http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Powiat opolski dla aktywnych

Wydawnictwa » Książki » Turystyka w polskich Sudetach w latach 1945-1956

O powojennej turystyce

 
     W lutym 2013 r. ukazała się wartościowa pozycja będąca niemalże kompendium wiadomości o turystyce w śląskiej części Sudetów w pierwszych jedenastu latach powojennych - Piotra Sroki „Turystyka w polskich Sudetach w latach 1945-1956”.

     Urodzony u podnóża Gór Bardzkich historyk zadał sobie trud dotarcia do archiwaliów przechowywanych w Jeleniej Górze, Kamieńcu Ząbkowickim, Karpaczu, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu. Przeczytał mnóstwo książek, opracowań i artykułów, przewertował gazety i czasopisma. Nie udało mu się dotrzeć właściwie tylko do akt Wojsk Ochrony Pogranicza z lat 1949-1954, które zostały w trakcie pisania pracy przeniesione do Instytutu Pamięci Narodowej. Materiały Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie, z których autor nie korzystał, są szczątkowe i nie mają większego znaczenia dla ustalenia dziejów turystyki sudeckiej w tamtym okresie. Być może dokumenty wytworzone przez Polskie Koleje Państwowe i Polskie Biuro Podróży „Orbis" uszczegółowiłyby obraz powojennej turystyki sudeckiej, ale to już jest zadanie dla kolejnych badaczy.

     Zasługą autora jest to, że w dużym stopniu wykorzystał artykuły prasowe z tamtych lat. Chociaż niektóre współczesne placówki muzealne i inni badacze wykazują dystans wobec źródeł prasowych, to jednak dla historyka zajmującego się powojennymi Sudetami stanowią one fundamentalne źródło informacji. Wobec fragmentaryczności zasobów archiwalnych to właśnie na podstawie wzmianek w prasie można odtworzyć dzieje wielu obiektów sudeckich czy też imprez turystycznych w czasach tuż powojennych. W tym kontekście trochę szkoda, że autorowi nie udało się dotrzeć do archiwum „Dziennika Zachodniego", zanim zostało ono przeniesione z Katowic do Sosnowca i przestało być dostępne dla osób postronnych. Dolnośląskie wydanie tej górnośląskiej gazety ukazujące się do 1953 r. stanowi bowiem prawdziwą kopalnię wiadomości o turystyce sudeckiej. Cóż, taka jest dola badacza, że nie wszędzie jest w stanie dotrzeć.

     Książka Piotra Sroki ma tę zaletę, że czyta się ją z przyjemnością. Nie ma natłoku tabel i zestawień, a stanowią one tylko niewielkie uzupełnienie treści. Przypisy i bibliografia pozwalają naukowcom sięgnąć do źródeł, z których korzystał autor. Prawdziwymi perełkami są niektóre spośród 34 ilustracji zawartych w pozycji, jak choćby fotografia żołnierzy Wojska Polskiego przy placówce w (dawnym) schronisku na Hali Śnieżnickiej z 1945 r., albo przerobiony z samochodu towarowego pojazd do przewozu wczasowiczów w Polanicy-Zdroju. O pieczołowitości autora świadczy, że zadał sobie trud zidentyfikowania nazw miejscowości włączonych w 1947 r. do strefy nadgranicznej, gdyż część z tych osad nosiła tuż po wojnie zapomniane potem nazwy.

     Zatrzymać się należy jeszcze nad przyjętym przez autora wycinkiem dziejów. Wbrew pozorom nie była to jednolita epoka. W 1945 r. ziemie sudeckie były jeszcze de facto niemieckie, a napływający Polacy stanowili tam początkowo mniejszość narodową. Lata 1946-1948 to okres stosunkowo dużej swobody gospodarczej, z wolnym rynkiem i konkurencją w usługach. Moim zdaniem to właśnie te lata powinny być nazywane okresem Trzeciej Rzeczypospolitej. Dopiero gdzieś tak od października 1949 r. zapanował ponury stalinizm, którego apogeum przypadało na następne lata, do 1953 r. Sudety wtedy wymarły, góry opustoszały z powodu skandalicznych ograniczeń swobody poruszania się, egzekwowanych przez aparat represji i służby mundurowe. Od 1954 r. stopniowo, powolutku zaczęto poluzowywać rygory, aż wreszcie w 1956 r. nastąpiło skokowe zniesienie wielu utrudnień. Piotr Sroka w przekonujący sposób opisał przemiany dokonujące się w tym czasie zarówno w organizacji wypoczynku, jak i w strukturze własnościowej infrastruktury turystycznej, a także przekształcenia stowarzyszeń i organizacji parających się działalnością turystyczną.

     Konkluzja będzie smutna, bo po lekturze książki staje przed oczami chociażby monumentalne schronisko Nad Śnieżnymi Kotłami w Karkonoszach. Mimo wpompowania w obiekt niemałych sum, przeznaczonych w pierwszych latach po wojnie na jego zabezpieczenie, budynek ten został dokumentnie zniszczony, wystawiając Polakom jak najgorsze świadectwo, jedno z krajowych powiedzonek mówi, że człowiek nie szanuje tego, co dostał za darmo. Do Sudetów z lat 1945-1956 pasuje jak ulał. Kto wie, może gdyby Polacy w latach trzydziestych w ramach wojny prewencyjnej dokonali wraz z Francją agresji na Trzecią Rzeszę, może gdyby wtedy Sudety przypadły Polsce jako ziemie wywalczone - a nie Ziemie Odzyskane - może wtenczas uszanowana zostałaby infrastruktura turystyczna tego subregionu?

     Odpowiedź na to pytanie pozostaje w sferze fantastyki. Ale poniekąd dzięki temu, że historia potoczyła się tak, a nie inaczej, czytelnik książki może, przewracając jej karty, smakować się odkrywaniem historii nieistniejących już obiektów, takich jak np. spalone w październiku 1946 r. schronisko im. księcia Henryka Pobożnego. Może poczuć entuzjazm uczestników pierwszych rajdów po nieznanych górach i wczuć się w turystę, podporządkowującego się paranoicznym ograniczeniom wędrowania w pobliżu granicy państwowej.

     Autorowi życzyć należy kolejnych tak udanych książek, a czytelnikom - żeby się doczekali, aż ktoś opracuje dzieje turystyki sudeckiej wiatach 1957-1981.

[Tomasz Rzeczycki – www.sudety.ig.pl]

Piotr Sroka: "Turystyka wpolskich Sudetach w latach 1945-1956". Oficyna Wydawnicza Atut, Wrocław 2013, s. 340



Zobacz także:
Książka w Sudeckiej Księgarni Wysyłkowej
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2014-09-22, godz. 21:12, Odwiedzin: 2003
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0893239975