http://www.alpenski.pl
Szanowni Państwo! Niniejsza strona to archiwum Serwisu NaszeSudety.pl... Po najnowsze informacje z Sudetów zapraszamy na www.naszesudety.pl
 
mapa serwisu  mapa serwisu
facebook

Polecamy
Losowy produkt
z BAZARU
Górne Łużyce (PLAN)

Wydawnictwa » Książki

Stereotypy Czechów wobec Polaków na pograniczu

     Celem publikacji jest analiza stereotypów czesko-polskich na dwóch odcinkach pogranicza: Śląsk Cieszyński oraz wschodnie powiaty województwa libereckiego. Problemom poruszanym w pracy podporządkowana została jej budowa. Po przedstawieniu przyjętej koncepcji badawczej dokonano przeglądu literatury przedmiotu w odniesieniu do pojęcia „pogranicze”.

     Następnie przybliżono literaturę dotyczącą powstawania oraz funkcjonowania stereotypów, ze szczególnym uwzględnieniem podejścia społeczno-kulturowego. W dalszej części omówiono historię polsko-czeskich kontaktów, w tym zdarzenia, które miały największy wpływ na powstanie oraz utrwalenie się pewnych stereotypów. W kolejnych rozdziałach przedstawione zostały wyniki badań empirycznych nad funkcjonującymi współcześnie stereotypami Czechów wobec Polaków. Ostatni rozdział jest próbą generalizacji oraz sformułowania wniosków. Dodatkowymi elementami pracy są: aneks zawierający narzędzie badań, spis tabel oraz literatura.

Spis treści:

Wstęp

I. Koncepcja badawcza
1. Problematyka badań
2. Przedmiot badań
3. Techniki badań
3.1. Otrzymywanie materiałów
3.2. Dobór próby
3.3. Opracowanie materiałów
4. Metoda badań, jej uzasadnienie i ocena wniosków
5. Mieszkańcy Śląska Cieszyńskiego — grupa badawczo jednorodna?

II. „Pogranicze” w perspektywie socjologicznej
1. „Pogranicze” jako obszar zainteresowania socjologii
2. „Pogranicze” w wybranych koncepcjach socjologicznych
3. Pogranicze — obszar specyficzny?

III. Stereotyp: teoretyczny, empiryczny i praktyczny wymiar pojęcia
1. Stereotypy w teorii
1.1. Powstawanie stereotypów, ich treść i przedmiot
1.2. Struktura stereotypów
1.3. Funkcje stereotypów
1.4. Świat (nauki) bez stereotypów: utopia, zmarnowana szansa czy realny postulat?
1.5. Stereotyp: rozumienie pojęcia
2. Inne kontrowersje wokół stereotypów narodowych
2.1. Kontrowersja teoretyczna: „naród”
2.2. Kontrowersja empiryczna: procedura badawcza

IV. Sąsiedztwo polsko-czeskie. Stereotypy w świetle relacji społecznych, politycznych i kulturowych
1. Do 1526 roku
2. Od czasów nowożytnych do 1918 roku
3. Dwadzieścia lat niepodległości
4. W obozie socjalistycznym
5. Obraz sąsiedztwa i czeskie widzenie Polaków po 1989 roku
5.1. Lata 90.
5.2. Przełom XX i XXI wieku
6. Specyfika Śląska Cieszyńskiego i regionu libereckiego
7. Polak i Polska w czeskich podręcznikach do nauki historii

V. Stereotypy czesko-polskie — teraźniejszość (wyniki badań empirycznych)
1. Podobieństwa i różnice
2. Wzajemne kontakty
3. Stereotypy: szczegółowa analiza cech
3.1. Charakterystyka niewywołana (pytanie otwarte)
3.2. Analiza cech wywołanych dyferencjałem semantycznym
4. Varia

VI. Stereotypy czesko-polskie — przyszłość i przeszłość (wyniki badań empirycznych)
1. Przyszłość
2. Przeszłość

VII. Próba generalizacji, sformułowanie wniosków i spojrzenie w przyszłość
1. Odniesienia do hipotez badawczych
2. Stereotypy czesko-polskie (z uwzględnieniem ich zróżnicowania regionalnego)
3. Czeskie stereotypy Polaków — determinanty stanu rzeczy
4. Przyszłość stereotypów czesko-polskich

Uwagi końcowe
Aneks
Spis tabel
Bibliografia
Summary
Indeks osób


Marcin Dębicki: ''Stereotypy Czechów wobec Polaków na pograniczu - regionalne zróżnicowanie oraz determinanty stanu rzeczy''. Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2010. Okładka miękka, format 17 x 24 cm, stron 224 

Kup książkę w naszej regionalnej księgarni wysyłkowej
drukuj drukuj
« powrót
Dodano: 2012-12-12, godz. 16:43, Odwiedzin: 5429
Komentarze
Pion 2012-12-12 17:31
Może bym kupił? Ale czy ktoś to już przeczytał? Czy to się w ogóle da czytać? Philusie, Buldi i Inni- czekam z nadzieją na na Wasze opinie
Sudetophilus 2012-12-12 19:08
Ciekaw jestem tego rozdziału historycznego - czwartego - i tego, czy Autor jest świadom, że przez kilkaset lat granica posko-czeska była granicą Śląska i Wielkopolski oraz Śląska i Małopolski. A czy da się czytać - nie mam pojęcia. To chyba zależy od tego, jakie są "determinanty stanu rzeczy". Jak na razie razi mnie pewna asymetryczność ujęcia (vide rozdziały 4. i 5.).
Buldog 2012-12-13 14:31
Mam watpliwości podobne do tych, które wyraził Szanowny Przedpiśca.
Najpierw pojawia się podrozdział zatytułowany "Do 1526 roku", a po nim "Od czasów nowożytnych...", czyli kiedy się te czasy nowożytne zaczynają?
Ale ja się jak zwykle czepiam, może książka jest znakomita.
Sudetophilus 2012-12-13 20:35
Ze spisu treści zdaje się np. wynikać, że Autor założył, że mieszkańcy części Śląska Cieszyńskiego leżącej na terenie Republiki Czeskiej to Czesi, a tam są i Polacy, i Ślązacy (bo kilku takich znam), i co najmniej jeden Morawian (bo takiego znam). Chyba, że rzeczywiście badaniami objął tylko osoby z tego obszaru deklarujące narodowość czeską. Ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą - może w książce jest wszystko cacy. Pionie - Ty prowokatorze!!!!
Buldog 2012-12-13 23:43
Generalnie grzechem wielu "za wszelką cenę nowoczesnych" książek naukowych jest zbytnie rozdęcie "podstaw metodologicznych", często kosztem meritum.
Niektóre sformułowania spisu treści powyższej pozycji napawają mnie obawą, czy nie jest tak i w tym przypadku - miejmy nadzieję, że nie.
Sudetophilus 2012-12-14 18:27
Oj tak, szczególnie młodzi wierzą w to, że magiczne zaklęcia ze słowem "metodologia" jako odpowiednikiem "amen" w modlitwie sprawią, że ich mądrość stanie się mądrzejsza. Prawda jest taka, że tych metodologicznych i jakże często rozdętych ponad miarę uniesień, szczególnie po latach, nikt a nikt nie czyta.
Ale nie wylewajmy dziecka....
Pion 2012-12-14 20:51
Panowie.Proszę uprzejmie nie lać wody, tylko po męsku:kupię, spróbuję przeczytać, podzielę się nieodpłatnie swą opinią na naszym zacnym forum. Taki temat! Pomyślałem, że wydane w Waszym mateczniku już 2 lata temu niniejsze dzieło zostało przez dogłębnie poznane. A posiadane przez Was egzemplarze zostały wytarmoszone oraz zapisane celnymi uwagami na marginesach i powstałych, przez nieustanne wertowanie stron, oślich uszach. A tak...pchi.
Drogi Buldi: nie obawiaj się,nie lękaj - myślami będę z Tobą.
Drogi Philusie: nie wylewaj tego dziecka, tylko do boju!
Pozostając przy nadziei - pozdrawiam
Sudetophilus 2012-12-14 21:44
Pionie, że się "wyjądrzę" w moim kochanym języku słowiańskim innym: ty jsi osklivi provokator (przepraszam za brak ptaszków i innych takich). Na marginesie dodam, że zakup książek ograniczam do minimum - nie mam pałacu z osobnym skrzydłem bibliotecznym. Czasy, kiedy kupowałem wszystko, co się mi wydało ciekawe, minęły jakieś 20 lat temu. Z całym szacunkiem, ale książka tu omamlywana o tyle nie jest dla mnie ważna, że opinie vox populi na ten czy innym temat sa dla mnie tak samo bezwartościowe, jak nastroje i emocje - Państwo wybaczą - kibiców futbolowych. Czyli - nie jest ważna. Zdanie ludka spod Lysej hory o Polakach czy ludka spod Jestiedu o tychże... - a co mnie to obchodzi!!!!???? Tyle co pogoda na zeszlorocznym zjeździe starych butów w dupkowie dolnośrednim. W czasach demokracji uznano, że opinia ludzi - przepraszam za określenie - większości, coś znaczy. Otóż ona nic nie znaczy. Na tym polega zresztą cala socjotechnika, aby nic nie znaczyła. No bo.... dam przykład. Dziś odbyło się zebranie wspólnoty mieszkańców (brrrr!) i jakieś babcie (kilka głosów) głównie pytały, o co u chodzi i żeby im to wyjaśnić, bo nie rozumieją.... Jakieś ca 70% ludka nic nie rozumie i tych co nic nie rozumieją pyta się co sądza o tym i o tym i formułuje się opinie o tym i o czymś. I CO Z TEGO. I nic. KUPA!!!! Wielka psia kupa!!!! + Buldi beyz obrazy...., ale yarayem nie podniecaj sie.... :twisted:
Sudetophilus 2012-12-14 21:47
... i mi sie klawisze zbiesily. Sorki muchomorki....
Pion 2012-12-14 22:37
"ty jsi osklivi provokator". To chyba epitet pejoratywny. Niezasłużony. Nie wiem do końca o co Ci chodzi, ale (w przeciwieństwie do Sudetów, monarchii i piwa), to żyjących ludzi Ty za bardzo nie lubisz. Wręcz nimi w masie i detalu gardzisz.To nieładna cecha, w szczególności u osoby, która jak mniemam para się zawodem cieszącym się wysokim zaufaniem publicznym/społecznym. A młode patrzą- one się uczą.Dla kogo robisz to co robisz? Z Twoim nastawieniem do ludzi, w monarchii wcale nie będzie Ci lepiej. Chyba że sam będziesz cysorzem
Sudetophilus 2012-12-14 22:56
O WŁAŚNIE!!!!
Sudetophilus 2012-12-14 23:02
A co do pejoratywności - ależ Pionie, nie dąsaj się proszę. Myślałem że po wypiciu jakiejś tam części beczki piwa można sobie pozwolić na takie sformułowania, ale jeśli Cię to uraziło, to naturalnie przepraszając kłaniam się niżej niż depresja Morza Martwego (O Jezu, jeszcze sobie pomyślisz... bez aluzji rzecz jasna). A co do zawodu... społecznego.... i ludka. Pionie, żartujesz sobie czy jesteś naiwny (to bez znieczulenia i z sugestią, że trzeba przy piwie pogadać).
Buldog 2012-12-15 18:43
Ojoj!
No to Kolega armaty powytaczał...
Sudetophilus 2012-12-15 22:26
Armaty? Wybacz, ale jak ktoś mi mówi o zawodzie społecznego zaufania...., to nie powiem, na co mnie bierze.
Latem tego roku szedłem sobie koło przychodni, na ławce obok niej siedziało trzech pijanych meneli, którzy zaczęli do mnie coś tam wykrzykiwać. Ponieważ nie reagowałem, to jeden z nich wstał i nabliżył się w moją stronę, przy czym nie wyglądał na usposobionego pacyfistycznie. Był tak pijany, że gdybym go kopnął, to padł by jak mucha. Ale ich było trzech. I nie chodzi o ich siłę (wszyscy byli napruci), ale o to, że gdyby doszło do jakiegoś nieszczęśliwego upadku kopniętego w obronie lumpa i przybyłaby policja, oni by mnie mogli oskarżyć o napaść. Byłbym sądzony z oskarżenia publicznego i miał szansę na wyrok skazujący. To by oznaczało utratę prawa wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego, zawodu wysokiego zaufania społecznego. Jako przedstawiciel owego szczególnego zawodu mam więc dla własnego bezpieczeństwa nadstawiać menelom policzek, gdy tylko któryś zechce mi ubliżać lub mnie zbić - zapewne okazując mi społeczne zaufanie. Tak, to wszystko w imię ... zaufania społecznego! Nie napiszę, jakie słowo ciśnie mi się na klawiaturę. Dodam, że taki i podobne przypadki przerobiłem z prawnikiem - konkluzja jest taka, że dupa zimna!
Nie wspomnę też o biurokracji i kontrolowaniu każdego pierdnięcia przedstawiciela zawodu... - w ramach zaufania społecznego. O zarobkach w ogóle strach pisać. W końcu mogę sobie co nieco kupić za społeczne zaufanie, w ramach którego ja np. tyram (jak dziś) w sobotę, a ufający mi lud pracujący miast i wsi cieszy się z tego, że ma wolny dzień (nie wszyscy, ale generalnie ma...). Armaty? Nie, samo życie! I prawda jest to, że może być gorzej. Lepiej też by łaskawie mogło.... Tylko nie te czołgi w 1945 r. i nie z tej strony co trzeba przyjechały... Zresztą, gdyby nawet dojechały te od Pattona, to i tak by musiały zawrócić jak w Czechach, bo głuptak na wózku zakochał się w wąsatym bandycie i dał mu wszystko, co tamten chciał.
No tak, teraz to rzeczywiście armaty....
Ale nie wylewajmy....
... i Nowego Roku....
Buldog 2012-12-16 00:56
No cóż... Trochę od tematu odjeżdżamy. ;) Ale skoro tak, to pozwolę sobie na jedną uwagę, bardzo kynologiczną: jest takie porzekadło "Wygodnie panu z pieskiem." - Bo zawsze można na pieska zwalić. Na tzw. komunizm też. Jestem ostatnim, który broniłby komunizmu, ale... Wygodnie panu... :P
Sudetophilus 2012-12-16 09:26
To prawda, zarówno to "ale", jak i odejście od tematu. Stereotypy - czyli to takie dwa typy obok siebie, jak głośniki stereo, nieprawdaż? A są monotypy? Bo monotypia to inna bajka. Są tez typografy. No i grafomany. Ot, przykład tego, jak łatwo odpłynąć od tematu (a nic jeszcze nie piłem).
A gdyby tak przebadać transgraniczne relacje psów, to co Ty na to Buldi. Chyba siedzisz w temacie....
Buldog 2012-12-16 12:53
Jedna moja koleżanka, Polka, ma psa włoskiej rasy, którego sprowadziła z Niemiec...
Sudetophilus 2012-12-16 16:04
A czy to aby nie jest ukryta opcja niemiecka?
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany na stronie
0.0874030590