http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Artykuły

Wit Stwosz Młodszy w Ząbkowicach Śląskich

 
     Wszyscy znamy imponujących rozmiarów ołtarz główny w kościele Mariackim w Krakowie. Wszyscy też znamy imię i nazwisko jego wykonawcy, rzeźbiarza Wita Stwosza. I choć ten wielki artysta był z pochodzenia Niemcem, Polacy traktują go, jak rodaka. Mieszkańcom Ząbkowic Śląskich, postać ta jest szczególnie bliska, gdyż to właśnie na ścianie kościoła parafialnego św. Anny, do dziś możemy oglądać epitafium wnuka wielkiego rzeźbiarza – Wita Stwosza Młodszego.

     Do dziś trudno jest jednoznacznie ustalić kim był dla słynnego rzeźbiarza jego upamiętniony w Ząbkowicach krewny. A krewnym był z pewnością. Dzisiejsi badacze przyjęli, że Wit Stwosz Młodszy, to wnuk słynnego rzeźbiarza. Jednak jeszcze w latach 30-tych XX wieku, wielu historyków sztuki, wśród których był m. in. związany z naszym miastem Paul Knötel (jego ojciec i dziadek pochodzili z Ząbkowic) miało wątpliwości w sprawie ustalenia pokrewieństwa ząbkowickiego Wita z autorem ołtarza mariackiego.

     Do wydanej w 1986 roku pracy pt. „Kraków w czasach Wita Stwosza” załączono drzewo genealogiczne rodu mistrza. Według niego wielki rzeźbiarz (ok.1447-1533) był żonaty dwukrotnie, a z drugiego małżeństwa z Krystyną Reinold (ślub 1497 roku) posiadał trzech synów, w tym jednego określonego przez autora drzewa genealogicznego jako Wit Stwosz Młodszy. Czyżby więc nasz Wit nie był wnukiem wielkiego mistrza, a jego synem? Jak wspomniano, do dziś różni autorzy mają na ten temat odmienne zdanie. Jedno jest pewne, niewielka płyta na ścianie kościoła św. Anny upamiętnia bardzo bliskiego krewnego Wita Stwosza.

     Choć dziadek zmarłego tworzył dzieła o ponadczasowej sławie i wielkim kunszcie artystycznym, noszący jego imię wnuk Wit, został upamiętniony epitafium o dość prostych, a można wręcz powiedzieć ludowych formach. Składa się ono z dwóch części. W górnej widzimy postać Dzieciątka Jezus, trzymającego w prawej dłoni jabłko królewskie, w drugiej krzyż – symbol męki i zmartwychwstania.

     Jego prawą nogę owija wąż, którego głowa jest deptana przez Zbawiciela. W prawym dolnym rogu widnieje niewielka, klęcząca postać mężczyzny w renesansowej szacie z dłońmi złożonymi do modlitwy – to właśnie Wit Stwosz Młodszy. W lewym dolnym rogu epitafium dobry obserwator może zauważyć gmerk Stwoszów. Gmerk to swoisty znak umieszczany na pieczęciach, budowlach czy wyrobach, należący do poszczególnych rodów. Znajdujący się na ząbkowickim epitafium gmerk, można z łatwością odszukać na innych dziełach Wita Stwosza, np. na płycie nagrobnej biskupa Zbigniewa Oleśnickiego w katedrze w Gnieźnie. W tym jednak przypadku nie jest to oczywiście podpis autora, a symbol jego wielkiego rodu.

     Podstawowym pytaniem, jakie nasuwa się na usta każdego oglądającego epitafium Wita Stwosza Młodszego jest to, jakie sprawy zaprowadziły go w okolice Ząbkowic? Wielce prawdopodobne jest to, że starał się on odzyskać pieniądze zainwestowane w kopalnie w Złotym Stoku przez swojego słynnego dziadka. Niestety, 15 sierpnia 1569 roku zmarł.

[Kamil Pawłowski – Gazeta Ząbkowicka]
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2014-08-28, godz. 19:25, Odwiedzin: 3581
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0745089054