http://www.ksiegarnia.naszesudety.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy

Sudeckie ABC » Pasma » Masyw Śnieżnika

Słoń na Śnieżniku

     Wiele osób żartobliwie mówi o nim, że jest to najwyżej położone stanowisko słonia w Sudetach. I coś w tym jest, bo gdzie wyżej znajdziemy słonia, jeśli nie na Śnieżniku? To nic, że jest z granitu, przecież to wciąż jednak słoń, prawda? Od 1932 roku stoi sobie na kamiennym postumencie i patrzy tęsknie w kierunku Wysokiego Jesionika, zapatrzony w najwyższy jego punkt, na Pradziada. Dzisiaj widzi na nim potężną wieżę przekaźnika, ale gdy zaczął swe życie, na szczycie Pradziada stała jeszcze piękna kamienna wieża widokowa.



     I nie tylko Pradziad zmienił swój wygląd, inaczej wygląda również najbliższe otoczenie słonia. Kiedyś stał przy schronisku, którego ruiny jeszcze są widoczne, a wokół słychać było stukanie się kuflami pełnymi piwa i mlaskanie zadowolonych z porcji kiełbasek turystów, podziwiających panoramę rozciągającą się sprzed Liechtensteinowej Chaty i zbierających siły przed ostatnim podejściem na szczyt Śnieżnika, do doskonale widocznej już wieży widokowej.



     No, a skąd wziął się słoń na Śnieżniku, który z czasem stał się symbolem całego regionu? Wszystko zaczęło się od osoby dra Oskara Gutwinskiego, który od 1922 roku był dzierżawcą schroniska. De facto dzierżawczynią była jego żona Adele, ale Gutwinski był tak silną osobowością, że śmiało możemy mówić o nim, jako o „dzierżawcy”. Za jego czasów spotykała się tutaj grupa młodych artystów i literatów, którzy na polu sztuki szukali możliwości zbliżenia między narodami czeskim i niemieckim. Pamiętajmy, że był to czas po I wojnie światowej, gdy młode państwo czechosłowackie nie miało zbyt dobrych stosunków ze swym niemieckim sąsiadem. Wśród osób, które tworzyły wspomnianą grupę był, oprócz innych członków Praskiej Secesji, urodzony w 1901 roku w Šumperku Kurt Halleger, światowej sławy malarz i scenograf.

     I kiedy podczas swych spotkań, bawiąc się przednie w swym towarzystwie, śpiewali ulubioną pieśń „V ještědském údolí kvete šeřík”, wpadli na pomysł, by swą grupę nazwać Jescher, a jako jej symbol przyjąć lilaka (w języku czeskim šeřík to właśnie lilak, kwitnący w pieśni w dolinach pod Ještědem). Z czasem jednak lilak i odległy przecież od Śnieżnika Ještěd coraz mniej pasowały im do miejsca spotkań i postanowili to zmienić. Po wielu rozważaniach, doszli w końcu to wniosku, że symbolem grupy powinien być słoń, bo kiedy to potężne zwierzę kicha, to wydaje z siebie dźwięk brzmiący jak „jeszsz...”, a to przecież prawie jak „jescher”.



     A kiedy w 1932 roku grupa świętowała 10-lecie swego powstania, to z tej okazji przy Liechtensteinowej Chacie na kilku kamiennych blokach stanął słoń, patrzący w kierunku wschodnim, w stronę Wysokiego Jesionika. I stoi tutaj do dzisiaj, trwając dzielnie przy pozostałościach schroniska, odwiedzany licznie przez turystów zmierzających na liczący sobie 1426 m, graniczny Śnieżnik (dla Czechów: Králický Sněžník).

Waldemar Brygier – naszesudety.pl
Fot. autora
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2014-02-02, godz. 09:52, Odwiedzin: 5227
Komentarze
Buldog 2014-02-02 23:00
Bardzo sympatyczny artykulik, bo i słoń przecież przeuroczy. A z kiedy są zdjęcia? Zupełnie świeże?
Jako etatowy czepialski wypełnie jednak swój obowiązek ustawowy. W tekście czytamy:
"Pamiętajmy, że był to czas po I wojnie światowej, gdy młode państwo czechosłowackie nie miało zbyt dobrych stosunków ze swym niemieckim sąsiadem."
Myślę, że mniej się to tyczyło sąsiedniej Republiki Weimarskiej*, ale przede wszystkim Niemców zamieszkujących Czechosłowację. Byli liczebnie drugim po Czechach (przed Słowakami!) narodem w nowym państwie, a z miejsca stali się obywatelami drugiej kategorii; co z tego wynikło, kto się za nimi ujął i do czego to doprowadziło - wszyscy wiemy.
Pamiętajmy, że okolice Śnieżnika, Jesioników, a także Karkonoszy i Gór Izerskich, w zasadzie prawie całych Sudetów - poza terenami na zachód od ziemi kłodzkiej - zamieszkane były w większości przez Niemców!

*) Właściwie powinno się to pisać małymi litermi, ale przyzwyczajenie i tzw. uzus robią swoje.
Waldek Brygier 2014-02-04 09:52
Zdjęcia mają zalewie nieco ponad tydzień, słonika odwiedziłem dokładnie w ubiegłą sobotę
Waldek Brygier 2014-02-04 09:52
Zdjęcia mają zalewie nieco ponad tydzień, słonika odwiedziłem dokładnie w ubiegłą sobotę
Lechu 2014-02-04 10:06
Też obejrzałem zdjęcia z tego wypadu. Szczególnie ciekawe są te z widokiem na odległe o 100 km Karkonosze, zamieszczone na Facebooku. Jak na tą porę roku śniegu naprawdę mało. Pamiętam lata, kiedy śniegu było tyle, że bez użycia nart by tam się nie dało dojść.
Zdeněk Strnadel 2014-02-13 21:58
Jenom chci doplnit o pohled z české strany. Když byla 23.9.1938 vyhlášena v Československu mobilizace, tak u záložníků německé národnosti se jich přihlásilo jen 10 až 25%... Po vzniku Československé republiky dne 28.10.1918 musela československá armáda na řadě míst zasahovat v rámci udržení pořádku, ale potom až do počátku 30. let 20. století byla situace konsolidovaná, obyvatelé obou národností jak české tak německé žili vedle sebe a budovali společně nový stát. Problémy nastaly když se v roce 1933 dostal v Německu k moci Hitler, v Sudetech se aktivovali jeho příznivci vedení Karl Hermann Frankem a Konradem Henleinem. Poté následovala pro všechny Čechy potupná tzv. Mnichovská dohoda na jejímž základě začala německá armáda 1.10.1938 zabírat pohraničí. Co potom pro tzv. sudetské Němce následovalo? Byli povoláváni do německé armády (wehrmacht), někteří dokonce dobrovolně žádali o přijetí do SS a postupně začali rodinám těchto vojáků chodit domů úmrtní oznámení, že ten a ten voják padl za "Vaterland". Řada sudetských Němců kvůli znalosti češtiny vstoupila do řad zločineckého Gestapa a podílela se na výsleších a mučení českých vlastenců...
Sudetophilus 2014-02-13 23:11
Pravě proto by se melo reaktivovat Českou korunu - v její maximálním historickém rozsahu! Pokud se nikdo ne hlasi, nechám se korunovat u sv. Vita... (prezident nic moc...).
Lechu 2014-02-14 13:27
[quote="Zdeněk Strnadel":9lj6bras]Problémy nastaly když se v roce 1933 dostal v Německu k moci Hitler.[/quote:9lj6bras]V meziválečném období była v Poznani roku 1923 založena Společnost polsko - československá, která svou činnost dosud formálně neukončila. Jejím spoluzakladatelem był Cyryl Ratajski, prezident Poznaně, vlastivědec a turista, který roku 1910 založil turistický spolek Beskid v Ratiboři a v Těšíně. Zval ke spolupráci Čechy i Slováky a varoval před krátkozrakou politikou separatismu - bohužel jeho slova se posléze ukázala jako prorocká...
[quote="Sudetophilus":9lj6bras]Pokud se nikdo ne hlasi, nechám se korunovat u sv. Vita...[/quote:9lj6bras] Myslím, že lepší se korunovat v Hnězdně jako král český a polský. V chráme jsou přece kamenné svorniky s vyobrazením českého lva.

[img:9lj6bras]http://www.ksp.republika.pl/gniezno.jpg[/img:9lj6bras]
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0713698864