014-12-03 00:37
"Wątków polskich w opracowaniu znaleźć można znacznie więcej, zwłaszcza w odniesieniu do ziem należących w przeszłości do biskupstwa nyskiego" - obawiam się, że nauka nie zna "biskupstwa nyskiego".
Waldek Brygier 2014-12-15 16:47
Jest jeszcze np. Kravaře, zaliczony przez autora do Niskiego Jesionika, a de facto leżące na Płaskowyżu Głubczyckim, a więc już nie w Sudetach...
Sudetophilus 2014-12-15 21:38
Jak wędrowałem czas jakiś temu po owym płaskowyżu to cały czas miałem uczucie, że jestem na jakimś Pogórzu czy Przedgórzu Sudeckim, więc Autora całkowicie rozumiem. Kto powiedział, że historyk nie ma prawa tworzyć swoich podziałów? Podziały geograficzne.... ech! Temat sam w sobie. Kiedyś go zjem, pogryzę, połknę i przetrawię. A co z tego wyjdzie, strach pomyśleć. Ale przynajmniej porządek będzie!:oops:
Waldek Brygier 2014-12-20 16:52
Czekam z niecierpliwości na to, co wydalisz ;-)
Sudetophilus 2014-12-20 20:42
Sam jestem ciekaw - to plan na za 3-4 lata (a wydanie = wydalenie to jeszcze dalsze jakieś 2-3 lata). No cóż - kolejka jest... A życie jedno, oczy coraz słabsze, obowiązków wciąż i wciąż przybywa... No nic. Do roboty (to pro domo sua)! Bo jutro w góry...!!! :D
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0802390575