http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Pałac jak z bajki

     Bajkowy pałac w Kamieńcu Ząbkowickim powoli powraca do życia. Jeszcze kilka lat temu budynek był w złym stanie technicznym. W pałacowych ogrodach leżały stosy gruzu, ziemi i liści. Turysta, który chciał zwiedzić te wyjątkowe dzieło XIX-wiecznej architektury rezydencjonalnej, mógł co najwyżej pooglądać obiekt z zewnątrz.

     Oczywiście, o przywróceniu stanu pałacu z przed 1945 r., nie ma mowy, jednak wykonane do tej pory prace remontowe i zabezpieczające robią niesamowite wrażanie. Szczególnie na kimś, kto pamięta obiekt sprzed kilku lat. To teraźniejszość, ale właściwie dlaczego w Kamieńcu Ząbkowickim wsi, która na początku XIX wieku oprócz założenia klasztornego cystersów nie wyróżniała się niczym szczególnym, powstało dzieło tak wielkiej klasy?

Kobieta wyzwolona

     Marianne von Oranien-Nassau, fundatorka pałacu i jego pierwsza właścicielka przyszła na świat w 1810 r. w rodzinie królewskiej Holandii. Była córką króla Wilhelma I von Oranien-Nassau i Wilhelminy Fryderyki Ludwiki, siostry króla Prus. To właśnie jej matka w 1812 r. kupiła dobra pocysterskie w Kamieńcu Ząbkowickim oraz Henrykowie. Majątek Henrykowski otrzymał w posiadanie jej syn, brat Marianny. Kamieniec Ząbkowicki przypadł natomiast młodej i pięknej księżniczce. Kiedy w 1838 r. przyjechała do Kamieńca zakochała się w tym miejscu. Słysząc opowiadania o istniejącym tu niegdyś zamku, postanowiła wznieść własny pałac.

     Marianna poślubiła w 1830 r. księcia Albrechta von Preussen, z którym miała 4 dzieci. Nie potrafiła jednak dostosować się do panujących na pruskim dworze obyczajów i sztywnej etykiety. Poza tym jej mąż, był chyba bardziej zainteresowany kwestiami militarnymi i politycznymi, niż piękną i dobrą żoną, która ukojenie znalazła w ramionach koniuszego. Z tego nielegalnego związku pochodził ukochany syn księżniczki Johann Wilhelm. Niestety, swawolne, jak na ówczesne czasy i nie dające się pomieścić w żadnym kanonie zachowań na pruskim dworze postępowanie Marianny doprowadziło do rozwodu z księciem Albrechtem i zakazu przebywania Marianny na terenie Prus dłużej niż 24 godziny. Jak na złość, stało się to w czasie kiedy trwały prace przy budowie pałacu.

Najlepszy z najlepszych

     Jako architekta pałacu Marianna zatrudniła najsłynniejszego mistrza epoki przełomu klasycyzmu i historyzmu Karla Friedricha Schinkla (1781-1841). Ten, pokornie znosząc fantazje Marianny, wykonał kilka projektów pałacu. W 1838 r. położono kamień węgielny pod budowę. W 1848 r. z powodu spraw rozwodowych przerwano prace budowlane, aby wznowić je dopiero w 1853 r. Niestety już kilka lat wcześniej w 1841 r. umiera Schinkel, którego następcą w kierowaniu budową został jego uczeń, Ferdynand Martius. To on doprowadza budowę pałacu do końca. Nastąpiło to 8 maja 1872 r. Wtedy zakończono wznoszenie tarasów wiodących do pałacu oraz odsłonięto kolumnę z przedstawieniem bogini Nike. W czasie ostatnich prac przy budowie pałacu syn Marianny, książę Albrecht podejmował główne decyzje. Ona sama otrzymała zakaz wchodzenia do rezydencji przez główne wejście. Zachowała do swojego użytku apartament w jednej z wież, do której prowadziły drewniane schody.

Również dla turystów

     Po śmierci Marianny w 1883 r., rezydującym w pałacu kamienieckim był jej syn Albrecht. To on zdecydował o ostatecznym wyglądzie pałacowych wnętrz, doborze mebli i tapet. W okresie międzywojennym pałac mogli zwiedzać turyści. Za cenę 1 marki podziwiali tarasy, ogrody i park. Największą atrakcją była fontanna na najniższym tarasie, która wytryskiwała jedynie przez 15 minut każdego dnia. Do dziś zachowały się widokówki, na których uwieczniono przechadzających się po pałacowych ogrodach turystów.

     Do czasów zakończenia II wojny światowej pałac pozostawał w rękach rodu von Hohenzollern. Ostatnim właścicielem rezydencji był książę Waldemar. Jego ciało zostało pochowane w Erbach naprzeciw grobu Marianny.

Czas zniszczenia

     Po opuszczeniu pałacu przez ostatnich właścicieli rozpoczął się czas jego niszczenia. Dokonali tego zarówno żołnierze radzieccy, jak i sami Polacy. To czego nie udało się zapakować i wywieźć do Związku Radzieckiego, stało się łupem polskich osadników. Również władze nie oszczędziły tej wyjątkowej rezydencji. Wykorzystali np. marmur z niej pochodzący do budowy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Później zrujnowany obiekt podniósł się z gruzów dzięki pracy i zamiłowaniu Wojciecha Sobiecha, a po jego śmierci stał się własnością gminy Kamieniec Ząbkowicki.

[Kamil Pawłowski - Gazeta Ząbkowicka]



Od redkacji NaszeSudety.pl:
1. Prof. Krzysztof Mazurski słusznie uważa, że Marianna powinna być tytułowana jako królewna, a nie księżniczka
2. Rozwód z księciem Albrechtem nie był spowodowany "swawolą" królewny Marianny, to zbyt płytkie podejście do tematu...
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2014-11-15, godz. 20:58, Odwiedzin: 3135
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0621390343